W każdym zdarzeniu najważniejsze jest to aby nikomu nic się nie stało.
Temu pijakowi co go potrąciłem też na szczęście nic się nie stało. Była jedna zabawna sytuacja w całym tym zdarzeniu. Już po całym fakcie potrącenia pijak wstał, otrzepał się i usiadł na krawężniku a po chwili podeszli Policjanci z tego radiowozu co jechał z naprzeciwka a on do nich takim zapijaczonym śmiesznym głosem "panoooowieeee aaaale on we mnie specjalnie celował", "on chciał mnieeee zabić", "Jego na mnie nasłali". Na prawdę jak byłem lekko spięty całą sytuacją to mnie rozluźnił na maksa![]()



Odpowiedz z cytatem