Piękne to nasze wybrzeże i świetnie je pokazujesz.
Mam tylko mieszane uczucia gdy patrzę na kutry rybackie które po przebudowie mają udawać średniowieczne żaglowce. Takie przeróbki wyglądają w/g mnie dość tandetnie - zwłaszcza gdy widzi się wyprowadzone w połowie wykonanych ze stalowych rur masztów rury wydechowe dieslowskich silników i dmuchany ponton z silnikiem podwieszony pod 'średniowieczną' rufą. Zastanawiam się też czy w razie nieszczęścia taki ponton byłby w stanie pomieścić wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie.
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)
Statki przerabiane na pirata są fotogeniczne, przyciągają oko i o to chodzi przewoźnikom. W szczycie sezonu turyści pchają się całymi tabunami na pokłady tych "piratów".
TJ
W to że przyciągają nie wątpię. Turyści, zwłaszcza z małymi dziećmi bardzo często dają się łatwo łapać na lep plastikowej tandety - widać to choćby w takich miejscach jak Disneyland i jego europejskie klony. Choć nie tylko z dziećmi... Las Vegas raczej nie dla dzieci było budowane...
Cóż... na mój gust takie przeróbki to tandeta, ale kasę właścicielom przynoszą - gdyby się nie opłacało to by takich dziwolągów nie budowali.
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)
Na wszelkich obrazach, rysunkach, zdjęciach takie statki wyglądają romantycznie, tęskniąco za starymi dziejami, a ludzie tęsknią za chociażby symbolicznym przedstawieniem dawnych czasów, nawet jeśli to jest makieta i to pływającą. Dawna koga była zdaje mi się gdzieś tam na pieczęciach symbolem Gdańska.
TJ
Słoneczniki piękne - zarówno w kadrach indywidualnych jak i w zbiorowym.
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)
Ach te słoneczniki!