OM-D E-M5 I/II + kilka słoików. Łowię nimi oblechy.
Kiedy wychodzę w góry wracam do domu; Co masz zrobić jutro zrób pojutrze będziesz mieć dwa dni wolnego.
Szwarc, mydło i powidło || Z Tater ||Bieszczady || Słowacja
Super zdjęcia.
A ty nie skakałeś ?
Świetna relacjaPrzypomniała mi się moja wędrówka na Szczeliniec w naszych polskich Górach Stołowych ale porównując to chyba Czesi bardziej ucywilizowali naturę...
Drugiego dnia wybieramy się na zwiedzanie skał po stronie Teplic na Metują. Samochód zostawiamy na parkingu przed wejściem do parku i tu uwaga, jeśli przyjeżdżamy autem warto wybrać się do parku wcześniej. O ile po stronie adrszpaskiej miejsc parkingowych jest naprawdę mnóstwo, tak tutaj parking zapełnia się dość szybko.
Praktycznie od samego wejścia widać, że dziś wycieczka będzie nieco inna - szlak od razu pnie się w górę, idziemy po kamieniach i korzeniach wystających z ziemi. Podsumowując, jesteśmy w górach
Zarówno podczas pierwszego dnia, jak i drugiego co chwila spotykamy ludzi wędrujących razem z psami. Było to dla mnie o tyle zastanawiające, że u nas nawet w pierwszym lepszym lesie słyszy się, że nie wolno z psem, nie wolno z psem itd. Nawet na bilecie wstępu do parku mamy informację, że nie wolno palić papierosów (poza wyznaczonymi miejscami), śmiecić, zrywać roślin itp., ale z psem wchodzić wolno - owszem ma być na smyczy. Zaintrygowany zacząłem czytać na ten temat i okazuje się, że nasza ustawa o ochronie przyrody nie pozwala nam praktycznie nigdzie wędrować z psem (owszem są wyjątki), ale generalnie właściciel psa, jak i sam pies są traktowani jako wróg publiczny nr jeden. Cóż, muszę się zgodzić, że jeden psiak będzie super i nie będzie z nim problemu, a z drugim nie powinniśmy wychodzić nawet za próg mieszkania. Szkoda tylko, że znów jesteśmy w kwestii przepisów, edukacji i zachowania, daleko za resztą naszych sąsiadów.
Jako pierwszy istotny punkt na trasie należy wymienić ruiny zamku Strzemię. Z informacji jakie możemy znaleźć, został zbudowany na szczytach skał około 1250 roku i zniszczony jakieś 200 lat później. Nauczeni doświadczeniem z wycieczek szkolnych, po ruinach spodziewamy się baszt, resztek murów obronnych itp. Tutaj nie znajdziemy nawet ułamka tego. Miejsce, w którym znajdował się zamek można śmiało uznać za warownię już ze względu na samo położenie. Wejście na zamek można uznać za wyczyn. Mimo że na górę prowadzą stalowe schody (dość strome) a później praktycznie drabina, to osoby mniej nawykłe do chodzenia powinny sobie ten element trasy odpuścić - Paweł w drodze powrotnej naliczył ponad 270 stopni. Wchodziliśmy na część oznaczoną punktem 12.
Wchodząc na najwyższą "kondygnację", gdzie jest "platforma widokowa" możemy zauważyć resztki poprzedniej drabiny. Wchodząc po niej, wejście musiało być jeszcze większym wyzwaniem.
Wspomniana wcześniej "platforma widokowa" to w rzeczywistości kawałek skały, na którym postawiono barierkę, aby nikt nie spadł kilkadziesiąt metrów w dół. Robiąc poniższe zdjęcie, stałem praktycznie na drugim końcu owej "platformy". Jeśli jednak ktoś czuje się na siłach, to naprawdę warto się tam wspiąć, zatrzymując kilkanaście razy aby złapać oddechbo z góry roztacza się naprawdę wspaniały widok.
Niestety, nigdzie niżej nie ma informacji jak pojemna jest górna platforma i próbując zejść, stanęliśmy w obliczu sytuacji, gdy sznurek turystów wspinał się drabinami w górę, my nie byliśmy w stanie zejść, a ilość miejsca na górze dramatycznie malała. Dopiero dość głośne i stanowcze krzyknięcie w dół, zatrzymało kolejnych chętnych do wspinaczki, aby pozwolili nam zejść. Okazało się przy okazji, że język śląski jest bardziej zrozumiały niż literacka polszczyzna
Po zdobyciu zamku Strzemię idziemy dalej, by przejść pod Harfą Karkonosza. Skał nazwanych w podobny sposób znajdziemy dość sporo, bo jest Ząb Karkonosza, Piłka Karkonosza i kilka innych.
W trakcie, gdy szliśmy nie byłem w stanie oprzeć się pokusie uwiecznienia turystów, którzy nie mają najmniejszego pojęcia jak powinno wyglądać wyjście w góry. Sam fakt, że było naprawdę gorąco i tak nie usprawiedliwiał chodzenia w japonkach czy innych klapkach. A może to właśnie ta temperatura?
Jednak powyższe obrazki i tak były nieistotne w porównaniu do otaczających nas widoków i skał zdeformowanych przez erozję.
cdn.
The question is, who cares?
A ja myślałem, że te stopy focisz dla tego bo Ty jesteś jakiś fetyszysta na tym punkcie hihi![]()
Fajnie wyszedł cień tej skaczącej laski na poprzednich fotkach![]()
Popraw stopkę, wg regulaminu powinna mieć max trzy wiersze. CIEKAWE JAK ZMIESZCZĘ TRZY WIERSZE ALE POSZUKAM. "A GDY JUŻ Z NAS OPADNIE": A gdy już z nas opadnie, łuska słów, i staniemy nadzy, w prawdzie, Co powie nam Bóg?; "BEZ DATY": Dojrzałość przychodzi, Zawsze nazbyt późno, Kiedy już powoli, Odchodzimy w tło; "ZWIERZĘTA": Ofiary naszej pychy, Pokarmy naszych głodów. HEHE UDAŁO SIĘ
Ciekawa ta relacja.Ładne miejsce.
A ta stara drabinka naprawdę super wygląda. No ciekaw jestem jak ludzie się po niej wspinali . Hhehe
![]()