Strona 1 z 25 12311 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 247

Wątek: Strefa diet

  1. #1
    | OlyJedi
    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    Wawa
    Posty
    7.213
    Siła reputacji
    278
    Moja galeria

    Strefa diet

    Kilka dni temu @Bodzip zamieścił zdjęcie swojego śniadanka, wyglądało wzorcowo, ale @paparapa napisał, że on jednak inaczej. Każdy ma swoją wizję zdrowej diety. Mam nadzieję, że jest to temat apolityczny i niereligijny i nawet Jacek to przełknie. Każdy też ma swoją potrzebę stosowania diety. Ja zainteresowałem się tematem jakieś dwa miesiące temu. Po prosty miałem godzinę totalnie wolnego czasu, w okolicy skarpę mokotowską (czyli nie po płaskim, tylko z górki i pod górkę) i ochotę na spacer. Zadyszka? Ok, wiem, że od jakiegoś czasu ledwo wbijam się w XL. Było gorzej. Przez dwa dni ból kolan. Zapalił się alarm, pojawiło się zainteresowanie dietami, lekki szok po przejrzeniu internetu, trochę własnych przemyśleń i do dzisiaj efekt w postaci -10kg, ale nadal wiele pytań. Proponuję wątek wymiany własnych doświadczeń, nie koniecznie w temacie odchudzania, ale bez linkowania cudownych diet.
    W internecie nie szukam miłości i akceptacji. Te tematy załatwiam w realu. W internecie szukam partnerów do dyskusji.
    Aktualnie odpoczywam na autobanie.

  2. #2
    Awatar koza
    Dołączył
    May 2019
    Mieszka w
    Polska
    Posty
    349
    Siła reputacji
    37
    Moja galeria
    Ja mam nie tyle dietę, co sposób na życie, nazywam to zasadą 30 minut (prawa do nazwy zastrzeżone).
    Działa to tak:
    Jak mogę gdzieś dojść w 30 minut to idę z buta.
    Jak jest dalej niż 30' i mogę dojechać komunikacją zbiorową - jadę komunikacją zbiorową.
    Jak nie mogę - to auto.

    Dodam, że miałem do pracy kiedyś 3,5km i chodziłem w dwie strony z buta, w ramach rozbudzenia/odpoczynku po pracy. Miałem super kondycję, rzadko chorowałem.


    Wcześniej miałem jakieś 15km i jeździłem rowerem.

    Gdy ludziom o tym mówię, to najczęściej łapią się za głowę i rzucają argumenty (głównie za pojechanie autem) w stylu: ale dzieci trzeba odebrać z przedszkola, szkoly etc. Albo teściową do lekarza, albo cegły z budowlanego itp itd, w praktyce wiele osób uważa, że nie ma czasu na 70' na spacer codziennie, ale już czas na 2 godzinne mecze w TV mają...
    Ostatnio edytowane przez koza ; 6.12.21 o 19:30

  3. #3
    Awatar Hiszpan63
    Dołączył
    Jan 2018
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    534
    Siła reputacji
    114
    Moja galeria
    @fret ... po jednym takim spacerze , to mogłeś mieć nawet zawał . Wygospodaruj sobie codziennie 40 minut i atakuj tą skarpę w każdej pogodzie . Daleko nie masz . Dieta , to akurat moim zdaniem jest dla chorych osób . Bo nie mogą , bo muszą , bo zdrowie . Ty potrzebujesz kondycji , a tłuszczyk i ciąża spożywcza może zamieni się w mięśnie i okaże się że masz dobry bilans energetyczny z tego co jesz . Podrepcz z pół roku , zacznij palić , odstaw piwo na korzyść czystej , zacznij obstawiać u bukmachera , a za za rok będziesz się zastanawiał jak przytyć o ile będziesz miał za co

