Jeśli chodzi o plener to po prostu Młodzi zażyczyli sobie parę zdjęć przed domem weselnym. Oni nawet w umowie nie mieli pleneru. Niestety w tej robocie piękne ideały pryskają, w życiu ze swojej inicjatywy nie zrobiłbym np takiego zdjęcia nad jeziorkiem z tandetnym domem weselnym w tle. Ale takie właśnie chcieli. A fotograf powinien spełniać życzenia klientów. Gdym to ja decydował, to wziąłbym ich w ciekawsze miejsce w lepszą pogodę i inaczej pokadrował. I w życiu bym się do wielbłąda nie zbliżył :P Ale nie wybiera się sali, młodych, pogody, gości, kościoła, nie ustawia się też nikogo, ani nie powtarza niczego. Jeśli ktoś chce zdjęcie z wielbłądem za siatką, to ma do tego prawo. Chociaż znam fotografów, którzy potrafią odmówić komuś zlecenia, bo wyglądałby mało reprezentatywnie na www ;P A młodych zaczynają ustawiać zaraz po wyjściu z kościoła, zamiast dać im przeżywać ten dzień.
Ja się cały czas uczę, to dopiero pierwsze śluby. Jeśli macie dla mnie wskazówki, co mógłbym zrobić lepiej, to chętnie przyjmę radę od kogoś bardziej doświadczonego. Inny kadr? Inna perspektywa? Może gdzieś inne światło? Balans bieli? - tam każdy kawałek sufitu był w innym kolorze![]()
Tak w ogóle patrząc po innych w tym biznesie to i tak nie czuję się źle, skoro często gorsze zdjęcia wystawiają na stronach, a sami przecież wybierają najlepszeDobra, zrobię www, wybiorę zdjęcia z paru ciekawszych wesel, jak ją też zjedziecie, to dopiero wtedy się załamię
Pozdr




