Piękna maszyna. Niestety w jej przypadku technika przegrała z ekonomią. Ciekawe czy nastąpi kiedyś powrót do koncepcji naddźwiękowych lotów komunikacyjnych.
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)
Concorde miał pecha, bo pojawił się w najgorszym czasie. Dwa kryzysy naftowe lat 70-tych, spowodowały anulowanie zamówień kilkunastu linii lotniczych, które były zainteresowane zakupem. Co do potencjalnego następcy, to jest projekt o nazwie Overture.
Penn's Landing Filadelfia.
![]()
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)