Piękne zdjęcia.
Piękne zdjęcia.
Moja przygoda z morzem Kapitan I , II , V rejsu PBO
Oglądając którąś z galerii foto widziałem zdjęcie pająka podobnego do Darownika przedziwnego z kokonem na którym zamiast kokonu jechało na grzbiecie setki małych pajączków.
Jeżeli to ten to mam nadzieję, że w Twoim wydaniu będzie jeszcze lepiej to widoczne. Pozostałe jak zawsze z wielkim zainteresowaniem.
pozdrawiam Wiejo
Dzięki za komentarze!
Nigdy nie spotkałem darownika z małymi pajączkami na odwłoku - one chyba młodych tak nie noszą. Młode na odwłoku noszą wałęsaki - mam zdjęcie takiej samicy wałęsaka z młodymi. Jakość techniczna bez szału (zdjęcie bardzo stare - robione w 2011 roku kompaktowym Pentaxem Optio MX4) - ale ponieważ motyw jest ciekawy - zdecydowałem się pokazać:
2786.
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)
Z ostatnich wrzutek najbardziej podoba mi się 2781 - fajny kadr i kontrast kolorystyczny.
PS. to już od 2011 roku robisz w swoim stylu zdjęcia przeróżnych małych żyjątek?! - Twoja "szuflada" musi być ogromna![]()
Rzeczywiście jest ogromna. A zdjęcia makro od 2011 roku pokazuję na Flickrze - natomiast robić je zacząłem w roku 1981. Fakt, że technika i związane z nią wymogi jakościowe bardzo poszły do przodu i te sprzed kilkudziesięciu lat raczej nie nadają się dziś do pokazania.
Dzięki za komentarz!
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Dwa kadry kwadratników - samiec:
2787.
Załącznik 209370
- i samica:
2788.
Załącznik 209371
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)
Kosarz:
2789.
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)
Stołówka bagnika przybrzeżnego:
2790.
2791.
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)
Dwa pięknie ubarwione sprężyki - ponęć krzyżownik:
2792.
- i Ampedus sanguinolentus (polskiej nazwy chyba nie ma):
2793.
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)
2789. Fajna plątanina nóg.
2791. Ładne kolory i przyjemny kadr z wolną przestrzenią dodającą nieco oddechu.
No to rzeczywiście dawno, technika wtedy raczej utrudniała niż pomagała.....skłoniłeś mnie do kombatanckich wspomnień
Ja zacząłem pod koniec lat 80-tych, materiały czarno-białe no i oczywiście sławne slajdy kolorowe ORWO UT18 i UT21, jak udało się zdobyć. Czekało się 3-4 tygodnie na wywołanie filmów żeby poznać efekty ( W Warszawie najlepiej robił to FOTON na Wolskiej, w związku z czym były długie terminy)
Fotografowałem za pomocą PRAKTIK (MTL-3 a potem BC-1 "electronic", prawdziwe cudo). oraz PENTACONA 6x6 i ruskich lamp FIL zasilanych z sieci. W zwiazku z tym fotki głównie studyjne. A na dobre zaczęło się jak na giełdzie FOTO w Stodole w 1989 zakupiłem Olympusa OM-4 z 50 macro i lampą pracującą w systemie TTL. Wtedy można było zacząć fotografię w terenie. Wtedy OLYMPUS miał faktycznie najbardziej rozbudowany sprzęt do macro, żadna firma nie mogła mu dorównać
No i rzeczywiście większość zdjęć wtedy zrobionych do niczego się nie nadaje, ale coś tam da się jeszcze dziś pokazać, mimo że wymagania techniczne jak i stylistyka macro sa teraz zupełnie inne.
2794. Portrecik pasożytniczej błonkówki o imieniu Sierpoń. Fotka studyjna z pentacona six
2795. Kolorki i dynamika ORWO(światła na granicy przepalenia, cienie smoliste, a zieleń wpada w żółty, ale i tak było lepiej niż na ówczesnych filmach kolorowych i odbitkach). ORWO miały strasznie małą tolerancje na błędy naświetlenia, do tego partie z różnych lat się różniły parametrami. Jedne wychodziły nieźle, inne do kitu
2796. A to skok technologiczny, rok 1991 - OM-4, 2 lampy TTL z pomiarem przez aparat i film KODACHROME 25 ISO. To był wtedy najlepszy dostępny materiał. Super nasycenie kolorów i drobne ziarno, wywołanie niestyty trzeba było wysyłać do KODAKA w Niemczech, ale o dziwo nic mi nie zaginęlo
2797. Szczerklina żądląca ofiarę, też terenowe z OM4 (sparaliżowana gasienica jest zakopywana w norce i służy jako spiżarnia dla larwy szczerkliny) To chyba na slajdzie AGFA CT100
Ostatnio edytowane przez Makromaniak ; 21.03.19 o 14:05