Jestem jak najbardziej za wydzieleniem wątku typowo ślubnego, gdzie moglibyśmy sobie przywalić nawzajem lub pomóc, w zależności od sympatii i nastroju...
Co do wiadomej strony to bywa różnie. Oczywiście przedstawić się warto i należy i pogłaskać trochę słowami. Ale bywa też że nawiązanie do tematu po co się przyszło skutkuje listą zakazów i regulaminu. Niewiedza tego jest w tym momencie lepsza bo raczej nikt nie będzie z gromnicą za fotografem w Kościele biegał.
Cóż...wyczucie to już inna para kaloszy. Jak to się mówi: na układy nie ma rady....




Odpowiedz z cytatem
