Narew stoi. Biebrzy nie sprawdzałem, ale odcinkami pewnie jeszcze płynie. Na wydry jeszcze się nie wypuszczałem. Dopiero we wtorek sprawdzę jak się mają.
Narew stoi. Biebrzy nie sprawdzałem, ale odcinkami pewnie jeszcze płynie. Na wydry jeszcze się nie wypuszczałem. Dopiero we wtorek sprawdzę jak się mają.
"Jeden zarabia na to życie tym, co umie. Drugi robi to, co musi. Wżdy mnie poszczęściło się w życiu jak mało któremu rzemieślnikowi, chyba że niektórej ******. Płacą mi za rzemiosło, które szczerze i prawdziwie lubię."
Sapkowski: Bonhart, "Chrzest ognia"
SzukajNajlepsze są miejsca, gdzie środkiem rzeki płynie jeszcze woda. Wydry wychodzą tam na skraj lodu. Robią też dziury w lodzie ale takie miejsca trudno znaleźć.
"Jeden zarabia na to życie tym, co umie. Drugi robi to, co musi. Wżdy mnie poszczęściło się w życiu jak mało któremu rzemieślnikowi, chyba że niektórej ******. Płacą mi za rzemiosło, które szczerze i prawdziwie lubię."
Sapkowski: Bonhart, "Chrzest ognia"
Myślałem, że są może nad Biebrzą lub Narwią jakieś konkretne miejscówki na wydry, tak jak np. Bagno Ławki na łosie
Może w Burzynie poszukam.
Ostatnio edytowane przez KamilB ; 5.12.10 o 22:18
Są. Aleć młodyś i musisz popracować trochę na zdjęcie. A nie tak od razu na talerzuPrzeszukaj Narew od np. Rusi po most w Bronowie, połaź, wypatrz tropy, ślady.
"Jeden zarabia na to życie tym, co umie. Drugi robi to, co musi. Wżdy mnie poszczęściło się w życiu jak mało któremu rzemieślnikowi, chyba że niektórej ******. Płacą mi za rzemiosło, które szczerze i prawdziwie lubię."
Sapkowski: Bonhart, "Chrzest ognia"
Niesamowite ptaszyska. Przestępczość zorganizowana lecz życie rodzinne bardzo uczuciowe. Czasem drobne nieporozumienia. Rodzina Soprano normalnie. Obserwuję je każdej zimy od 6 lat i nie przestają mnie zadziwiać.
"Jeden zarabia na to życie tym, co umie. Drugi robi to, co musi. Wżdy mnie poszczęściło się w życiu jak mało któremu rzemieślnikowi, chyba że niektórej ******. Płacą mi za rzemiosło, które szczerze i prawdziwie lubię."
Sapkowski: Bonhart, "Chrzest ognia"
Mam mieszane uczucia. Zachowania, inteligencja na +, ale to co wyrabiają wiosną na terenach lęgowych to masakra. Tyralierą przeglądają łąki w poszukiwaniu gniazd.Potrafią przeprowadzać akcje zorganizowane - dwa,trzy odciągają dorosłe ptaki ( czajki, rycyki) a reszta szybko plądruje lęgi. Zawsze wiedzą, że siedzę w budzie, choćbym nawet usiadł w nocy. Wystarczy, że zobaczą świeże ślady na śniegu od razu lecą sprawdzić czy nie stoi mój samochód. Słyszę wtedy jak nad nim kraczą i po powrocie nad budą głośno trzepoczą skrzydłami jakby chciały mnie przestraszyc/wywabić z czatowni.
Jeżeli jest ich niewiele na padlinie, a chcą się najeść przed bielikami pozorują spłoszenie się gwałtownym zrywem .Bieliki długo jeszcze siedzą na drzewach kombinując co spłoszyło kruki, a te rozkosznie wcinają mięsiwo.
"Jeden zarabia na to życie tym, co umie. Drugi robi to, co musi. Wżdy mnie poszczęściło się w życiu jak mało któremu rzemieślnikowi, chyba że niektórej ******. Płacą mi za rzemiosło, które szczerze i prawdziwie lubię."
Sapkowski: Bonhart, "Chrzest ognia"
Po tylu latach obserwacji i podawania dobrego jedzonka to pewnie się cieszą na Twój widok. Kruki to piękne ptaki.