Znajomy, którego sprzętem konkurencji z teleobiektywem (bez stabilizacji) zrobiłem parę zdjęć również stwierdził, że mam pewną rękę. Studiował nawet exify dochodząc do wniosku, że jest 1-2 EV do tyłu
W jakimś stopniu można to pewnie wyćwiczyć. Mój sposób to, hmmm - po pierwsze lewa ręka podtrzymująca obiektyw nie dynda w powietrzu tylko opiera się o klatkę piersiową, po drugie lubię nieco docisnąć aparat do twarzy (dokładnie muszla oczna do czoła/brwi). A i jeszcze jedno - jak robię zdjęcie zwykle wygodniej mi nie kierować aparatu na wprost, tylko obracam, się w lewo, mniej więcej o 90 stopni.
Mam nadzieję, że udało mi się to opisać wystarczająco obrazowo, chociaż pewnie każdy wypracowuje sobie swój indywidualny sposób trzymania aparatu. Na pewno warto poeksperymentować.




Odpowiedz z cytatem

