Radlakos- Fakt, mazałem jakieś paprochy i chyba sie rozpędziłem. Kizny miał projekt i go konsekwetnie realizował. Takie działania zawsze robią wrażenie.
Kasprzyk- czy wiedzieli nie wiem, ale ,że coś przeczuwali chyba tak. Do końca byli niebezpieczni a samostrzelające karabiny na granicy były ciągle załadowane.
Więzy pancernego uścisku Moskwy kruszyły się. Węgry otworzyły granicę z Austrią, dlatego rzesze Niemców z DDR wyjeżdzało na dozwolone dotychczas "wakacje" nad Balaton i lądowali w Austrii. Jak i to ograniczono zapełniły się eksterytorialne tereny przy ambasadach RFN w Warszawie, Pradze, Budapeszcie. Tam otrzymywali glejt tylko w jedną stronę> RFN, ale bez powrotu do NRD.
Fotka pochodzi z czasu gdy w okolicach muru (teraz: Strasse des 17. Juni) pojawiły się auta telewizyjne z wysięgnikami, które zdradziecko podglądały kraj chłopów i robotników. Postawiona była także przechodnia platforma dla turystów, aby też mogli sobie obejrzeć. Ok. 2 tygodnie póżniej, poprzez gafę wysokiego rangą członka KC SED, mur został podważony. Otóż w trakcie pamiętnej konferencji prasowej nt. ostatnich wydarzeń (m.in. wyjazdów- ucieczki wschodnich Niemców itp.) Günter Schabowski na pytanie dziennikarza czy obywatele Berlina Wsch. mogą od następnego dnia przekraczać granice z Berlinem Zach., on bez konsultacji ze ścisłym gronem SED (Honecker), odpowiedział, że mogą to czynić już od dnia dzisiejszego. Powstał galimatias, ale słowo przed kamerami się rzekło i ludzie całą masą zjawiali się na punktach granicznych... no i się zaczęło.
150. " Pedros? Nie, Gajos "
Fotka z r. 1988, UWr.




Odpowiedz z cytatem
