"co autor miał na myśli" to tylko jego problem, dlatego pytałem o zamysł jaki ci towarzyszył, przed naciśnięciem spustu.Obraz jest odbierany na tyle sposobów, ilu jest oglądających.
Zadaniem autora przy publikacji pracy, jest tylko wskazanie kierunku, reszta to "robota" odbiorcy.
Tytuł częściej zabija obraz, zamiast go promować, wielokropek to "złoty środek".
Z tego najistotniejsze są te ostatnie trzy linijki, czyli kwintesencja twojego założenia.
Czekam na ciąg dalszy.
Saboor




Odpowiedz z cytatem
