Do 7m dlugosci nie potrzeba zadnych patentow( rozporzadzenie ministra) , kupujesz swoja lajbe i masz wszystkich w nosie, plywasz i zdobywasz doswiadczenie. Kiedys nie bylo zadnych patentow i ludziska plywali. Gorzej jak nie masz kasy i sobie nie kupisz lajby to problem, bo jest malo prawdopodobne, ze ktos da ci lajbe bez kwitu, Chociaz jak czarterowalem w zeszlym roku armator sprawdzil moje umiejetnosci a kwitow nie. Mozna zdobyc certyfikat ISSA to tez jakies wyjscie. System szkolenia np. w krajach srodziemnomorskich calkowicie odbiega od naszego i tam latwiej zdobyc patent zeglarski. Bardzo dobre szkolenie na stopnie zeglarskie jest w UK.Co do nowego "rozporzadzenia" to dawno maja juz przygotowane i wyskoczy jak krolik z kapelusza![]()



Odpowiedz z cytatem
