Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 27

Wątek: Jastrząb

  1. #11
    Awatar nurek
    Dołączył
    Mar 2005
    Mieszka w
    Kuj-Pom.
    Posty
    335
    Siła reputacji
    21
    Moja galeria
    Excel bardzo dziękuję Ci za miły komentarz.

    Masz racje że zwierzaków nie da się ustawić na zawołanie. I tak jak mówisz chwała im za to. Poza tym obiektyw 40-150 też nie jest chyba czymś nadzwyczajnym.
    Powiem Ci szczerze że nie wiem dokładnie jak to jest z tymi zdjęciami. Przede wszystkim to chyba m.in. to iż okolica jest dosyć sprzyjające. Mieszkamy nie daleko Nadwiślańskiego Parku Krajobrazowego. Nie jest to co prawda jakaś puszcza czy rezerwat ale jednak mimo wszystko jakieś zwierzątka się tam kręcą. Ja osobiście bardzo kocham przyrodę. Moja żona też zaraziła się tą miłością. Często jeżdżę nad rzekę i spaceruje sobie godzinami obserwując przyrodę. Wsłuchuję się w jej odgłosy, wypatruje sobie miejsca potencjalnej bytności poszczególnych gatunków. To jest tak naprawdę muzyka dla moich uszu. Potrafimy godzinami wpatrywać się w lornetkę obserwując np. suszącego się kormorana. Jak już wypatrzę takiego ptaszka lub sarenkę staram się zaobserwować w jakich miejscach i kiedy przesiadują. Potem pozostaje się dobrze zaczaić i liczyć na odrobinę szczęścia.
    Myślę że nie można zrobić dobrego zdjęcia przyrodniczego (a do tego dążymy) bez miłości do przyrody. Bez jej poznania, szacunku i respektu do niej nic nie da się zrobić. No oczywiście można jechać na miejsce bytowania zwierzyny, wystawić 16sto megowego MarkaII + 600mm i zrobić ładne zdjęcie bez większego angażowania się i straty czasu. Ale to nie dla mnie. To tak jak zrobić ładne zdjęcie w zoo. Satysfakcja z tego mizerna.
    A wiesz co jest najlepsze w tym naszym fotografowaniu, tzn moim i żony? To że z nas są kompletni amatorzy. Gdyby było inaczej to może śnieg nie byłby przepalony. Amatorzy ale za to z dużym zamiłowaniem.
    ps. Ogólnie przyznam że jestem człowiekiem dość nerwowym i niecierpliwym. Jednak kiedy zakładam na siebie moro, pakuję plecak, aparat, lornetkę coś takiego jak niecierpliwość i stres dla mnie nie istnieje. Ostatnio czekałem chyba z pół dnia na sarny. Tak mnie przemroziło że jeszcze na drugi dzień czułem zimno w kościach. Zdjęć z tego prawie żadnych ale jaka radość z tak cudownie spędzonego czasu.
    Moim marzeniem na ten rok jest ładny żuraw i czapla. Nie wiem tylko czy wystarczy czasu i szczęścia. Mam nadzieje.
    E-1 // C-5060 // ZD 14-54 // 40-150 // 35 Macro // FL-50 // EP-2 // SHLD-2

  2. #12
    excel
    Gość
    Nurek, witam,

    wspanialy opis przebiegu "zarazliwej choroby" milosci do przyrody i jej skutkow (oby takich zarazen bylo wiecej) na codzien wyczuwalnych.
    Nurek, opisales calosc tak obrazowo, ze ja widze Twoje namawianie zony do wspolnego "wypadu"w las i szuwary, jej wczesniejsze opory, a obecne zaangazowanie i niecierpliwe oczekiwanie na "upolowanie" wymarzonego zwierzaczka, w jakiejkolwiek formie czy wielkosci.
    Wydaje mi sie, ze podwojnie cieszy, jezeli tak wspaniala pasje, jaka jest fotografia mozna dzielic z partnerem, a szczegolnie piekne bywa, kiedy towarzyszy temu wspolna wedrowka w miejsca godne uwagi i dokonywanie wyboru obiektu fotografowania zywego czy martwego.

