Jest wręcz odwroitnie. E-1 to rzeczywiście aparat PRO. Jednak pamiętajmy o dacie premiery - 2003 rok! Aparat (body) w dniu premiery kosztowało około 9000 zł.Zamieszczone przez robin102
Cena w Polsce dzięki bankrutującemu jak się nie mylę Eurocolorowi lekko ponad 3200 zł (z obiektywem Zuiko 14-54 - cena ponad 2000 zł) spowodowała zejście aparatu pod strzechy.
Aparat ten trafił więc w wiele "niepowołanych" rąk i stał się popularny na równi z najtańszymi lustrzankami.
Co by nie mówić, mimo upływu czasu (3 lata w dziedzinie fotografia cyfrowa - to wieczność) jest nadal świetny sprzęt, który swobodnie może konkurować z najnowszymi lustrzankami.
Gdyby nie to, że mam swobodny dostęp do E-1 w pracy, byłby to dzisiaj mój prywatny sprzęt.
Co tyczy się jednak jego następcy, to przewiduję konstrukcję, która tak jak E-1, będzie się swobodnie bronić przed konkurencją nawet trzy lata po swojej premierze - a to musi kosztować.



