Na moście w Besalu. to prawie brzmi jak tytuł jednej znanej piosenki. Ale zostawmy klasykę mimo, że ona tu pasuje. Analog, kompakt i strzał na most z wysokości jego główki. Przyglądałem się liniom, które powstały na zdjęciu. I próbowałem zrozumieć dlaczego narzekasz na brak ostrości. przecież w tym przypadku to nie przeszkadza. moim zdaniem dodaje wiele uroku, że zginęły szczegóły. przecież jest pięknie wyostrzona pierwsza wieża. Widać prawie każdą cegiełkę. linie dużych kamieni z muru poniżej prowadzą wzrok w kierunku returnu tematycznego - w oddali wieża jakiegoś budynku. to takie kompozycyjne echo. Śliczne. Trzy otwory strzelnicze w wieży ro prawie "oczy i nos" a pod nimi czeluść gardzieli wejścia z wielkimi zębami (krata). To prawie bramy jakiegoś zaczarowanego miasta. na zdjęciu jest dużo szczegółów, które jednakże go "nie przegadują" Właśnie nawet świetnie, że brak tej ostrości nie odwraca uwagi tylko każe skupić sie na klimacie. ciemne jamy pod mostem, prawie jak bramy piekieł prowadza niewidzialną drogę "gdzieś" daleko pod tym miastem. Ciężkie niebo i sztafaż chmur zamyka ramę obrazu. Mnie bardo brakuje wody i jej uroku. Tak sobie próbowałem wyobrazić jak by to było z wodą i odbiciem tego mostu. Może wówczas zdjęcie nabrałoby innego wyrazu? A może to co widać było świadomym wyborem twórcy? Pytania pozostaną bez odpowiedzi i niech tak zostanie. Powiesiłbym sobie ten obrazek. Uznanie.
Pozdrawiam (w mojej prywatnej skali 0-10 stawiam 8,50)



Odpowiedz z cytatem


