Tak. Ale nie zaprzeczysz, że w tamtych aparatach było do ustawienia: na body czas, czasami ISO jak był światłomierz, no i tryb automatyki - o ile taka była. Przysłona była na obiektywie. To wszystko. Teraz ma się 150 opcji do ustawienia i trzeba na to "coś" przeznaczyć. Body ma być praktyczne i mieć guziki funkcyjne z przodu czy nie? Czy ma mieć wybór matrycowy/CW/spot czy nie, czy ma mieć wybór szybkości fps czy nie, są przyciski uruchamiania AF, kasowania zdjęć, balans bieli, pojawił sie z tyłu LCD itd.
To są rzeczy których nie było za analoga, a które teraz są. To co jest na wyciagniętych guzikach, a co w menu to kompromis (ustawienie Picture style i cała konfiguracja aparatu). Co jest ważniejsze? Jesli body ma być obsługiwane po staremu - tzn bez menu, to musi mieć sporo rzeczy na guzikach - obsługa w starym stylu kłóci się z minimalną liczbą pokręteł/przycisków. A jak się zrobi body wzorniczo fajniejsze, bardziej minimalistyczne to jego obsługa będzie wymagała ciagłego wchodzenia w menu. No a to nie jest obsługa "analogowa" że tak to okreslę, tylko cyfrowa.
Zrobiono jakiś kompromis i to oczywiste że będą zwolennicy lepszego designu (i za to cyfrowego ustawiania) oraz zwolennicy "analogowego" ustawiania wszystkiego (ok, tak zupełnie to sie nie da tego osiągnąć) kosztem zwiększenia ilości elementów sterujących i pogorszenia designu. Ale to już przeciaganie liny wewnątrz zwolenników tego body retro. Od samego początku wiadomo, że w kwestii wyglądu (czegokolwiek, nie tylko aparatów foto) wszystkim się nie dogodzi. Ja takie body akceptuję, wolę wygląd tego niż D610 czy wielu (większości) body cyfrowych (każdego z systemów).




Odpowiedz z cytatem
