G1, G5 | 14-45 | mZD 40-150 | kilka M42 | Moje wątki:
Foto-Różności ; Dymne Impresje ; Stary i Nowy Elbląg
Jak widać nie napisałem zrozumialeDoskonale wiem, czym jest mój aparat.
Miałem na mysli to, że dla takiego amatora jak ja lepszy kompakt by spokojnie wystarczył, ale spodobał mi się PEN i mimo, że wcale mi tak naprawdę potrzebny nie jest, to wolę "iść" w ten system.
Oj jest w czym wybierać, jeszcze fundusze potrzebne
No i znowu mam do Was pytanie. Jako, że dopiero uczę się obróbki RAW, to polegam jeszcze na silniku JPEG aparatu. Staram się ustawiać wszystko bez polepszaczy, ale dwie rzeczy mnie nurtują. Gradacja oraz ustawienia kolorów (tam gdzie mamy natural/vivid/i-auto itp). Mam gradację ustawioną na normal, a kolory na natural. Czy macie jakieś doświadczenie czy nie lepiej się zdać na auto, czy zależy od sytuacji?
Silnik JPG aparatu jest całkiem sympatyczny, rozsądnie jednak robić raw+jpg i zachować rawy na potrzeby ewentualnej obróbki w przyszłości. Gradacja - ta funkcja z automatu czasem podbija cienie i jak to automat - rzadko robi to kiedy trzeba i jak trzeba. Sugeruję wyłączyć i zapomnieć. W przypadku jpgów znacznie lepiej użyć kontroli świateł/cieni wbudowanych w aparat, jak jest na to czas. Co do kolorów natomiast warto poeksperymentować przy czym i-Enhance to coś w rodzaju auto levels, inne są dość przewidywalne. Na początek zabawy z rawami polecam OV3, który ma również tę zaletę, że pozwala zrozumieć jak pracuje silnik jpog aparatu.
Dzięki, oczywiście, że robię RAW+JPG. Właśnie po to, żeby w przyszłości obrobić fajnie fotki (najpierw się muszę nauczyć to robić), a na razie mam jpegi.
Tak jak myślałem automatyka jak to automatyka jest słaba. Zostawiam w takim razie wszystko ustawione normalnie, bez polepszaczy, a pobawię się RAWami.
Niestety podczas zakupu E-PM2 nie przewidziałem, że najprawdopodobniej w tym roku i kolejnych trzeba się będzie skupić na budowie domu. Krótko mówiąc nici z drogich obiektywów.
Właściwie jestem zadowolony z jakości kita. To i tak luksus w porównaniu do tego, jakie zdjęcia robiły moje poprzednie aparaty.
Tylko, że kit bardzo mnie wkurza pod względem użyteczności. Duży i to składanie. Ja się jednak nie nadaję do noszenia większych aparatów.
W związku z tym myślę, żeby polować na naleśnika 14-42, albo sprzedać jak najszybciej zestaw i szukać czegoś pokroju XZ-2/XZ-10/S120/P340.
Co o tym sądzicie?
PS. Tutaj mogę dać każdemu radę, kto się jeszcze zastanawia. Jak czujecie, że kit to będzie Wasz pierwszy i ostatni obiektyw, kupcie zamiast tego kompakt![]()
Jak się nie nadajesz do noszenia dużych aparatów i tak piszesz o e=pm2 to zdecydowanie kupuj xz-2
Nie zajmuję się już sprawami technicznymi forum. Prośba o zgłaszanie wszystkiego do Jacka.
Ja wsadziłem XZ-2 (plus automatyczny dekielek) do wewnętrznej kieszeni kurtki i tak go noszę. Popieram i polecam![]()
"Fotografując staraj się pokazać to, czego bez ciebie nikt by nie zobaczył." Robert Bresson