Ten z Olympusa przepuscilem przez DxO PureRaw 2.
Oba przeskalowalem i zapisalem w TIF.
https://we.tl/t-Sx8px2qqDY
Ten z Olympusa przepuscilem przez DxO PureRaw 2.
Oba przeskalowalem i zapisalem w TIF.
https://we.tl/t-Sx8px2qqDY
Nie ma brzydkich aparatow tylko wina czasem brak
Cicho jak makiem zasiał....
Chyba kolego coś oszukujesz...Inni robili testy i takiej różnicy nie było.
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Naprawdę nie przeszkadza Ci to odszumianie i wyostrzenie w obrazku z O.
Nie widzisz tego? Bo wali po oczach aż przykro.
Jeśli nawet jesteś w mniejszości, prawda zawsze pozostanie prawdą.
Powiem tak, nie wiem jaki cel miało to co zrobiłeś, w każdym to jest zestawienie wycięte z tego dzieła.
No nie wygląda to dobrze - zero detalu na zdjęciu z MFT, "ulizane" jak z telefonu.
Zdjęcie z Sony jakoś obroniło się pomimo Twojej obróbki oraz skalowania w dół.
Pomimo tego że zdjęcie z FF było robione na 6400 a MFT na 1600...
Mam nadzieję że teraz sam przyznasz że na FF można podnosić ISO o dwie działki bez straty jakości w porównaniu do MFT.
![]()
Wcale nie wali po oczach. Gruba przesada. Musisz sie odzwyczaic do ogladania zdjec 1:1 na ekranie
Oba obrazki sa ok.
Nie widze zadnej przepasci w jakosci obrazu i uwazam, ze Olek wypadl bardzo dobrze tym bardziej, ze technologicznie jest na przegranej pozycji w stosunku do nowego Sony
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Jaka rozdzielczosc ma Olek a jaka ten Sony ???
Dziwi mnie, ze sie dziwisz co do detalu. Przeciez wiadomo, ze wiecej detalu bedzie w Sony
Co do FF to jestes szczesciarzem nowej technologii gdzie to co ma Olek nie jest na dzisiaj nowoczesne
Co do szumu Sony wiadomo, ze nowoczesna matryca + oprogramowanie do odszumiania + silny procesor bedzie dawalo odpowiednie rezulaty.
Dlatego mozesz podniesc ISO.
Gdybym zrobil foty FF Canonem 5D MK2 na 6400 ISO to dopiero bylaby KASZANA.
Nie ma brzydkich aparatow tylko wina czasem brak
No cóż... jak tu ktoś napisał, różny jest stopień akceptacji.
Dla mnie, niestety wali po oczach i nie trzeba wcale powiększać. Najgorsze jest to wygładzenie detalu i mocne podkreślenie krawędzi i włosków tego zwierzaka.
Wygląda to źle, i mz zrobiłeś niedźwiedzią przysługę MFT eksponując to, co jest najsłabsze w tych aparatach.
Jeśli nawet jesteś w mniejszości, prawda zawsze pozostanie prawdą.
Ja również nie rozumiem o co tu chodzi... Wstawiłem oryginały dwóch zdjęć, RAW'y, widać było że bez obróbki prosto z puszki, na FF przy dwa razy wyższym ISO szumy nie są wyższe niż na MFT.
Natomiast kolega bierze te zdjęcia, obrabia, i wstawia z powrotem -jedno zdjęcie bez odszumiania, drugie po bardzo mocnej obróbce,co taka demonstracja w ogóle znaczy?
No i odnośnie uwagi to że zdjęcie było akurat z Sony - to bez znaczenia - Nikon Z7 czy Canon R5 dałyby taki sam rezultat. Ogólnie każdy FF wyprodukowany przez ostatnie kilka lat.
Demonstrację można odwrócić - gdyby tak zdjęcie z Sony, w pełnej rozdzielczości, delikatnie odszumić (i nie jakimś tam kombajnem typu DXO), a następnie przeskalować do rozdzielczości Olympusa, to nagle okazałoby się że FF na ISO 6400 nie ma żadnych szumów a detalu tyle samo co na Olku bez odszumiania.
Do tego powoływanie się na Canona 5D MK II, aparat z 2009 roku, jest zupełnie bez sensu. W końcu porównujemy Olympusa E-M5 MK III z listopada 2019 roku... 10 lat różnicy.
Autentycznie zgubiłem się w tym wszystkim![]()
W sumie też nie wiem dlaczego próbujemy kwestionować/udowadniać coś co jest dla wszystkich oczywiste
Przewaga matryc FF, a już szczególnie tych najnowszych względem matrycm4/3 jest ewidentna i wzrasta (w postępie geometrycznym) wraz ze wzrostem ISO.
Dobrze mieć możliwość stosowania użytecznych wysokich ISO bez ryzyka straty jakości zdjęć - bo dzięki temu możemy wykorzystać ciemniejsze (= mniejsze, tańsze) szkła, albo zrobić zdjęcia w trudnych warunkach.
Trzeba mieć tego świadomość po prostu.
Skoro o tym wiem, to stosuję najniższe ISO jakie uznaję za akceptowalne - w m4/3 mam ustawione autoISO do max 800, w jednym ustawieniu do max 1600.
W FF - o działkę wyżej, ale jak pisałem - mój D750 to też stara konstrukcja i też ma swoje ograniczenia.
Skoro wiem co będę fotografował i wiem, co mi da mój sprzęt to dbam o to, żeby jakoś jego wady zrównoważyć.
U mnie oznacza to po prostu statyw...
A dla mnie nie jest oczywiste. Rozmiar pocztówkowy - różnic brak. Rozmiar formatu a4 czy a3 - różnice są niewielkie. Zdjęcia oczywiście oglądane z normalnej odległości,a nie przy pomocy lupy poligraficznej.
Natomiast to co widać to magentowy zafarb na zdjęciach z olka. Widac różnicę w głębi ostrości - ta dla olka jest 2 x większa i to widać już od rozmiaru formatu a4. Jeśli chodzi o detale to zdjęcie z olka jest ostrzejsze i ma nieco więcej szczegółów, bo ma większą głębię ostrości - przez co robi lepsze wrażenie. Na zdjęciu z sony cień od pionowego elementu robi złudzenie poruszenia Przy portrecie wrażenie byłoby prawdopodobnie odwrotne. A przy zdjęciu w krajobrazie o wrażeniu będzie decydować rozdzielczość i poprawność doboru głębi ostrości czy kompozycja.
OM-D E-M10 Mark II + lumix g25 1.7, ED 14‑150mm F4‑5.6 II, xiaoyi 42,5 1,8. / smartfonem już nie focę
Powierzchnia piksela Nikona Z7 wynosi 19um^2 a powierzchnia piksela M5.3 wynosi 11,2um^2. Czyli tak na chłopski rozum na piksel Nikona pada 1,7x więcej światła w jednostce czasu przy tej samej przysłonie.
Czuwaj.
PS. Mam nadzieję, że ta wiedza pozwoli Wam robić jeszcze lepsze zdjęcia.