Rafał Czarny napisał:
A ja doceniam właśnie uchwycenie bażanta na tle sarny. Sam bażant nie robi na mnie wrażenia. Nawet najlepiej sfotografowany. Tak samo z sarnami.
I ta właśnie myśl przyświecała mi podczas robienia tej fotki. Nadarzyła się niecodzienna okazja i tak jak potrafiłem starałem się ją jak najlepiej wykorzystać.

To było nerwowe wyczekiwanie na jeden szczególny strzał. Bardzo wiele czynników mogło zniszczyć to zdjęcie. Bażant mógł zmienić pozycję, zasłonić sarnę głową. Ta była w ciągłym ruchu, mogła skręcić i pójść w innym kierunku. Musiałem wyczekać kiedy sarna minie przesłaniający ją patyk, widoczny jako nieostrość tuż za jej tylną nogą. Ale też nie mogłem pozwolić jej schować się jej za krzakiem znajdującym się przed nią i musiałem zachować odpowiednią ilość przestrzeni przed jej głową. Dlatego też kompozycję oparłem na przekątnych. Bażant znajduje się po przekątnej kadru przy zachowaniu potrzebnej odrobiny przestrzeni przed głową. A jeśli połączyć głowy obu zwierząt powstanie linia, która jest mniej więcej równoległa do celującego w róg kadru ogona. Czekałem aż zwierzęta ustawią się odpowiednio i zrobiłem tylko tą jedną klatkę.

Fotografia przyrodnicza bywa dość wymagająca. Ciekawe zdjęcie jest trudnym wyzwaniem i to jest pociągające. Mimo długiego, męczącego oczekiwania trzeba szybko reagować na nadarzające się, z reguły bardzo krótkie okazje i podejmować błyskawiczne decyzje pozwalające na maksymalne wykorzystanie szansy przy uwzględnieniu rozlicznych ograniczeń (krzaki, parametry ekspozycji, kompozycja itd.)