Lubię wertykalne piony i horyzontalne poziomyW moim wątku, można "grzebać" w moich zdjęciach.Główny Prostownik TWA
Helmut, podejrzewam, że nie tyle panorama, co stack z 35 klatek nałożonych na siebie.
Wielu nie zdaje sobie sprawy że niezależnie od modelu aparatu ich zdjęcia będą wyglądały tak samo
Lubię wertykalne piony i horyzontalne poziomyW moim wątku, można "grzebać" w moich zdjęciach.Główny Prostownik TWA
To wychodzi na to, że to nie stack (nałożenie na siebie wielu klatek tego samego ujęcia) z jednego ujęcia, ale panorama z 35 wynikowych klatek.
Narobił się ktoś![]()
Wielu nie zdaje sobie sprawy że niezależnie od modelu aparatu ich zdjęcia będą wyglądały tak samo
Nic nie przeszkadza aby był to stack i panorama jednocześnie.
Gdybym ja interesował się tego rodzaju fotografią to zastanowiłbym się nad kupieniem takiego cuda:
http://www.vixenoptics.com/mounts/polarie.html
jedyne 400$ a zabawy po pachy
Przykładowe fotki robią wrażenie. Niestety PS'a też trzeba mieć pod ręką.
O to fajne
EM-1 II + Oly 7-14, Pan 20mm, Oly 60,75, Pan 100-300, Helios 58mm, Konica 40mm
Za 400-500 zł można kupić używany montaż EQ3-2 z napędem w jednej osi:
http://www.astromaniak.pl/viewtopic.php?f=31&t=30003
Z krótkimi obiektywami pociągnie nawet 5 minut z dłuższymi (ekwiwalent ogniskowej dla ff 300-400mm) 1-2 minuty.
Nie znam się na astrofotografii, ani na fotografii nocnej, dlatego się powymądrzam. Efekt tych zdjęć w dużej mierze zależy od dalszej obróbki dedykowanymi programami.
W przypadku fotografii nocnej wystarczy porządna wołarka rawów, gdzie znajdziemy konkretne algorytmy odszumiania (np. Darktable i profilowane odszumienie dla sprzętów Olka).
Do astrofotografii to już potrzebujemy nieco bardziej abstrakcyjnego podejścia i dedykowanego oprogramowanie, które z paciajów rejestrowanych za pomocą teleskopów tworzy cudne kolorowe obrazy galaktyk i mgławic.
Innymi słowy, to nie sprzęt jest ograniczniem, tylko koncepcja na jego użycie.