Ostatnio edytowane przez irek50 ; 27.07.09 o 12:31
Co do oczekiwań klientów, to zgadzam się z Irkiem.
Ja z powodzeniem foce śluby e500, e1, 14-54, metz 48af. Lampa od daszka, ale czasami też na wprost.
I bez owijania, jestem takim weselnym fotoziutkiem. Ale moi klienci oczekują ostrych, kolorowych fotek, na których widać babcie, wójka itd. I nie oczekują artyzmu, chcą mieć poprawnie wykonane zdjęcia, wklejone w album.
OM10 + 50 1.8 | C + 20mm, 50mm, 100mm | zieli33
Irek, Mariush, myślę, że już wystarczająco przestraszyliście koleżankę. Z pewnością zaczeła się zastanawiać po co jej aparat.
Porada, moim zdaniem, powinna być jedna i ktoś ją wcześniej przytoczył, a ja pozwole sobie powtórzyć i nieco rozwinąć.
Jeśli nie masz doświadczenia w fotografowaniu nietylko uroczystości, ale mówiąc tak generalnie wszystkiego, to wybierz się na ten ślub bez stresu, ucisku na żołądku, ale z aparatem.
Poleć znajomym jakiegoś dobrego fotografa w okolicy lub nawet odpytaj nasze forum kto by chciał się tego podjąć. Jest tu kilka osób znających się na rzeczy. Ich prace widać w galerii lub w ich wątkach autorskich.
Sama zaś wybierz się na luźno. Fotografuj z takich lokalizacji w jakich nie ma głównego fotografa. A często nie ma go z tylu kościoła, na balkonie (o ile jest taki w kościele), reakcje rodziny i znajomych siedzących w ławkach. Także na weselu będzie co fotografować gdy często głównego fotografa już nie ma, a ludzie są juz dobrze "rozluźnieni". Będzie to dobre uzupełnienie zdjęć głównego fotografa.
Poza tym E-500 da sobie radę. Podłącz do niego jasny obiektyw. Przed uroczystością wejdź do kościoła zmierz sobie światło. Sprawdź optymalne ustawienia aparatu z sugestią by wszystko ustawić tak aby ograniczyć błyskanie (o ile wnętrze na to pozwoli) lub używać błysku na minimalnej mocy jedynie doświetlając pierwszy plan. Więcej konkretnych porad znajdziesz w archiwaliach naszego forum. Jest kilka wątków o fotografowaniu ślubów.
tak jak ostatnio nie podobało mi się parę zdjęć i nadużywanie słowa fotoziutek przez mariusha, to w przypadku tych zdjęć popieram go w całej linii.
Irek, nie twierdze że Olkiem nie da się zrobić poprawnych zdjęć. Do takich zdjęć jak Ty robisz Olek nadaje się idealnie. Powyższy post dotyczył HI END zestawu niezależnie od marki i uważam że taki zestaw podałem. Gdyby Olek był do ślubów najlepszy to wszyscy kotleciarze mieli by Olki. DKA robi fotki E-3 i śluby też mu wychodzą OK.
Tym sprzętem na pewno da się zrobić przyzwoite zdjęcia ślubne. Sam robiłem podobnym zestawem (E-510, FL-36, 14-54) i wyszło bardzo fajnie. Zarówno młodzi jak i rodzice byli bardzo zadowoleni.
Jeśli czujesz się niepewnie, nie masz jeszcze doświadczenia, nie możesz zagwarantować, że zdjęcia wyjdą dobrze, wolałabyś robić zdjęcia jako drugi fotograf - to powiedz o tym wszystkim młodym. Niezależnie co młodzi postanowią nie będziesz odpowiedzialna gdyby coś nie wyszło i nie będziesz miała wyrzutów sumienia.
I głowa do góry! Trafia Ci się fajna okazja. Tylko przed ślubem poczytaj i poćwicz!!!!!
Irku, na Twoich trzech ostatnich fotach w tym wątku moim zdaniem za duży udział ma lampa, a za mały światło zastane. Wyszły brzydkie cienie i zbyt ciemne tło.
A można przecież używać tak lampy, że nikt się nie zorientuje oglądając fotę, że była użyta. Ty to chyba wiesz najlepiej.
Moim skromnym zdaniem spokojnie można było złapać więcej światła zastanego podwyższając ISO z 200 do 800 (jakość była by wciąż zadowalająca) oraz otwierając bardziej przysłonę (głębia ostrości przy tych kadrach i tak objęła by wszystko co istotne).