Wybaczcie prywatę, kilka zdjęć łosi wstawiłem do swojego wątku:
https://forum.olympusclub.pl/threads...89#post1174189
Tu ograniczę się jedynie do scenki rodzajowej pokazującej uzasadnienie dla akcji Jedź ŁOŚstrożnie!
Swego czasu przejechałem dwukrotnie i wolno przez Carska ale żadeń gamoń nie zapozował i wróciłem z niczym.
Jacek
Jak odjeżdżałem znad Biebrzy pojechałem carską drogą w zamiarze "ustrzelenia" jeszcze jakiegoś łosia. Pomimo ślimaczej jazdy i przeczesywania lasu wzrokiem nie udało się - jak widać nie ta pora. Dzień nie był jednak stracony - spotkałem i sfotografowałem dwa w okolicach Kruszynian pod Białorusią. Ze wszystkich spotkań w łosiami cieszy mnie jednak to, które miało miejsce 400 metrów od mojego domu - innymi słowy - nie znamy dnia ani godziny![]()
Myślałam, że tam po prostu przy drodze stoją takie panienki (oczywiście czekające na łosie)
A swoją drogą, bałabym się tamtędy jeździć nocą. Pewnie łoś na łosiu...
Kusicie tymi fotkami. Ja w kwietniu szykuję się na kilka kiczyków szerokim kątem. Miejscówki wybrane. Coś dorzucę do wątku po powrocie.