Dla mnie największa wada OM-D, to autofocus po zmroku, np. uliczne sceny, potwierdza ze złapał ostrość, a wcale nie złapał...
np. w scenach typu:
W praktyce tylko 1 na 10 jest ostre! (to nie chodzi o poruszenie, bo czas naświetlania zawsze 1/50 i mniej i to samo jest na różnych szkłach)
Szczegolnie na podglądzie ze zbliżeniem to widać jak sobie AF nie radzi,
Teraz już zawsze doostrzam, ale bez przesady... kompakty 10 lat temu lepiej sobie radziły...
Nie wiem, może to wina punktowych źródeł światła? Bo np. w domu przy dużo słabszym oświetleniu ostrzy bardzo dobrze, ale wystawię aparat przez okno i nie łapie ostrości na budynki kilkaset metrów dalej.
Zrozumiałbym jeszcze, że nie może złapać ostrości w trudnej scenie... ale tu potwierdza i zdjęcie wychodzi nieostre.
A może aparat mam walnięty? tylko, że w dzień AF działa perfekcyjnie.