  4. #4
    Moderator Zwycięzca popRAWkiZwycięzca OlyRulez| OlyJedi Awatar Bodzip
    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Gorlice
    Posty
    24.195
    Siła reputacji
    459
    Moja galeria
    Zostałem wywołany
    Fajnie, będę się dzielił z Wami moimi śniadaniami, ale nie tylko. Mam nadzieję, że tematem tego wątku nie będzie tylko "strefa diet" ale również kwestie naszych zachowań - bo i sport i stres mają na nas potężny wpływ.
    Cztery lata temu miałem zawał. Potem w sanatorium pytałem lekarzy i psychologa "dlaczego ja ?" Przecież poprawnie się odżywiam, łażę po górach, jeżdżę na rowerze...
    Odpowiedzi ? to każdego może spotkać - mamy tu i maratończyków i TOPR-owców, sportowców z najwyższej półki, ale też dyrektorów, księgowych etc.
    • stres to zabójca niestety
    • skłonność genetyczna do odkładania cholesterolu.

    Co ciekawe, ja dostałem zawał mając cholesterol poniżej normy (ten zły)
    Ważyłem wtedy ok. 80 kg co przy moim wzroście (mówili na mnie syn milimetra) było hmmm dość sporo.
    Po zawale - powiem uczciwie, zaprzestałem aktywnego trybu życia. Waga zaczęła rosnąć
    Na dokładkę bardzo polubiłem taką mieszankę - piwo + chałwa. Piwo gorzkie, chałwa słodka - razem smak genialny, wręcz nieziemski. Ale to zabójca trzustki.
    Nie będę wiele się rozpisywał, krótko mówiąc trafiłem do szpitala dwa lata po zawale z ostrą trzustką.
    Było na tyle źle, że ordynator powiedział mojej żonie aby się tak delikatnie ze mną pożegnała.
    Ale wyszedłem. Dwa tygodnie ścisłej głodówki - tylko woda lub gorzka lekka herbata. Potem dwa tygodnie kroplówki dojelitowej. No, skończyło się ok.
    Mogę powiedzieć, że w dwa lata po tych przygodach czasami sobie pozwalam dla lekkie szaleństwa kulinarne
    Schudłem z 89 na 73 i mam zamiar zjechać jeszcze 3 może 4 kg. Spokojnie bez szaleństw.
    Zacząłem bardzo dużo łazić po górach - na razie B.Niski - ale za grzybami potrafię tygodniowo zrobić ok 80 km.
    Teraz zima, więc znowu się spasę
    cerkiewki || Beskid Niski || mój wątek || mój drugi wątek|| makro||
    Wychodzi się na pole, a nie na dwór o! ||Nadnaczelny Weryfikator TWA i wszystkiego
    W moich wątkach można offtopować i grzebać w zdjęciach ||Łowca spamerów||

  5. #5
    | OlyJedi Awatar koronax
    Dołączył
    Sep 2008
    Mieszka w
    silesia
    Posty
    4.391
    Siła reputacji
    275
    Moja galeria
    Cytat Zamieszczone przez Bodzip Zobacz posta
    Zacząłem bardzo dużo łazić po górach - na razie B.Niski - ale za grzybami potrafię tygodniowo zrobić ok 80 km.
    Teraz zima, więc znowu się spasę
    Taki dystans tygodniowo to dobry wynik .
    W lesie można pooddychać i zrelaksować się.
    Przy okazji można i kleszcza złapać .

