Bo ja wiem?
Na ślubnych się za bardzo nie znam, moge napisac, co widzę.
Na czternastce "poprawilbym" lekko cerę pannie młodej, zwłaszcza wokół ust i nosa. A moze to tylko kwestia cieni? Coś tam jest, co mi przeszkadza
15-ka chyba najlepsza chociaz aż prosi się o zrobienie pół kroku do przodu.
Bukiet byłby wtedy widoczny w całej okazałości a "ramki" z pni byłyby węższe.
16-ka jest fajna, typowe ślubne zdjecie ale wydaje mi się, ze troche rozjechał się balans bieli.
Ramię panny mlodej i częściowo twarze pana i świadka nabrały jakiegoś różowo-czerwonego koloru. To było tak w naturze?
17-ka zupełnie mi nie leży. Generalnie nie przeszkadza mi łaczenie koloru z b/w ale tu zwyczajnie psuje zdjęcie. U pana młodego kwiatek jeszcze ujdzie, za uchem panny też ale "plama" na białej sukni panny młodej budzi dziwne, poweselne skojarzenia, paw to czy nie...
Poza tym fotka ma jakies dziwne artefakty, widac to wyrażnie patrząc na kontur spodni pana młodego.
Albo skutek obróbki, albo zmniejszania ale dobrze to nie wygląda
Poprzednie, tu pokazane serie, bardziej mi się podobaly
PS
Biorąc pod uwage fakt, że ostatnie fotki weselne robiłem dwadzieścia dwa lata temu to krytykuję może trochę za ostro
Ale co tam, chciałeś szczerze![]()




Odpowiedz z cytatem
