E-M1 Mark II; E-M5 Mark II; E-PM2 IR red+, E-PL5 IR blue; Fuji X-T1; X-M1; garść słoików; Sigma DP2; Hauwei P20 Pro
może porównanie karta i TIRa to przesada ale logistyka zna takie zagadnienie - czy lepiej przewieźć dany towar jednym dużym transportem który będzie przemieszczał się bardzo wolno czy lepiej podzielić go na liczne małe ale za to szybkie przesyłki...
Jak się to ma do fotografii? w moim przypadku - często muszę zdjęcia robić gdy światła jest mało. Obecny sprzęt niestety nie wyrabia i planując zakupy mam dwie alternatywy: albo kupić OMD pozostając w m4/3 i korzystać z dużej GO jaką mi daje mała matryca już przy przysłonach 1,8 czy 2,0 albo przesiąść się na FF gdzie wprawdzie będę musiał korzystać z przesłon 2,8 - 3,6 ale będę to mógł skompensować użyciem wyższej czułości bo wiadomo że FF (już nie mówiąc o d-czysta-s) ma w stosunku do OMD 1-2 eV zapasu w zakresie dynamicznym etc...
W efekcie wszystko sprowadza się do wygody użytkowania i kosztów. Z jednej strony mam jeden korpus z jednym obiektywem 24-70/2,8 a z drugiej torbę stałek (12/2,0+17/1,8+25/1,4+45/1,8 - bo ekw. 70tki w m4/3 jeszcze nie ma) i najlepiej ze dwa korpusy bo trudno sobie inaczej żonglerkę obiektywami wyobrazić...
I co doradzicie?
12-35, jeśli zależy Ci na zOOmie i dwa manualne szkiełka z f o okolicy 1 od Voitka i Mitakon-a. Na pewno nie ma w systemie odpowiednika 70 mm na ff? Na pewno D3s i odpowiednie szkło będzie lepszym reporterskim wyborem, tylko czy w Twojej sytuacji nie jest to przerost formy nad treścią? I na pewno, jesteś pewien , że puszki na D mają nad OM-d 2 EV przewagi na matrycy? Może te 2 EV wychodzi z nikonowskiego softu do wołania zdjęć?
Jest niedrogie też na wtórnym rynku D700, też świetne, ze świetnym DR, potrzebujesz, bierz.
Ostatnio edytowane przez apz ; 16.11.12 o 12:14
E-M1 Mark II; E-M5 Mark II; E-PM2 IR red+, E-PL5 IR blue; Fuji X-T1; X-M1; garść słoików; Sigma DP2; Hauwei P20 Pro
@Jan_S: a ślub brałeś z m4/3? Skoro widzisz, że lepszym narzędziem będzie starsze ale nadal świetne np. D700 to się nie zastanawiaj. Masz mieć przyjemność z robienia zdjeć. Nie ciągnij za uszy m4/3 na obszary, w których nie jest wystarczająco (w Twojej ocenie) dobry. Albo licz się z kompromisami. Przecież chodzi o to, by mieć przyjemność z robienia zdjęć (hobby) albo spokój podczas pracy (zawodowiec).
No i to jest sedno sprawy: chciałoby się sprzęt wielkości OM-D/X-E1 z jasnym małym szybkim zoomem 7-300/2.0, do tego dynamikę przy ISO3200 jak na ISO200. Nie da się. Po co zmuszać TIR-a do jazdy po torze, skoro są lepsze narzędzia.... ?
m4/3 ma swoje zalety, o których się zapomina, widząc czasami jedynie wady. Wierzcie mi lub nie, 5DMkII to świetny sprzęt, ale nie brałem go do ręki z... 6 miesięcy jak nie dłużej. W domu - po co. Na zewnątrz - nie chce mi się ciężarów nosić. Czy to zły sprzęt? Nie - jest w mojej ocenie świetny. Uwielbiam obrazek jaki daje (w mojej ocenie naprawdę jest świetny). Ba, to w wielu aspektach (czysto fotograficznych) o wiele lepszy sprzęt niż X100, OM-D czy K-5. Tyle tylko, że moje potrzeby zostały zweryfikowane przez życie: albo coś małego do 1000 tobołków, ale nic, bo nie ma jak. Kompromisy, kompromisy...
