Pole-pole czyli powoli jak to mówią kenijczyci. Mam tyle tego, że boję się normalnie, że Was zamęczęMoże wieczorkiem uda mi się coś obrobić i wrzucić.
Nie wiem jaką prędkość rozwijał ale w jadąc wydawało by się, że ze 150. W środku okropnie trzepie, bo drogi (jeżeli to tak wogóle można nazwać) są okropne.
Lizus
Jak im się żyję? Wiesz... W życiu takiej nędzy nie widziałamCo rusz łzy mi w oczach stawały.A pomimo to miejscowi są przesympatyczni, otwarci i zawsze uśmiechięci.
Podobno trójaczki to mają być
A tearz Wam całkiem poważnie powiem, że próbowali (bo plątałam się po mieście jako jedyna biała kobieta chyba) sprzedać mi dziecko za 700 000$![]()




Odpowiedz z cytatem
