Dokładnie Alakin. Trochę przypiliło i pomyliłem lata ale.... w tym numerze z 2006 też jest o ślubach.
Dokładnie Alakin. Trochę przypiliło i pomyliłem lata ale.... w tym numerze z 2006 też jest o ślubach.
Wysprzedaję system....
Alakin czekamy na TEN od Ciebie... Ja z niecierpliwością.
Do Rocco - te dzieci to by się przydąły... oj przydały...
Wysprzedaję system....
Przeczytałem cały temat(trochę to trwało ^^) i chyba kilka osób szuka dziury w całym.
Nie jestem mega zawodowcem. Robiłem zdjęcia po znajomości na 1 ślubie/weselu i na 1 chrzcie. Miałem wtedy E-400 z 14-42 i tyle. Efektem były zdjęcia, które się podobały zainteresowanym i są połączone ze zdjęciami wynajętego "zawodowca", który zresztą w kilku miejscach spartolił sprawę choć teoretycznie "sprzęt miał".
Po pierwsze my tutaj jesteśmy zboczeni i chyba mało kto już potrafi NORMALNIE oglądać zdjęcie bez analizy krzywizn, szumów i przepałów. Normalny człowiek nawet nie zauważa takich rzeczy!!
Skoro młodzi sami zdecydowali się na WildLight'a świadomi jego obaw itd. to o co te płacze?
Wielu z wypowiadających się ma ogromną wiedzę na temat fotografii i często bogate portfolio. Tylko jakoś nikt nie zaprezentował tu nic co by poparło te ich wiedzę. Wszyscy potrafią skrytykować ale pokazać lepszych, nie. Na prawdę fajne zdjęcia ślubne to widziałem tutaj chyba tylko Fatman'a.
OBYWATELGC jak zrozumiałem sam masz za sobą około 10 ślubów ze sprzętem za blisko 20.000zł. Nie powiesz chyba, ze to ogromne doświadczenie ma być bo tyle to ja mogę w 1 miesiąc zrobić przy dobrych wiatrach tylko co z tego? Mając TAKI sprzęt i robiąc to 7 raz taka ilość przepałów, ucięć i wątpliwej sensowności kadrów rodzi poważne zastrzeżenia co do twojego profesjonalizmu i fachowości. Nie zmienia to faktu, że na 100% młodzi byli w pełni zadowoleni ;] Zakładam, ze wkleiłeś te lepsze fotki - nie chcę widzieć tych gorszych ^^ bez obrazy po prostu mówię co widzę a to ty głównie WildLight'a starasz się przyhamować.
Co do zawodowstwa. Zawodowiec to ktoś kto zarabia. Będzie nim zarówno rzemieślnik jak i artysta, warto o tym pamiętać ;]
ps. Ja mając to co widać w podpisie jestem zupełnym amatorem, który pstryka sobie na spacerach i na imieninach u cioci.
pss. Podziwiam taką zdolność do zakupu z minuty na minutę sprzętu tej klasy i o takiej wartości. Ale skoro tato wspiera to korzystaj bo może coś z tego fajnego wyjdzie :]
Lailonn: świetne podsumowanie!
Pytanie do biadolących "jak nie masz doświadczenia to się nie pchaj": gdzie zdobyć takowe doświadczenie? Zaprosić kolegów, koleżanki, wynająć salę, wprosić się do kościoła i zrobić "udawany" ślub?
Tak jak Napisał Lailonn są artyści i rzemieślnicy, nie mam szans na zostanie tym pierwszym, staram się być dobrym tym drugim.
Zgodnie z obietnicą
ściągnij
Żeby się nie zapodziało na jakiś czas wrzucam do swojej stopki.
Ostatnio edytowane przez diabolique ; 24.07.08 o 08:51
dzięki śliczne