http://www.renderosity.com/mod/galle...ername=mirek54
I tak Was lubie
Jak dla mnie to jakiś śmieszny wątek w ogóle, piszesz że siedzisz na forach czytasz o samochodzie, kinie domowym, siłowni, jeżeli te twoje zainteresowania są analogicznie porównywalne do tego co piszesz na tym forum to metoda dedukcji można wywnioskować że jeździsz trójkołowym prodiżem z jednym biegiem, oglądasz filmy w monofocznicznym wydaniu i ładujesz po 20 dkg na klate tygodniowo. Bez urazy, ale po co kupować lustrzankę która leży w szafie, dla szpanu? Ja rozumiem, nie mieć weny, po prostu nie posiadać tej umiejętności zrobienia dobrej fotki, ale żeby nie wiedzieć co trzymasz w ręku i to za swoją wydaną kasę (chyba że dostałeś aparat w prezencie) i nie zainteresować się w ogóle? Nie masz czasu na przeczytanie instrukcji... też jestem amatorem, początkującym i nie wiem wielu rzeczy, ale jeżeli mi się coś nie udaje to nie mówię że sprzedam aparat bo nie umiem tylko czytam do przekrwienia gałek ocznych co robię źle i co muszę poprawić.
Z takim podejściem to faktycznie sprzedaj ten aparat i zacznij robić zdjęcia jakimś automatycznym jasiem bo szkoda Twojego czasu i kasy, baa rzekłbym więcej, z takim podejściem to faktycznie lepsze hobby to auto bo naprawią Ci go mechanicy czy tez kino domowe bo pójdziesz, kupisz, postawisz i gra, z fotografią się tak nie da niestety a jezeli chcesz wyglądać modnie to proponuję zastosować zabieg w stylu Adam Słodowy-kupujemy jednorazowy aparat za 12.99, doklejamy pomalowana na czarno puszkę po piwie z napisem nikkon i dokręcamy na jej drugim końcu wielka osłonę przeciwsłoneczną. Z takim zestawem na szyi można bez wstydu wmieszać się w grupę turystów z tajwanu udawać że robi się fotki
Pozdrawiam
to nie moje zainteresowania tylko poprostu rzeczy,które byłem zmuszony kupić w czasie tych ostatnich trzecha lat i to im poświęciłem więcej czasu niż e520.Lustrzanke kupiłem bo sie radziłem kolegi jaki aparat kupić ,a on poprostu poradził mi ten gdyż sam miał model niższy i chwalił,a ja chyba myślałem ,że jak kupię taki aparat drogi to już będzie sam zdjęcia robił za mnie![]()
Wiecie, co - już wystarczy. Wszyscy wiemy już co i jak, z samym zainteresowanym na czele. Mógł nie pisać nic, nie dałby powodów do takich komentarzy. Teraz pewnie sypnie się nowa fala komentarzy dotyczących tego sposobu myślenia. A ja tak myślę, że skoro to napisał, to już pewnie sam wie, że było to błędne myślenie. Konkluzja - jak widać bycie zbyt szczerym w pewnym gronie nie popłaca.
Sadzę, że na tym forum jest pewna grupa użytkowników, którzy na pewnym etapie swojego życia miała podobne podejście do tej czy tamtej sprawy, a teraz chyba próbuje się odciąć od tego (wstydliwego jak widać) okresu.
Teraz ja muszę przeprosić za szczerość i się usprawiedliwić, ale zaczynam odczuwać mały niesmak - co poradzę.
Ostatnio edytowane przez deduch ; 4.11.11 o 16:26
E-jakieśtam + ZD standardowe + ZD tele + Fl mocnobłyskające.
Na pragnienia - za mało, na wiedzę - za dużo
fakt zrobila sie troszke dziwna dyskusja , gdybym mial cos dodac od siebie na koniec , teraz znam wiecej faktow od zadajacego pytanie , napewno na plus jest to ze przed kazdym zakupem staral sie zasiegnac przyslowiowego jezyka , jednak zakup kina domowego rozni sie tym od zakupu aparatu ze kino domowe uzywamy biernie , wiec wystarczy dobrze rozpoznac temat przed zakupem i pozniej mamy problem z glowy , kupujac aparat , nalezy tak jak zadajacy pytanie rozpoznac temat przed zakupem , a pozniej po zakupie zaczac sie tego aparatu dalej uczyc , bedzie to dotyczylo kazdego rodzaju aparatu i taniego drogiego , poprostu zeby robic zdjecia jakas chociaz podstawowa wiedza jest przydatna i odrobina wkladu wlasnego tez , wszystko zalezy od zyciowych priorytetow , czy zechce nam sie zainwestowac odrobine czasu na nauke czegos , tak aby pozniej cieszyc sie z uzywania danej rzeczy , czy tez nie , pamietam dawne czasy kiedy wchodzila komputeryzacja , byly osoby ktorym nie chcialo sie poznac nowego narzedzia i kiepsko im szlo , uwazali ze wiele rzeczy zrobia szybciej na piechote , ale byli tez i tacy ktorzy zainwestowali swoj czas na nauke a pozniej odplacalo im sie to z nawiazka bo wiele rzeczy zrobili szybciej i lepiej
ja mysle ze cala ta dyskusje mozna podsumowac w kwesti priorytetow w zyciu i checi inwestycji czasowej w nauke tego czy tamtego , w zamian radosc z osiegnietych rezultatow i spelnienie jakis malych ambicji (bo sie nauczylem , bo umiem)
mozna tez pojsc droga , eee tam nie chce mi sie ... ludzie sa rozni i nie zmienimy ich na sile
forum internetowe cechuje sie tym ze spotykaja sie tutaj w wirtualnym swiecie rozne osoby , jedni przychodza dla rozrywki inni dla checi nauczenia sie czegos od innych , sa tez osoby ktore same chca uczyc innych , sympatycznie jest w momencie kiedy tych szukajacych tylko rozrywki kosztem innych jest zdecydowanie mniej a dominuja osoby chcace sie czegos uczyc oraz ci ktorzy lubia sie swoja wiedza dzielic
ale jak napisalem powyzej ludzie sa rozni i nie zmienimy ich na sile ...
Ostatnio edytowane przez Centus ; 4.11.11 o 16:50
zZz
jestem za a nawet przeciw