Ostatnio edytowane przez MCR ; 16.11.12 o 12:12
"Pen, ta libacja się źle zaczyna - wyrzucił z siebie Pułkownik patrząc na kanoniera ładującego pociski typu D700 do działa mierzącego w góry Olimpu. Waidodayo - powiedział Pen patrząc na wylot 645-ki. Ważne jak się skończy-pomyślał
http://macrayers.500px.com
próbowałem, odpada, owszem można trochę wspomóc ale nachalność błysku odwraca uwagę
12-35 ma światło 2,8. żaden uzysk na jasności w stosunku do 24-70/2,8, Trzeba by jechać na tych samych ISO co w FF a tam jednak szumy wyjdą niższe a DR większy. Do tego zoom Panasonica sporo kosztuje. Manuale z f0,95 też zresztą tanie nie są...
nie mam tej pewności, tak jak nie mam pewności czy osiągi matrycy OMD są jej rzeczywistymi osiągami czy wychodzą z olympusowego softuBył tu na Forum taki jeden co próbował to udowadniać i prawie mu się udało ale niestety musiał wcześniej dokonać samozbanowania
nie, nie brałembo nie traktuję zakupów z emocjonalnością ma śmierć i życie.
Miałem e510. Aparat miał wręcz beznadziejny DR w stosunku do tego co teraz jest na topie u Olka i Nikona (nie mówiąc już o d300s).
Polecam każdemu - jak mało który ten ograniczony aparat nauczy wielu z Was szacunku i pracy nad światłem.
Teraz mam trochę lepszy, niebawem jeszcze lepszy i co? Mniej uwagi zajmuje mi fotografia a więcej obróbka niedoróbek. Wolałbym odwrotnie.
Wiadomo - fotoziutek nie myśli dużo przed pstrykiem, tylko strzela 5000 fot na weselu i obrabia 500, które wyszły, ale czy o to chodzi?
No cóż ekwiwalent 24-70 2,8 już masz dzięki Panasonicowi.
I to fajniejszy niż u Nikona i Canona bo wielkości puszki Coca-Coli a nie butelki litrowej i ze stabilizacją.
Myślisz że wyznawcy FF mają też albo stałki albo zooma? Nie. I to i to zwykle.
Co mogę doradzić - sam sobie wybierz co potrzebujesz, a jak nie wiesz sam, to czy na pewno Ci tego brak?
Troszkę za bardzo to uprościłeś....
Jeśli chodzi o wesele, to chodzi o coś zupełnie innego. Chodzi o to, żeby jak najmniej się narobić i jak najwięcej zarobić. Metoda jaką wybierzesz żeby to osiągnąć jest nieistotna, to wynik jest ważny. Dlatego warto wybrać do tego sprzęt optymalny...... z prądem, nie pod prąd.
Ładnie napisane o szacunku do światła etc. ale czasami zamiast myśleć i kombinować jak obejść ograniczenia sprzętu chcę po prostu wziąść aparat w rękę i zrobić zdjęcie. Jedno, dwa, może wiecej ale żeby z marszu nadawały się do wykorzystania... Nie umiem korzystać z RAWów tak jak to robi kilkoro z Forumowiczów, nie umiem też tak skutecznie grzebać w GIMPie czy PSie... owszem, próbuję, uczę się ale to jeszcze długa droga...
Owszem, potrafię (chyba potrafię, nie wiem na ile dobrze mi to wychodzi) obfotografować jakieś wydarzenie tylko PENem i 20/1,7. Dać się da, ale czasem chciałoby się móc to zrobić wygodniej...
Czy wiem czego potrzebuje? - może inaczej, wiem w jakich warunkach fotografuję, jakie trudności są z tym związane i jakie są możliwości kompromisu... Wychodzi mi że oczekiwany cel mogę dwiema drogami osiągnąć - bezlusterkowce + jasna optyka (f2,0 i lepiej) lub FF z 24-70/2,8... reszta to chyba tylko kwestia ceny
Też Racja. Szkoda, że nie było Cię Rafale na zlocie. Była ciekawa rozmowa z Wacławem Wantuchem nt. rzemieślników i artystów fotografów.
Ciekawe było również to, że prawie nie mówił o sprzęcie, ale o Fotografii. Miła odskocznia od tego co czytamy w internecie, w tym na forach.
Też bardzo żałuję, no ale niestety nie dało się
Według mnie można być jednocześnie rzemieślnikiem i artystą -nawet podczas wykonywania jednego zlecenia. Na przykład podczas wykonywania zlecenia ślubnego można być bardzo dobrym rzemieślnikiem i realizować to zlecenie za pomocą sprzętu moim zdaniem najbardziej odpowiedniego. Jednocześnie "w przerwie" lub w momencie kiedy możemy sobie "odpuścić" możemy uwolnić drzemiącego w nas artystę. I wtedy użyć mniej odpowiedniego do tej pracy sprzętu -dla przekory, dla sprawdzenia samego siebie, dla większej przyjemności, relaksu. Powód nieistotny, ważne żeby wtedy zrobić coś głównie dla siebie. I wtedy, na luzie, z przyjemnością......... może się okazać, że zdjęcia zrobione tym mniej odpowiednim sprzętem będą lepsze/ciekawsze. Różnie to bywa.