Nie przesadzacie aby?
Zawodowcy przyjmą z usmiechem każde ułatwienie dla swojej pracy. Te ficzery nie są im niezbędne do pracy, ale jak ją ułatwią to będa używane. Pogarde dla ułatwień to raczej maja pozerzy udający wielkich fotografów.
Automaty liczą, liczą, liczą .....na człowieka.
ja wiem czy to uszczypliwosc? to po prostu prawda
nikon to nikon, a canon to canon
podobnie jak bylo z live view gdy sie pojawilo w e330 i 510, canoniarze i nikoniarze przez pare lat mowili po co to komu
az 1ds dostal live view
podobnie z czyszczalka, canoniarze i nikoniarze ignorowali to mowiac ze to bzdura i ze i tak trzeba mechaniczine to czyscic
ale gdy porownali swoje czysczalki z olympusowa to juz dyskusji nie bylo
a filmy? niby bajer, ale nowy 1ds bedzie filmowal i to z autofokusem i bedzie to szczyt techniki
szkoda tylko ze olek pierwszy nie zrobil filmow w lustrze, mialby komplet inowacji na swoim koncie![]()
Ostatnio edytowane przez Marcin510 ; 20.05.09 o 23:08
Nic tylko wypatrywać bankructwa Nikona. Po wpadce z ekranikiem w D5000 już się nie podniesie.
Ostatnio edytowane przez EuroLiberty ; 21.05.09 o 04:01
Nikona też przenibytestowali w PCWORLD. Nawet zmierzyli szumy na jpegach i różne takie.
Dwie wypowiedzi z tego wątku, pierwsza wyraźnie drwiąca z poświęcania uwagi, czasu i miejsca na tym forum technicznym szczegółom budowy sprzętu, wedle jej autora niewartym tego a druga raczej bardzo racjonalna i najbliższa prawdy.
Wydaje mi się, że Morlokowi trzeba przyznać rację, wszystko co ułatwia pracę fotografowi nie jest zbędne czy niewarte wzmianki. +
Ad rem, w ostatnim Foto-Kurierze również znalazłem dość obszerny test tej małej lustrzanki i wynika z niego, że jeśli chodzi o jakość zdjęć w wysokich czułościach to Nikon nie ma się czego wstydzić. Fotki są prawie tak dobre jak w D90/D300 a to już jest naprawdę wysoka jakość.
Wróćmy jeszcze do tego, nieszczęsnego ekranika
W tymże opisie (teście) jest kilka fotek, także i tego elementu. Oto dwie z nich:
Jest także fotka na statywie ale podobną mamy już w tym wątku. Jak widać, Nikon naprawdę się tu nie popisał i wydawałoby się, że firma powinna zdawać sobie z tego sprawę. Nic bardziej mylnego
Otóż na wewnętrznej stronie okładki tegoż numeru jest całostronicowa reklama Nikona D5000 a w niej taka oto fotografia:
Kto z fotografujących wyobraża sobie używanie lustrzanki w takiej pozycji?![]()
Jak widać, dobry marketing potrafi nawet wady przedstawić jako zalety i o to chodzi
Moim zdaniem, takie mocowanie ekranika najlepiej sprawdzi sie przy fotografowaniu z góry nisko położonych przedmiotów i z tzw. żabiej perspektywy, przynajmniej nie ubrudzimy sobie kolan i łokci
PS
Jako ktoś, kto lubi fotografować architekturę chciałbym zwrócic uwagę na możliwość poprawienia perspektywy od razu w aparacie:
Niby można to zrobić w dowolnym programie graficznym ale nie wszystkim się chce i wydaje mi się, że jest to jedna z ciekawszych, dla amatora fotografowania architektury, opcji w menu retuszu. Obok równie ciekawych "korekcji zniekształceń (czyli niwelowania dystorsji beczkowatej obiektywu) i prostowania zdjęć w których horyzont nie jest tak, jak powinien.
Podobno także ten model pozwala robic zdjęcia seryjne z szybkością 4kl/s a to w amatorskiej przecież puszce jest świetnym wynikiem, Nikon D90 robi tylko pół klatki więcej.
Żeby jeszcze trochę się ponabijać to podobno w menu "Scene" są takie programy jak "Portret zwierzęcy" i "Żywność"![]()
Ostatnio edytowane przez rocco ; 21.05.09 o 16:52
Myślę, że wspólczesne lustrzanki osiagnęły taki poziom iż rożnice między niemi nie mają znaczenia, poza oczywiście specyficznymi sytuacjami. Jak to napisali w DVF - wszystkie współczesne lustrzanki są b. dobre i da sie robic nimi świetne fotki. Jak zwykle do wykonania pracy potrzeben jest odpowiednie narzedzie i umiejętności. Dla rzeźbiarza nie jest wazne czy dłuto wykonano z wanadu, kto wyprodukował byle mialo odpowiedni kształt i ostrze i wygodnie było w pracy. Uszczypliwe uwagi na temat tej czy innej firmy przypominają zabawy w piaskownicy - Ty masz ładniejszą babkę, ale ja mam ładniejszy szpadelek. Ja wiem, ze olek tchnicznie daje gorsze obrazy i co z tego, ja lubie Olka i tyle i wiem, że ze mnie fotograf-**** i żadne leczenie kompleksów wadami/zaletami N, C czy S tego nie zmieni. Pamietajmy o własnych słabościach, reszta to ślusarnia.
Automaty liczą, liczą, liczą .....na człowieka.
test fotopolis
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=8942&p=5
chyba nie było?
A7II słoiki
jerzykulesza.zenfolio.com
Przez moment miałem go w rękach. Zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie jego wielkość.
Potem zobaczyłem na półce d60 i bawiłem się jak dziecko w zabawę: "znajdź 10 różnic".
d5000 w stosunku do d90 u Nikosia jest tym, czym E-620 w stosunku do E-3 w 4/3.
Każdy komu zależy bardziej na kompaktowości i ruchomym LCD i tak nie kupi E-30/d90. Inny target po prostu.
Na pierwszy rzut oka E620 wygrywa bocznym wahadłem (vide: statyw). Dorzucę do tego jeszcze brak funkcjonalności LCD przy robieniu sobie zdjęć - kiedy miałem Canona S2, mogłem postawić na statywie, kamieniu, czy murku aparat i odchodząc pod strzał widziałem jak mam się ustawić, a tutaj? Tu ruchomy LCD jest o kant czegoś potłuc (Olek +1 do rep).
Zwróciliście uwagę, że trzeba na ww. przez rocco reklamówce, że trzeba mieć dość długi nadgarstek, by móc swobodnie robić fotki w pionowym kadrze? Teraz wyobraźcie sobie tą rękę w kurtce... W sumie trzeba wygiąć rękę w drugą stronę (Olek +1 do rep.) do pozycji "kelnerskiej". Mało wygodnie.
Ostatnio edytowane przez Iwo ; 28.05.09 o 19:45