    Nurek, wspaniale opisane wrazenia. To sa teksty, ktore sie chlonie i tworzy sie filmik, wyobraznia dziala na wysokich obrotach tworzac postacie, szczesliwe twarze, razem z bohaterami "filmu" uklada sie plany, zaklada moro, przygotowuje plecak i....wyrusza na sciezke marzen, zdarzen, niespodzianek i rzeczywistosci.

    Pozdrawiam,
    excel

  3. #13
    | OlyJedi
    Dołączył
    Nov 2005
    Mieszka w
    N=52°16 E=20°57
    Posty
    1.648
    Siła reputacji
    26
    Moja galeria
    Cytat Zamieszczone przez nurek
    Zdjęć z tego prawie żadnych ale jaka radość z tak cudownie spędzonego czasu. Moim marzeniem na ten rok jest ładny żuraw i czapla. Nie wiem tylko czy wystarczy czasu i szczęścia. Mam nadzieje.
    Też mam nadzieję i życzę udanych połowów i to jest najfajniejsze w tym polowaniu z obiektywem - ta radość.

    Nurek, rzeczywiscie ten śnieg trochę zbyt mocno kontrastuje ale, jak następnym razem będziesz się zastanawiał, czy wystawić, czy nie to śmiało wystawiaj, bo bardzo bym żałował, nie mogąc podejrzeć skrzydlatych braci mniejszych
    blady

    nienerwowo sobie cykam fotki w tempie 4/3

  4. #14
    Awatar nurek
    Dołączył
    Mar 2005
    Mieszka w
    Kuj-Pom.
    Posty
    335
    Siła reputacji
    21
    Moja galeria
    excel, pięknie przedstawiłeś to czego nie udało mi się ująć w moim skromnym opisie. Ja opisałem surowe fakty a Ty dołączyłeś do tego opowieść. Jest dokładnie tak jak mówisz. Jeszcze raz bardzo dziękujemy.

    blady Tobie również dziękujemy za miłe słowa.

    Specjalnie dla Was taka głowa jednego z naszych skrzydlatych braci mniejszych .
    4.

    To już kadrowane i trochę rozmazane. Jakość pozostawia weiele do życzenia ale co tam .

    ps. może macie jakiś sposób żeby przekonać kobietę do tego że pająk nie równa się śmierć ? Tego jeszcze nie udało mi się osiągnąć dlatego wspólnie wędrujemy po krzakach tylko zimą i wczesną wiosną kiedy te małe stworki jeszcze chyba śpią
    E-1 // C-5060 // ZD 14-54 // 40-150 // 35 Macro // FL-50 // EP-2 // SHLD-2

  5. #15
    excel
    Gość
    Nurkowie, ,

    to Wasze ptaszydlo wodzi za mna wzrokiem! A jak grozne ma spojrzenie, a jak upiorne zrenice! I to wszystko umiesciliscie na zdjeciu. Pieknie.

    Ponarzekam - pewnie, ze szkoda braku "glebszej glebi" ostrosci. Pewnie, ze szkoda, ze przez jej brak tak do konca nie widze puchowatosci pior i subtelnosci ich kolorow, pewnie, ze szkoda..., ale za to bardzo sie ciesze, ze dzieki Waszej ogromnej ambicji, zawzieciu i cierpliwosci moge poznac kolor jego oczu z cala gama drapieznosci, zadziornosci, lowczych ciagotek i przebieglosci.

    A wiec - dziekuje! Piekne zdjecia. Idzcie na czaty, wypatrujcie, poszukujcie, niech pajaki nie tworza wiekszego zagrozenia jak "polska mucha pospolita" - jest wszedzie, ale nikt sobie z niej nic nie robi (moze procz HACCP), sadze, ze nawet mniej uciazliwe w obejsciu. Sprawdzone. Absolutnie. No, chyba, ze znajdziesz tarantule. Na szczescie nie w naszym klimacie, a wiec w krzewy, bez absolutnej obawy.

