Wstawiam dalsze 4 widoczki z doliny Redy, tym razem zimowe.
Reda 6
Domek na krawędzi doliny. Trochę zbyt mało udało się złapać światła, aby zapełnić dostatecznie cieniami drzew pierwszy plan. Niebo zbyt jednostajne.
Reda 7
Drzewo nieopodal rzeki Redy. Jadąc rowerem do lasu zauważyłem, że dobrze się czuje ono na tym polu i pstryknąłem mu fotkę. W oddali wzgórza morenowe.
Reda 8
Most na rzece Bolszewce (dopływ Redy) w Bolszewie. Z ciekawostek lingwistycznych – dopływem Bolszewki jest rzeczka o wdzięcznej nazwie – Gościcinka . W głębi dom z czerwonej cegły kryty papą, typowy dla wsi pomorskich w okresie pruskiej okupacji. Zamierzeniem moim było, aby dom zagrał barwą.
Takie domostwa powoli staja się rzadkością, giną śmiercią naturalną – przez rozpadnięcie się wskutek braku remontu lub wyburzenie dla budowy nowocześniejszego siedliska.
Reda 9
Widok z Bolszewa na dolinę Redy. W oddali Wejherowo. Na fotce są trzy plany – zaśnieżone pole, łąki doliny i w oddali zabudowania, kominy Wejherowa. Po lewej krawędź Kępy Puckiej. Są tam bardzo wymagające ścieżki rowerowe – asfalt i piasek, a na odboczkach także miękki grunt, liście, podjazdy na pierwszy bieg, zjazdy na hamulce tarczowe, wszystko w lesie przeważnie bukowym. Z ciekawostek – maszty wysokiego napięcia w oddali, to linia przesyłowa dostarczająca w dołku zapotrzebowania 800 MW mocy do największej w kraju elektrowni szczytowo-pompowej (nad jeziorem Żarnowieckim, 16 km od tego miejsca) i oddającej w szczycie zapotrzebowania coś ponad 600 MW tą sama linią.
Słup na środku obniża jakość fotki – rozbija jedność drugiego i trzeciego planu.
Dzięki ukośnemu biegowi płotu zdjęcie zyskuje pewną przestrzenność. Proszę przechylać mocno głowę w prawo i w lewo patrząc na fotkę, płot na pierwszym planie staje się „ruchomy”.







Odpowiedz z cytatem



