zdjątka to copy&paste z mojego bloga - http://youngdepressed.blogspot.com/
1a 1b
2a 2b
3
4
Wersja do druku
zdjątka to copy&paste z mojego bloga - http://youngdepressed.blogspot.com/
1a 1b
2a 2b
3
4
Sorry ale jakoś nie kupuję żadnego :/
Nie docierają do mnie te zdjęcia. Nie rozumiem sensu i nie widze przekazu.
To samo z blogiem
Dobra o co chodzi ?
Może jakieś wyjaśnienia ze strony autora .
Nie chodzicie do gimnazjum i nie macie profilu na Instagramie, więc nie kumacie ;-)
Nie pale tego ziola.
Dobrze że w mojej młodości nie było komórek i internetu
5. 6. 7. 8. 9. 10.
fajna kolorystyka - hmmm zastanawiam się czy jest to jakaś specjalna i skomplikowana obróbka (chciałbym tak umieć) czy też jakiś magiczny filtr w PS czy innym GIMPie ie robi się to jednym kliknięciem... może to drugie bo na wiadomym socjalnym portalu jest mnóstwo fotek w takich klimatach...
1b - podoba mi się :) całkiem, całkiem
Myślałem, że wszystkie chociaż będą depresyjne (jak sugeruje tytuł wątku), ale 5 i 8 nie są. Chyba.
pozdr
No dobra, ale aparaty były znane:), a zamiast bloga niektórzy pisywali pamiętniki, choć rzadko kto chorował na ekshibicjonizm.....:wink:
Pal licho zdjęcia, ale ... czy naprawdę tak żyją dziś młodzi ludzie?
A może te wpisy na blogu to tylko forma artystycznej ekspresji? Albo inaczej - fikcja literacka?
Wkręcasz nas?!
PS konsekwentnie dążysz do obranego celu;) - nieważne jak mówią, byle mówili.
Nie wiem, o których wpisach piszesz, ale bardzo (!) polecam ten - http://tiny.pl/qmfcn oraz juz nieco mniej, ale również ten - http://szukajaczycia.blogspot.com/20...w-legnica.html
a do obrobki uzywam color efex pro 4, ktory dosc szybko pozwala osiagnac swietny rezultat.
Komentarz napisany wyzej sugerowal, ze oczekiwania autora co do zycia dzisiejszej mlodziezy rozminely sie z rzeczywistoscia. Po tych wpisach, poleconych wyzej, rozminą się one jeszcze bardziej, co w dosc oczywisty sposob nawiazuje do wspomnianego juz posta.
No i co teraz bedzie??
Co ma być..............wszystko już zostało powiedziane :-)
Z pierwszej serii kupuję 1b, 2a i 4. Z drugiej - 6 i 9. Ja nie wiem czy to są rzeczy dobre czy złe. Pejzaże miejskie są raczej gorsze niż lepsze Ale lubię Twoje (na razie)chaotyczne poszukiwania. Darowałbym sobie tylko dorabianie do nich całej tej - wybacz szczerość - grafomańskiej otoczki. Henry Miller to raczej z Ciebie nie będzie więc "literaturę" bym sobie odpuścił. Ale coś w Tobie siedzi i lepiej wyrażać to w fotograficznych obrazach. Próbowałbym tylko czasem dla odmiany zrobić coś zimnego, wystudiowanego - z pretensją do perfekcji kompozycyjnej i technicznej. Bo i inaczej sam się możesz zacząć gubić - czy kolejne nonszalanckie ujęcia są świadomym zabiegiem, czy może koniecznością - bo inaczej nie potrafisz...
256... kilobitów na sekunde.
Jakiś czas temu byłem na Twoim blogu i już wiem co chcę osiągnąć - by mój syn nie poszedł drogą, którą Ty wybrałeś.
Jak dla mnie, to porazka na calej linii.
I nadszedl czas, gdy sie zestarzalem...
To ten moment, w ktorym staje sie starym wapniakiem poprzez niekumanie mlodszego pokolenia
K.. jak mnie to wk...
pozdrowionka
Nie ma się co dziwić. Ten wiek to burza umysłowo-hormonalna. Dodatkowo rodzice zapierniczają od rana do wieczora, nie mają czasu pogadać, itepe, itepe.
Najlepsze jest to, że też tak mieliśmy i że to przejdzie ;-)
Różnie bywało, nie ma co wspominać i się czym chwalić ;-)
Podpisuję się pod ahutta.
No panowie ale chyba nie ma co porównywać pokolenia wychowanego w komunie z dwoma programami TV i podejściem do pracy typu od 7-15. Dziś mamy pokolenie MTV, Big Brotherów i reality show typu "coś tam Shore" - proponuje zobaczyć na MTV fragment tego reality a wszystko stanie się jasne ;-)
Pewnie za 20 lat obecny bohater naszych rozważań będzie wspominał jak to grzecznie było za jego czasów :-)
Co do zdjęć to mnie się nie spodobały - ale cały czas pamiętam Cię z serri londyńskiej, która była dla mnie więcej niż bardzo dobra.
Tylko widzisz, wtedy to cieszyły proste rzeczy.
Jakiś żart, jakiś figiel, jakaś "niesubordynacja";)
Dziś się porobiło tak, że wszystko wolno, więc poszukiwania niektórych młodych idą w jakimś dramatycznym kierunku, bo komu uda się dziś "zaistnieć" wkładając polonistce Playboya do dziennika, czy białe myszki do aktówki?:mrgreen:
Poza tym myślę, że wiele w tym wszystkim na blogu jest zwykłego pozerstwa - linkowanie tego na forum - w myśl zasady - "byle mówili" - co, jak by nie mówić, udaje się, na niejednym już forum....
Włożyliśmy kiedyś kaktusa z doniczką do torby nauczycielki ;-)
Z dobrych tematów...wywołaliśmy kiedyś nauczycielkę podczas klasówki z klasy.
Siostra kolegi o umówionej porze zadzwoniła do pokoju nauczycielskiego, że niby z kuratorium oświaty dzwoni. Było jakieś 10 minut na szybkie odświeżenie wiedzy podczas sprawdzianu.
W technikum to już grubo szło, się bożonarodzeniowymi nalewkami trochę struliśmy, pite w 5 osób w kabinie w kiblu. Potem koledzy zasnęli na podłodze, ja w drodze powrotnej do domu zarzygałem pół miasta. Działo się czasami, działo.
Się tak zastanawiam, czy ta dyskusja to OT czy nie OT :)
Pozdr
Z tym Playboyem to nie zapomne, nie nauczycielce tylko ksiedzy do torby wsadzilismy, z drugiej strony wcale go to jakos nie zdziwilo:)
pozdrowionka
czym się trujesz, jest cool, wszystko wolno... dokopać belfrowi... ups, a może Autorowi tego wątku... tfu, stare nawyki że z szacunku dla innych "Autor" napisałem z dużej litery... to jest takie słabe, luzik napiszę i z małej "autor" ... wszystko wolno.... wszystko wolno się pier.... (ups znowu stare nawyki nie pozwoliły mi dokończyć tego słowa) wszystko wolno chyli się ku upadkowi... więc 3m się trujesz? nie wiesz jeszcze o co kaman?