Chodzi oczywiście o ustawę a nie o zapisy w gwarancji ale w Olympusowej gwarancji jest zapis, że ich gwarancja jest tylko uzupełnieniem obowiązujących przepisów i w żaden sposób ich nie ogranicza. Dlatego należy domniemać, że jeżeli wysyłasz zepsuty towar przed upływem 2 lat od jego zakupu to owe 2 tyg dotyczą czasu naprawy. W innym wypadku można powiedzieć, że producent ma czas 2 tyg na cokolwiek byle wywiązać sie z obowiązku ustawowego.
mozesz podać co to za ustawa ?
tutaj masz link do zasad gw Olympus PL, jest zapis o 24 miesiacach gw jakiej udziela producent i to wszystko, nic na temat czasu naprawy
http://www.olympus.pl/site/pl/a/audi...ons/index.html
cos mi się zdaje, że mylisz niezgodność produktu i odpowiedzialność sprzedawcy z gwarancją producenta ?
Prawdziwy mężczyzna nie je miodu, tylko żuje pszczoły
A wiecie coś o tej dodatkowej 6 miesięcznej gwarancji?
Przedłuża się to online po dokonaniu rejestracji produktu ale fizycznie nie generuje się żaden dokument na taką gwarancję.
^^
Wystarczy, że w systemie mają. Aczkolwiek strona myolympus jest niedopracowana i ostatnio się okazało, że część moich obiektywów w systemie nie widzieli, chociaż na myolympus miałem 6 miesięcy przedłużoną gwarancję.
Moje fotografie: www.beluch.pl | Grupa dyskusyjna M43 Polska
Ale piszesz o jednym i tym samym jakby to były dwie różne rzeczyOdpowiedzialność sprzedawcy za zgodność towaru z przedmiotem umowy to to samo co niezgodność produktu. Nie ma tak że gwarancja obcina zasady ustawy:
https://uokik.gov.pl/download.php?id=12
Producent nie ma nic do gadania w okresie trwania dwu letniej ustawowej "gwarancji", może tylko uregulować szczegóły nie uregulowane w ustawie dotyczące jakiegoś specjalistycznego zastosowania. Koniec i kropka![]()
Fajnie,że ktoś to uporządkował i zrobił oddzielny wątek![]()
spokojnie
w PL są dwie drogi dochodzenia swoich praw odnośnie uszkodzonego towaru
jedna z nich to tzw. gwarancja producenta, która jest dobrowolna i nie reguluje jej prawo w PL, czyli OLYMPUS nie musi dawać jako firma gwarancji
drugi tryb to odpowiedzialność sprzedawcy za towar, tutaj jest "ustawowy" 2 lata dla osób fizycznych ( nie wiem jak jest dla firm), w tym przypadku okres 2 tygodni jest przewidziany na podjecie decyzji przez sprzedającego, nie ma natomiast czasu na naprawę albo zwrot etc.
miałem przejścia z RTV AGD gdzie tydzień po zakupie "reklamowałem" na niezgodność telefon u sprzedawcy, cała akcja trwała w świetle prawa dokładnie 190 dni
ostatnio padła mi grafika w kompie po upływie 25 miesięcy od zakupu i okazało się, ze firma GIGABYTE udziela na terenie PL 36 miesięcy gwarancji producenta, skierowano mnie do sprzedawcy jako pośrednika w wysyłce do serwisu
niestety często mylone są te dwie oddzielne formy dochodzenia swoich praw
Prawdziwy mężczyzna nie je miodu, tylko żuje pszczoły
Przepisy konsumenckie szczegółowo regulują relacje konsumenta i sprzedawcy, przy czym producent to zupełnie coś innego, niż sprzedawca. W przypadku producenta jedynym zobowiązaniem jest umowa gwarancyjna, która musi zostać sporządzona zgodnie z ustawą konsumencką (czyli w języku polskim, o zrozumiałej treści). W treści umowy gwarancyjnej producent, czy gwarant, może zawrzeć termin dokonania naprawy, czy uregulować procedurę związaną z naprawami nieskutecznymi. Nie udało mi się jednak znaleźć czegokolwiek w prawie cywilnym, co narzucałoby na producenta (gwaranta) obowiązek wykonania naprawy gwarancyjnej w ciągu kolejnych 14 dni. Albo to przeoczyłem?