Detal może być reprezentacją, skrótem lub abstrakcją, czyli jakimś porządkiem w nieporządku, a tło (wraz z głębią ostrości, czego prawie nie ma w moich fotkach) może być podpórką, usprawiedliwieniem, rozszerzeniem, wzmacniaczem lub łagodzeniem przekazu, itd.
W ogólności , gdyby tak się udawało przy każdym ujęciu uchwycić, wydobyć te role szczegółu i tła, to by było super.
U mnie jest to stała pogoń za nieuchwytnym, chodzenie po lisich śladach, gra w durnia z naturą, a nieraz dialog prosięcia z gęsią, że się tak wyrażę.
TJ