WypasionaSprzedałeś ją?
WypasionaSprzedałeś ją?
Niestety tak.
Fujifilm X100, mju II, panasonic sx1, Fujifilm Wide 210 Instax.
Bardzo dziekuje wszystkim za gratualcje i czytanie moich wypocin dot. aparatow, ktorych juz nikt nie uzywa.
Mam wrazenie, ze ostatnio troche zawlaszczylem sobie wątek Wojtka, jednak mam nadzieje, ze Wojtek nie ma mi tego za złe.
Watek Praktici bede jeszcze kontynuowal np. pokazujac Praktice produkowana dla wojska.
Jednak dzis chcialem przedstawic inny rarytasik.
Wiadomo, ze Zorki piersze i drugie byly wyposazane w obiektywy Industar 22, bedace jeszcze raz przeliczonym obiektywem Industar 10 oznaczanym jako FED 5cm f/3.5. Ten z kolei powstal na bazie Elmara 5cm f/3.5 i choc na schemacie sa identyczne to w rzeczywistosci nie sa juz tak podobne do siebie jesli chodzi o wlasnosci optyczne.
W latach 30-tych jasnym standardem do Leici byl Summar 2/50. Wystepowal w ogromnej wiekszosci w tubusie chowanym, ale rarytasem kolekcjonerskim jest niezwykle rzadki Summar 2/50 w sztywnej oprawie (niechowany).
Wrocmy jednak do Industara 22. Jak doskonale pamietamy wystepowal on w oprawie chowanej. Ale nie tylko. Niewiele osob wie, ze przez rok produkowano go takze w oprawie sztywnej. Ponizej przyklad takiego wlasnie zorkowskiego sztywnego Industara 22.
Przepraszam, ze troche chaotrycznie pisze. Jesli kogos interesuja pewne poruszone tu kwestie to temat moge rozwinac.
Na pierwszym zdjeciu wczesny chowany Industar 22 (od prezentowanej wczesniej Zorki) oraz sztywny Industar 22.
Moje fotopstryki na forum Olympusa. | sprzęt - ciągle się zmienia
Stara prawda: Nigdy nie dyskutuj z idiotą, najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Moja przygoda z morzem Kapitan I , II , V rejsu PBO
Planistigmacie-> absolutnie nie mam Ci za złe i wdzięczny jestem za przekazywanie cennych i nieznanych mi wcześniej informacji w temacie aparatów(przede wszystkim dalmierzy). Do tej pory bardziej w stronę mieszków zerkałem ale trochę się to zmieniło. O istnieniu Industara w sztywnej oprawie pojęcia nie miałem i jest to dla mnie zaskoczenie. Nie widziałem też Zorki z takim "sztywniakiem". Zaraziłeś mnie trochę tymi "leicopodobnymi" aparatami i skromna rodzina Zorek powiekszyła się o Zorkę ze stosunkowo niskim numerem seryjnym w wersji eksportowej. To ta w środku.
Miałem z nią trochę kłopotu bo kupiłem jako 100% sprawną ale okazało się że migawka rozjeżdża się pokazując negatyw. Sprzedawca okazał się uczciwy i na jego koszt dokonana została naprawa a przy okazji czyszczenie i kompleksowy przegląd.
Chyba zapakuję film i zobaczę jak to w praniu wychodzi.
---------- Post dodany o 10:12 ---------- Poprzedni post był o 10:03 ----------
voovoo2->świetnie. Kupiłem za parę złotych na pchlim targu we Wrocławiu coś takiego:
Zablokowana dźwignia naciągu, wylana bateria, sparciałe uszczelki, rozkalibrowany dalmierz i brud. Dwa wieczory i wszystko działa. Kupiłem przede wszystkim ze względu na bardzo chwalony obiektyw z dziurskiem 1,7. Pewnie robiłeś tą Yashiką zdjęcia. Chciałbym zapytać czy warto zapakować do niej film ?
---------- Post dodany o 10:13 ---------- Poprzedni post był o 10:12 ----------
Ostatnio edytowane przez wojtek1234 ; 25.01.15 o 11:15
Nie miałem nigdy tej Jaśki, ale znam kogoś kto miał i chwalił.
Pakuj film![]()
Fajna Zorka, lubie te klony Leici wygladajace niemal identycznie jak pierwowzor.
Zeby nie ograniczac sie tylko do leicopodobnych dzis dla Ciebie Wojtku miechowiec. Bergheil Voigtlaender'a. Prezentowales juz wspanialaego zielonego Bergheila w tym watku (u mnie na str. 6). Postanowilem wiec przypomniec tekst Wojtka dodajac troche od siebie. W kazdym swoim poscie staram sie przemycic jakas ciekawostke oprocz informacji encyklopedycznych. Tu jako ciekawostke (o ktorej zreszta wspomnial Wojtek) podam mocowanie obiektywu.
Standardowo w miechowcach migawka z obiektywem byla mocowana pierscieniem, ktory odkrecalo/przykrecalo sie od srodka aparatu.
Mocowanie bagnetowe jest nam znane z naszych cyfrowek, a tym ktorzy pamietaja jeszcze czasy analogowe z aparatow manualnych i analogow AF. Wczesniej dominowalo mocowanie gwintowe M42 oraz M39. Ale bagnetowe mocowanie obiektywow bylo juz Bergheilu w 1912 r. Na ostanim zdjeciu widac zdjety obiektyw co odslonilo bagnet aparatu jak i obiektywu. Produkowano tez do Bergheila obiektywy wymienne o roznych ogniskowych.
Tu prezentuje zwyklego czarnego Bergheila z Heliarem.
Moje fotopstryki na forum Olympusa. | sprzęt - ciągle się zmienia
Stara prawda: Nigdy nie dyskutuj z idiotą, najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
No toś skarb nam przedstawił. Nie wiem tak do końca dlaczego ale mam ogromny sentyment do tego aparatu. Sprawiłeś mi dużą przyjemność
.
No to fajnie, ze Ci sie podoba. Wiec jeszcze jeden miechowiec dla Ciebie.
Voigtländer Avus to seria miechowcow produkowana przez firme Voigtländer & Sohn AG, Braunschweig, w latach 1913 do 1935.
Aparaty te byly produkowane w roznych formatach zarowno pionowych jak i poziomych. Wyposazone byly w podwojny wyciag miecha oraz migawke Ibsor lub Compur zarowno A jak i B. Montowano do nich trojsoczewkowe Voigtar'y albo czerosoczewkowe Skopary (konstrukcja typu Tessar).
Sa dwie teorie skad wziela sie nazwa Avus. Pierwsza, ze pochodzi od nazwy toru wyscigowego w Berlinie. Druga, ze pochodzi od Aktiengesellschaft Voigtländer Und Sohn.
Tu prezentuje najpopularniejszego Avus'a Voigtländer'a produkowanego w latach 1927-35 formatu 9 x 12 cm ze wspomnianymi Compurem B oraz obiektywem Skopar.
Moje fotopstryki na forum Olympusa. | sprzęt - ciągle się zmienia
Stara prawda: Nigdy nie dyskutuj z idiotą, najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Echhh...
Pomacał bym![]()
Wielu nie zdaje sobie sprawy że niezależnie od modelu aparatu ich zdjęcia będą wyglądały tak samo