Bardzo ładna wnikliwa relacja. rozmaitość ujęć, ogrom masywów, strome stoki, głębokie doliny, góry ośnieżone i nie, śniegowo-lodowy wodospad, ludzie maszerujący gęsiego dodający perspektywy.
TJ
Bardzo ładna wnikliwa relacja. rozmaitość ujęć, ogrom masywów, strome stoki, głębokie doliny, góry ośnieżone i nie, śniegowo-lodowy wodospad, ludzie maszerujący gęsiego dodający perspektywy.
TJ
Jeszcze będą zdjęcia z Katmandu i Patan tak, że relacja nie jest zamknięta. Z racji tego, że pogoda była świetna to nie wykorzystaliśmy w górach dni zapasowych wiec kilka dni szwendałem się po Katmandu i okolicach. Tylko obróbka zdjęć powoli idzie bo testuje ciagle różne rzeczy. Jedno zdjęcie nawet zrobiłem w Darktable. "Upocilem" się niemożebnie. To faktycznie taki kombajn z taka ilością opcji, ze zabrało to z godzinę bo jednocześnie jakiś tutorial na YouTube oglądałem. Jak na razie Affinity prostota u mnie wygrywa a Luminar poszedł w odstawkę.
Potwierdzam że relacja świetna a porównując zdjęcia z ostatnich odcinków z pierwszymi widać wyraźny postęp w obróbce.
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)
To jeszcze kilka zdjęć z Katmandu i nie długo Patan.
Powoli ogarniam program z pomocą tutoriali z YouTube. Najczęściej nie jestem zadowolony ale faktycznie wyglada to trochę lepiej. A i jeszcze taka mała dygresja. Irytował mnie sposób dodawania geotagow do zdjęć przez apke om na telefonie. Trzeba było pamiętać żeby włączyć, potem poczekać ewentualnie aż się zsynchronizuje, pokaże się znaczek satelitki i tak dalej. Dodatkowo kosztowało to baterie i w telefonie i aparacie. Mam zegarek garmina, który w górach a teraz i w mieście mialem zawsze włączony wiec na podstawie traka z zegarka mogłem otagować każda fotografie
46
47
48
49
50
51
52
53
Patan - miasto doklejone do Katmandu tak, że ma się wrażenie, że to cały czas jest jedno miasto. W jedna stronę jechałem taksówka, a wróciłem już na piechotę. Miasto ma najfajniejszy klimat z trzech miast królewskich i ma tez swój Durbar Square tak samo jak w Katmandu i Bhaktapur. A co do klimatu to oczywiście to ciężko opisać, jak Katmandu to byłaby taka Warszawa to Patan to taki Kraków.
Na niewielkiej przestrzeni co maja w zwyczaju ulokowali mnóstwo świątyń. Poniżej właściwie sam Durbar Square.
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
Nepalczycy lubią (albo lubili) dłubać w drewnie i te ich drewniane elementy są mocno obrabiane.
67
68
69
W Nepalu w 2015 roku miało miejsce trzęsienie ziemi i Patan ucierpiał najmocniej jeśli chodzi o zabytki. Do teraz w kilku miejscach trwa remont.
70
Bardzo ciekawe te nepalskie zdobienia - całkowicie odmienny styl od tych występujących w Europie. Na zdjęciach 63 i 64 widać zwieszające się ze szczytu świątyni podłużne, przypominające trochę węże strażackie obiekty - czy to jakieś rytualne wyobrażenia węży?
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)
Też zwróciłem uwagę na bogate zdobienia odrzwi, gzymsów i innych elementów.
Pierwsza myśl - ze też im się chciało
a potem - ile pracy w to włożyli i jakie piękne efekty.
Teraz jest co podziwiać
"Skoro nie można wiedzieć wszystkiego co się da wiedzieć o wszystkim, to piękniej jest wiedzieć coś ze wszystkiego, niż wiedzieć wszystko o jednym" - B.Pascal 1854
Fuji X-T3 + XZ-2
Pataka jest ścieżką dla bóstwa czczonego w świątyni, aby mogło zejść na ziemię. Wiara jest taka, że bóstwa mieszkają w niebie i schodzą na ziemię po pataka aby wysłuchać modlitw swoich wiernych.
https://shorturl.at/OuXyK
Sent from my iPad using Tapatalk
Dzięki za wyjaśnienie!
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)