    Od kilku lat jeżdżę rowerem. Robię czasem odcinki ponad 150 km . Bardzo dużo kalorii wtedy się spala , podczas takiej jazdy.
    Czasem jak wyjadę z domu o 6.00 rano to wracam około 22.00 . Niestety to tylko w lato.
    Zima odpada do jazdy rowerem.
    Podczas takiej jazy też trza się odżywiać. Kiedyś wjechałem na kebaba, na cole czy jakieś frytki. To co spaliłem jadąc rowerem , zaraz zjadłem .
    Jak przestałem jeść kaloryczne jedzenie, jakieś tam fast foody , to zjechałem z wagi i lekki brzuszek który miałem też mi zaczął znikać.
    Byłem rowerem i w Krakowie i w Wieliczce, i Wiśle , w Skawinie czy w też Czeskim Cieszynie. Najdłuższy odcinek to ponad 180 km. Trzeba było coś w tedy przecież zjeść.
    Żadnych fast foodów,. Tylko jedzenie dobre, pożywne jedzenie brałem.
    Tak więc wg mnie to trzeba by jakiś ruch i sport połączyć odpowiednim jedzeniem.
    Wtedy jest szansa na zjechanie z wagi.

  6. #6
    Zwycięzca popRAWki Awatar paparapa
    Dołączył
    Jan 2018
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    3.787
    Siła reputacji
    151
    Moja galeria
    Cytat Zamieszczone przez fret Zobacz posta
    Kilka dni temu @Bodzip zamieścił zdjęcie swojego śniadanka, wyglądało wzorcowo, ale @paparapa napisał, że on jednak inaczej. Każdy ma swoją wizję zdrowej diety. Mam nadzieję, że jest to temat apolityczny i niereligijny i nawet Jacek to przełknie. Każdy też ma swoją potrzebę stosowania diety. Ja zainteresowałem się tematem jakieś dwa miesiące temu. Po prosty miałem godzinę totalnie wolnego czasu, w okolicy skarpę mokotowską (czyli nie po płaskim, tylko z górki i pod górkę) i ochotę na spacer. Zadyszka? Ok, wiem, że od jakiegoś czasu ledwo wbijam się w XL. Było gorzej. Przez dwa dni ból kolan. Zapalił się alarm, pojawiło się zainteresowanie dietami, lekki szok po przejrzeniu internetu, trochę własnych przemyśleń i do dzisiaj efekt w postaci -10kg, ale nadal wiele pytań. Proponuję wątek wymiany własnych doświadczeń, nie koniecznie w temacie odchudzania, ale bez linkowania cudownych diet.
    Obawiam się, że tu też wyjdzie polityka i jakaś religia. Zaczynając rozmowę nie o diecie, a o dobrym odżywianiu się, co rusz będziemy wchodzić na jakąś minę. Np jeśli napiszę że stosuję odżywianie ketogenne, to za chwile dowiem się, że jestem mordercą zwierząt. Tu bardzo serdecznie pozdrawiam wszelkich wegetarian i tym podobnych.
    I proponuję sprawdzić w organizmie poziom witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. Gdy napiszę coś na temat zbijania cholesterolu i okaże się że jestem szarlatanem, i dostanę po pazurach.
    Najprostsza i najbezpieczniejsza rada brzmi , jedz zdrowo. A co to znaczy zdrowo? Nie wrzucać do brzuch wszelkiego śmiecia i zdobyć trochę informacji co potrzebuje organizm do poprawnego funkcjonowania i w jakich ilościach.
    Bo właśnie to zapewnia dobre zdrowie. Nie tabletka na wszystko.
    Jeśli ktoś ma dostęp do międzywojennej literatury medycznej bardzo polecam. Można się mocno zdziwić. Co wtedy leczyło się kilka tygodni, teraz bywa chorobą nieuleczalną.
    Pewne światło na zasady odżywiania rzuca Jacek Safuta w swojej książce. Ale kto te treści zaakceptuje?... kolejna mina...

    Podsumowując , zdrowia życzę.

