juka,
Przepraszam. Skad mogłem wiedzieć. W Twoim profilu nie ma podanej płci, ani z postów w tym wątku nic nie wynika na ten temat.
Prosiłem o wyjasnienie, na czym polega strajk bezdomnych. Napisałaś:
Wydarzenie polegające na protescie, to nie jest przecież strajk.a merytorycznie - "Bronili likwidowanego skupu, bronili swojego jedynego źródła utrzymania, bronili prawa do życia...". Warto wiedzieć, że istnieje grupa bezdomnych żyjąca poza schroniskami i noclegowniami. To ludzie, którzy nie korzystają z żadnej zewnetrznej pomocy, są samodzielni. Żyja tylko z tego co znajdą na śmietniku, który nie bez przyczyny nazywają Peweksem. Likwidacja skupu spowoduje utrate przez nich jedynego źródła utrzymania. Czy teraz sprzeciw, walka i determinacja są zrozumiałe?
Powiem Ci ostro, jesli chodzi o bezdomnych.
Nie wszyscy bezdomni są tacy porządni i honorni, jak pokazano to w filmie Eddie". Absolutnie nie. Ja się spotykam niezwykle często z ciemniejsza stroną ich egzystencji, a mianowicie złodziejstwem, niczym niewytłumaczalnym - kradną nawet sztućce aluminiowe, wanny, lopaty, niszczą siatkę ogrodzeniowę, kwiaty na grobach, odczepiają figurki z nagrobków, zabierają świeże sadzonki na klombach, na skarpach drogowych, np. tuje, dostają w tyłek i kradną dalej, zebrzą - niezwykle bezczelnie i arogancko zaczepiają kobiety w nadziei wspomożenia i natychmiast po uzyskaniu datku (w dużej mierze wymuszonego) udaja sie na zakup napojów. Są niezwykle brudni i smierdzący (na co dzieńsie z tym spotykam). Osobiście znam (od ich dzieciństwa poczynając) takich "bezdomnych", autentycznych, którzy posuwają się do wyrywania torebek starszym kobietom, a do lepiej ubranych od nich mężczyzn zwracają się per "panie inzynierze". Jest to plaga.
Główną przyczyną takiego funkcjonowania tych ludzi jest całkowita niemoc wszelkich władz, brak woli politycznej i egotyzm polityków (wazniejsze są ich własne tyłki i elektorat). Przecież tacy ludzie nam władzy nie robia nic złego, niech sobie istnieją, to folklor, a jak sie mozna pokrzepić duchowo ofiarując im zamiast proszonych 47 groszy, całe 2 złocisze. Nie mówię już, jakie wrażenie robią na obcokrajowcach, jak ten problem nieustannie, bardzo wydajnie generuje ujemne punkty dla kraju. Państwo, które nie może sobie poradzić z takim problemem nie zasługuje na poważanie w oczach myślących obcokrajowców, naszych sąsiadów, masowa obecność takich osobników w publicznych miejscach w Polsce wywołuje tylko na twarzach przyjezdnych kurtuazyjne, zabarwione lekko złośliwym zdziwieniem usmieszki.
Z tych powodów slowo strajk nie jest adekwatne w odniesieniu do protestow bezdomnych.
A propos punktów skupu złomu. Zwykle właścicielami ich sa cwaniacy, którzy cynicznie oszukują swoich klientów, płacą im około połowy do 60 procent należności wiedząc, że złom jest często kradziony (np. kratki ściwekowe, druty miedziane po opalanych kablach kolejowych lub liny przewodów wysokiego napięcia) i kręcą z tego bat na biednych złomiarzy, którzy sami okradani bez żadnej litości okradają zarówno państwo, jak i poszczególnych obywateli. Ja bym do tego nie dorabiał ideologii, tylko bym pytał, czy ktoś ma jakies konkretne propozycje dotyczące rozwiązanie tego problemu.
Pzdr, TJ



Odpowiedz z cytatem
