Od kilku lat używam z powodzeniem Markoflaszy 450 i 660 Ws, fakt że żelówki padają po około roku, ale to głównie wina nieodpowiedniego ładowania (nawet słynna ładowarka C-Tek psuje żelówki). Poza tym trzeba pamiętać o czasowym ładowaniu i rozładowaniu akumulatora.
Teraz będę eksperymentował z Optimą 40 Ah (mała, żółta za 800 zł) bo Optima 55 Ah to prawdziwy gigant! (Na zwykłej, żółtej co najmniej 15 razy bez ładowania odpala Renault Magnum, 25 min pracy bez ładowania na wyciągarce Powerwinch z silnikiem 2,2 kW!)
Ale póki co to to żelówki 17 Ah za c.a 150 zł całkiem dają radę!