    Pozdrawiam,
    excel

  6. #16
    Zwycięzca OlyRulez| OlyJedi Awatar Rafał Czarny
    Dołączył
    Jan 2006
    Mieszka w
    Krakowie
    Posty
    8.679
    Siła reputacji
    115
    Moja galeria
    Nurek napisał:
    Moim marzeniem na ten rok jest ładny żuraw i czapla.
    Fajne masz marzenia.
    gAlErIa czArNeGo
    oPoWiEm wAm o mArKu
    Pampalini, łowca stworzeń, wypier..lił się o korzeń.

  7. #17
    Awatar nurek
    Dołączył
    Mar 2005
    Mieszka w
    Kuj-Pom.
    Posty
    335
    Siła reputacji
    21
    Moja galeria
    No wiesz Rafał. Marzy mi się jeszcze ZD 300mm F2,8 i chociaż Nissan Patrol bo ostatnio tak ulgnąłęm w błocie żę ledwo się wygrzebałem. Tak więc Nissan by się przydał .
    No ale niech będzie. Narazie zostanę tylko przy czapli i żurawiu .
    E-1 // C-5060 // ZD 14-54 // 40-150 // 35 Macro // FL-50 // EP-2 // SHLD-2

  8. #18
    Zwycięzca OlyRulez| OlyJedi Awatar Rafał Czarny
    Dołączył
    Jan 2006
    Mieszka w
    Krakowie
    Posty
    8.679
    Siła reputacji
    115
    Moja galeria
    Czwarte ładne, ale mocno PSute. Ta nieostrość to na kompie, prawda?
    gAlErIa czArNeGo
    oPoWiEm wAm o mArKu
    Pampalini, łowca stworzeń, wypier..lił się o korzeń.

  9. #19
    Awatar nurek
    Dołączył
    Mar 2005
    Mieszka w
    Kuj-Pom.
    Posty
    335
    Siła reputacji
    21
    Moja galeria
    Tak.
    E-1 // C-5060 // ZD 14-54 // 40-150 // 35 Macro // FL-50 // EP-2 // SHLD-2

  10. #20
    | OlyJedi Awatar kasprzyk
    Dołączył
    Jan 2006
    Mieszka w
    Wielkopolska
    Posty
    3.715
    Siła reputacji
    89
    Moja galeria
    Witam

    Z pająkami - to masz trudny orzech do zgryzienia - takie już są kobiety Nie wiem jak u Was - ale nad moją rzeką najgorsze są komary - w zeszłym roku to była prawdziwa plaga.
    Wybrałem się jednego dnia na ryby pontonem - zbliżał się czas szczupaków - wiedziałem, że komary tną niemiłosiernie - spodnie jeans, bluza, czapka (w środku lata ) , ręce wysmarowane środkiem przeciw owadom, spryskany cały - gdy pompowałem setki na mnie siedziały - ale dałem radę - myśłałem, że jak wypłynę - tam będzie luzik - jednak to była głupota - wskoczyłem na ponton, wędki sprzęt - odepchnęłem od brzegu i się zaczęło - usiadłem się na ławeczce - spodnie się "naciągnęły" i wtedy zaczęły do mnie dochodzić "strzały" - na kolanach, tyłku - ręce i twarz cały czas ! zrobiłem kilka ruchów wiosłami i szybko spowrotem na brzeg - wszystko prawie w locie - wyskoczyłem jak poparzony - prawie połamałem wędkę - coś okropnego!!! Od tamtego czasu pojechałem chyba dopiero w październiku

    Najbardziej lubię wsłuchiwać się w dźwięki z tafli wody plusk i już wiem czy to karp, szczupak, okoń, kaczka czy żaba Szkoda że uchwycenie ryb w "akcji" jest prawie niemożliwe - a może się mylę....

    Serdecznie pozdrawiam
    Olympus C-7070, E3, ZD 14-42 i 70-300

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
 
Właściciel: FOMAG Sp. z o.o., Gdansk, 80-137 ul. Starodworska 1, KRS 0000341593, www.fomag.pl

Serwis wykorzystuje pliki cookies w celach reklamowych, statystycznych i do personalizacji stron. Możesz wyłączyć używanie plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej jednak może to utrudnić korzystanie z serwisu! Więcej informacji w Polityce prywatności.