Dzieki siwyjohn, druga bateria to konieczność. Doświadczyłem już tego z sp500.
Pozdrawiam.
Dzieki siwyjohn, druga bateria to konieczność. Doświadczyłem już tego z sp500.
Pozdrawiam.
Ja miałem nieco inny dylemat rok temu - E-500 lub D70 lub 350D. Wybrałem tego pierwszego i nie żałuję. Konstrukcja chociaż wydaje się plastikowa i kiepska w rzeczywistości jest znacznie lepsza. Robiłem nie raz zdjęcia w deszczu i nic się nie stało. Rzucać nie rzucałem, ale myślę, że mały upadek też by wytrzymał![]()
Co do wizjera to się nie wypowiadam - mam to szczęście, że wcześniej miałem Zenita TTL i starego Dimage'a 5, więc jest on dla mnie super. Szkieł manualnych nie używam a do AF wystarcza.
Tak co by nie powtrzać poprzedników, oto moja wyliczanka:
Czego najbardziej mi brakuje:
- oddzielnego przycisku do zmiany jakości zdjęcia - dość często przełączam się pomiędzy jpg a raw
- monochromatycznego wizjera
- drugiego kułka nastwczego
- gripa
- mógłby być ciut cięższy - o jakieś 30-40g
Z czego najczęściej korzystam:
- zmiana ISO o 1/3
- ISO >= 640 - do momentu przekroczenia granicy 1000 da się przeżyć. A 1600 też da się zjeść jeżeli prześwietlisz zdjęcie (szumy są głównie w cieniach)
- tryb Ps - świetny do korekt podczas robienia "szybkich" zdjęć
Jeżeli nie zamierzasz kupować na starcie lampy błyskowej, to odpuść sobie E-1 - on jej nie ma wbudowanej.
Pozdrwiam,
Robert
[quote="RobertW3D"]Ja miałem nieco inny dylemat rok temu - E-500 lub D70 lub 350D.
Możesz zdradzić dlaczego wybrałeś właśnie E-500 z tych trzech? Teraz cena E-500 i Canona 350D to około 2400zł z obiektywem kitowym, nikon odstaje cenowo. Rok temu pewnie mogły być większe różnice. A może co innego zaważyło nad wyborem olka?
[quote="sławekb"]Mam nadzieję, że nikogo nie obrażę, ale przez użytkowników Canona te aparaty strasznie mi obrzydły - dla mnie to taki volkswagen. Niby zdjęcia robi całkiem ładne (choć mydlane) ale ta obudowa i jakość kitowych obiektywów mnie zniechęciły. D70(s) odpadł ze względu na tony błędów jakie w nim popełniono i problemy jakie stwarzał. E-500 wybrałem ze względu na bezsprzecznie najlepszy stosunek ceny do jakości (mam Dual Zoom KIT). W tej chwili mój wybór najparawdopodobniej byłby inny. Gdybym miał gotówkę, to dołożyłbym do D80 lub poczekał na nowego Pentaxa. Nie zraź się - E-500 to świetny aparat dla fotografa-hobbysty, ale konkurencja nadspodziewanie szybko go przegoniła - tak parametrami jak i w/w stosunkiem ceny do jakości.Zamieszczone przez RobertW3D
Zgadzam się, E-500 jest dla amatora. Ja jestem amatorem i w tej chwili nawet nie myślę o wyższej półce. Chciałbym mieć dobry aparat za w miarę małe pieniądze a taki jest E-500. Nie będę robił wystaw itp. więc nie muszę mieć najwyższej jakości a co za tym idzie sprzętu wartego 15 tyś. zł. W tej chwili to dla mnie hobby, może kiedyś się to zmieni ale zmienią się też technologie i aparaty. Na razie nie ma co wybiegać za daleko myslami a przynajmniej nie w tym temacie. Teraz poczekam jeszcze tylko na cenę E-400 w sklepach i na oceny tego aparatu i obiektywów.
Cóś nie rozumiem. Jeśli miałbym prześwietlać na ISO1600, to wolałbym naświetlić prawidłowo na mniejszym ISO. Cóś poplątałeś.Zamieszczone przez RobertW3D
Niekoniecznie - czasem wystarcza mi minimalne prześwietlenie przez co mam krótszy czas migawki (niż bez prześwietlania na ISO800) co daje mi ostre zdjęcie i mniejsze szumy po ściemnieniu niż na 800.Zamieszczone przez Rafał Czarny
RobertW3D:
też zaobserwowałem że jak ekspozycja za ciemna, to ISO800 potrafi iść na przemiał a dobrze naświetlone ISO1600 (pomimo że to już boost) nadaje się do czegoś...
ostatnio trafiłem na kościół ciemniejszy niż **** negatywa... w ISO400 wychodziła studnia i z bólem musiałem focić na ISO800... nawet ta czułość była ciut za niska, ale wyższe ISO mógłbym sobie tylko...
Coż w takich chwilach, to do robienia zdjęć z reki musiałbyś mieć 5DZamieszczone przez KaarooL
... albo statyw
Takich sytuacji miałem już ciut ciut i jeszcze więcej i najczęściej rodziłem sobie w ten sposób:
- prześwietlone ISO800/1600
- ISO800 + Flash comp. +2 (wbudowany)
W zależności od sytuacji jedno z tych rozwiązań zawsze się sprawdzało. No i oczywiście używanie tele nie wchodziło w gre ...
Pozdrawiam, Robert
Był sobie Olek, piękny, wielki, czarny Olek z całą kompanią braci ...
... a jest ... żółta łódź podwodna ....