  7. #7

    Dołączył
    Feb 2021
    Mieszka w
    Konin
    Posty
    18
    Siła reputacji
    0
    Moja galeria
    Życzę wytrwałości bo to jest 3/4 sukcesu. Fakt zdrowa żywność i nie przesadzać z ilością. Można jeść częściej ale po mniej. Pozdrawiam

  8. #8

    Dołączył
    Feb 2015
    Mieszka w
    Przed Dolinką Będkowską
    Posty
    3.059
    Siła reputacji
    202
    Moja galeria
    Ja stosuję zasadę z przysłowia:
    śniadanie zjedz sam, obiad z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi.
    Nie wychodzę z domu rano bez śniadania, potem jest jedna kanapka, druga kanapka i po powrocie do domu obiad jednodaniowy,
    Bez kolacji chyba że jogurt i trochę rodzynek .
    Nie używam cukru ale słoik miodu na miesiąc wychodzi.
    No i w pracy do kawy trochę gorzkiej czekolady - waga stała od lat.
    "Skoro nie można wiedzieć wszystkiego co się da wiedzieć o wszystkim, to piękniej jest wiedzieć coś ze wszystkiego, niż wiedzieć wszystko o jednym" - B.Pascal 1854
    Fuji X-T3 + XZ-2

  9. #9
    Zwycięzca popRAWki Awatar paparapa
    Dołączył
    Jan 2018
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    3.787
    Siła reputacji
    151
    Moja galeria
    Można jeść częściej ale po mniej. Pozdrawiam



    Akurat tego bym nie zalecał. Niestety.

  10. #10
    | OlyJedi
    Dołączył
    May 2010
    Mieszka w
    Wawa
    Posty
    7.213
    Siła reputacji
    278
    Moja galeria
    Dzięki za odzew, pisząc "dieta" miałem na myśli każdy usystematyzowany sposób odżywiania, czyli nie chodziło mi tylko o wcinanie korzonków i popijanie ich źródlaną wodą.

    Ruch jest z pewnością zdrowy, ale póki nie zrzucę kolejnej dyszki, to pozostanę przy wytupywaniu 10000 kroków w średnim tempie, w płaskim terenie. Nie chcę zbytnio wkurzyć moich stawów, one i tak nie mają lekko.

    Jeśli chodzi o dietę, to moje przemyślenia i doświadczenia prowadzą do przestawienia organizmu na spalanie tłuszczu. Wszystkie pomysły typu 1000 kcal lub jedzenie co dwie godziny odrzucam. Tego nie da się wytrzymać w dłuższym terminie.
    Dla mnie dieta powinna być prosta i przyjemna, żebym bez trudu i wyrzeczeń mógł ją kontynuować po etapie odchudzania. Wszystkie drogi prowadzą w okolice modnego obecnie keto, wcześniej znanego jako dieta optymalna dr. Kwaśniewskiego.
    Oczywiście po określeniu, co jest naprawdę istotne w tych dietach. Moim zdaniem Kwaśniewski popełnił błąd kładąc nacisk na jedzenie tłuszczu przez co nieco zabił istotę diety. Obecne keto z powodu mody stało się tworem celebrycko-marketingowym nadmiernie obudowanym w różne zakazy i nakazy. Mam wrażenie, że niemal każdy celebryta-dietetyk chce zabłysnąć swoją interpretacją niepotrzebnie komplikując proste sprawy.
    W internecie nie szukam miłości i akceptacji. Te tematy załatwiam w realu. W internecie szukam partnerów do dyskusji.
    Aktualnie odpoczywam na autobanie.

Podobne wątki

  1. Czerwona strefa
    By fret in forum HydePark
    Odpowiedzi: 1999
    Ostatni post / autor: 27.02.22, 12:20
  2. Strefa Militarna 2012
    By cezdeville in forum Ocena zdjęć
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 15.07.12, 11:04

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
 
Właściciel: FOMAG Sp. z o.o., Gdansk, 80-137 ul. Starodworska 1, KRS 0000341593, www.fomag.pl

Serwis wykorzystuje pliki cookies w celach reklamowych, statystycznych i do personalizacji stron. Możesz wyłączyć używanie plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej jednak może to utrudnić korzystanie z serwisu! Więcej informacji w Polityce prywatności.