Fajki kupuje na cały miesiąc,żeby nie latać co chwilea aparat we wtorek do serwisu..
Co do gwarancji ze stanów to wystarczy faktura i karta gwarancyjna z wydrukowanym numerem seryjnym aparatu. Ja tak wysyłałem i przyjmowali. Teraz za 4 razem czekam już 5 tydzień na aparat. Tydzień temu do nich dzwoniłem i pani z serwisu powiedziała mi że aparat zostanie wymieniony na nowy z nową dwuletnią gwarancją, tylko że nie wiedzą jeszcze kiedy takowy przyjdzie do nich z Niemiec. Wtedy po usłyszeniu tego ucieszyłem się że problem AF zniknie, ale teraz dochodzę do wniosku że powinienem chyba ostrzej zareagować - przecież czas naprawy to 14 dni. Myślę że dla osób które taki aparat używają do celów zawodowych, takie opóźnienia byłyby nie do przyjęcia.
Witam rzeczywiście niepotrzebnie się obawiałem że wydruk (a nie paragon) który otrzymałem od sklepu internetowego nie będzie wiarygodny. W serwisie byłem osobiście bo mam niedaleko - panie bardzo miłe i pomocne mam nadzieję żę równie pomocna będzie naprawa bo też z chęcią bym się pożegnał z problemami z ostrzeniem. Dziwne treboro jesteś kolejną osobą u której ta wada była nie do naprawieniaTrochę mnie to smuci bo rowna się to pożegnaniem z aparatem na pewien czas..
ps. Szkła dawałeś też do sprawdzenia ?
Tak obiektywy też wysyłałem. A co do gwarancji to nie do końca, bo mam jeszcze dodatkowo wykupione w "Marc Warranty" przedłużenie gwarancji o kolejne trzy lata, które po wymianie będzie już nic nie warte, bo dotyczyło aparatu o określonym numerze seryjnym.
Emild jak twój aparat ?
Piszę na forum dla powszechnej informacji, mimo że serwis olympusa sprawił się świetnie to niestety problem rozwiązany nie został więc aprat nadal ostrzy przed obiektem. Informacja serwisowa określiła błąd jako B0002.
Niestety przy małych ogniskowych nadal ostrość leży...
ehh w pn podjadę dać jeszcze raz body ze szkłami, oczywiście wcześniej ptrzetestuej słoiki od kolegi.
Jeszcze nic nie wiadomo.Poza tym że kurier zamiast do serwisu dostarczył aparat do jakiegoś sklepu foto w Warszawie
Gdy wszystko się wyjaśniło,pan z serwisu zadzwonił i powiedział że zrobią to w przeciągu tygodnia.Mam nadzieje że mówił prawdę![]()
Ostatnio edytowane przez Emild ; 30.11.08 o 00:03
Teraz zajrzałem do tego wątku.
Skąd przyszło Ci do głowy, że czas naprawy - to 14 dni? Ani do czasu naprawy, ani nawet do faktu udzielenia gwarancji przez producenta nie obliguje jakikolwiek przepis prawny. Jedynym dokumentem, który zapewnia wykonanie bezpłatnej naprawy jest umowa gwarancyjna zawierana między producentem, a użytkownikiem, treść tej umowy wydrukowana jest na odwrocie karty gwarancyjnej (można też spojrzeć w treść na stronie: http://www2.olympus.pl/consumer/208_1564.htm). Czy widzisz w tej treści jakieś 14 dni?
Tzw. gwarancja Mac nie jest gwarancją, jak się wydaje wielu osobom, lecz jest wyłącznie ubezpieczeniem od ewentualnych kosztów naprawy. Realizacja tej "gwarancji" jest nieco skomplikowana - zanim dostaniesz "zielone światło" na naprawę sprzętu, musisz do wystawcy tej "gwarancji" przesłać kosztorys naprawy, a po skończonej naprawie i przesłaniu rachunku, zwrócą Ci kasę. Zasadniczo nie ma problemu ze zmianą numeru seryjnego aparatu na kwitach - to załatwią po krótkiej korespondencji. Większe schody będą, jak zechcesz z tej "gwarancji" skorzystać.
Pozdrawiam
Jack