Fotografia analogowa jest dość upierdliwa... dlatego została zepchnięta na margines, ale zacny margines. Dobrych labów coraz mniej. Nawet filmy trzeba wybierać pod C41 by labom ulżyć (z drugiej strony nie mam nic przeciwko stosowaniu Ilforda XP2 czy też Kodaka T-MAX'aZamieszczone przez Bigman
). Ja właśnie wracam na łono analoga dzięki manualnemu Nikonowi. Pierwszy raz wybrałem sprzęt kierowany snobistyczną chęcią posiadania. Kupiłem Nikona FM2 z limitowanej wersji Millennium 2000 i cholernie się z niego cieszę. Chyba wrzucę D300 do szafy i przypomnę sobie o co w fotografii chodziło, gdy nie oglądało się na monitorze cropów lecz zdjęcia w albumach.