no i jest:
http://www.dpreview.com/previews/nikon-d7100/
Wersja do druku
Szału nie robi. Cena na wejściu zapewne 5,5k zł.
dpreview podaje
z tymi przelicznikami nigdy nic nie wiadomo, ale może są szanse że będzie poniżej 5 tys.Cytat:
Body only: $1199.95/£1099.99/€1179
Największą i najważniejszą różnicą będzie, jeśli ten korpus nie będą trapiły mniej lub bardziej rzeczywiste problemy z AF które w przypadku D7000 obrosły legendami...
Co do innych zmian - to kwestia ich istotności, dla mnie 24MPix, lepszy ekranik, czy więcej pól AF to nie są zmiany jakieś istotne - jak dla mnie wystarczało już to co było u poprzednika...
Jak dla mnie D7100 mógłby być dokładnie taki sam jak D7000 tylko z dołożonym odchylanym ekranikiem (choćby tak jak w OMD, już by nie musiał być na przegubie) i wizjer z punktem ocznym 21 mm
Przeciez to jest niemaly skok...
Najwazniejsze:
16 vs 24 megapiksele - przy czym jak mozna domniemac jest to ten sam kawalek krzemu co w d600/d5200, ktory poki co kozaczy na rynku w kwestii obrazowania
39 vs 51 (w tym 15 krzyzowych vs 9) - to juz jest jednak gigantyczna roznica, i dostal w koncu uklad od wyzej pozycjonowanych braci
EXPEED 2 vs 3 - co znaczaco przyspieszyc powinno ogolne dzialanie puszki
Poczekamy na cene stratowa w PL, moze do tego czasu sie wstrzymam z zakupem D5200 :)
Konkluzja taka, ze poki co o D400 mozna zapomniec ;)
pozdro
---------- Post dodany o 08:04 ---------- Poprzedni post był o 08:01 ----------
Pomarzyc ludzka rzecz ;)
pozdro
A czy ja mówię, że nie ma różnic? Ot, praktycznie to samo co D3200 i D5200 w dużej budzie. Jak na aparat, który ma w jakimś stopniu wypełnić lukę po D300s, to trochę mało. Oczywiście będzie to bardzo ciekawy aparat i pewnie już jutro przyjdzie do mnie pierwszy klient z pytaniem 'kiedy i za ile?'.
Jan_S - Do obecnej ceny D7000 dodaj 1500 zł. Przy D5200 na wejściu tyle właśnie wynosiła różnica między nim, a D5100. Cena 4999 była by w sam raz, ale beta testerów złupić trzeba ;)
Ale zarazem jest podane 1179 Euro czyli ca 4900 zł ale jak pisałem powyżej z przelicznikami to nigdy nic nie wiadomo
---------- Post dodany o 08:12 ---------- Poprzedni post był o 08:05 ----------
Jest i po Polsku:
http://www.optyczne.pl/5646-nowo%C5%...ikon_WR-1.html
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=...oprzepustowego
Będzie mial crop 2x :)
czyli są szanse, że jak kogoś nie będzie stać na OMD-II to sobie kupi D7100 :) (żart - jakby kto nie zauważył)
a już na poważnie, idei kropa z kropa nie łapię, niby czasami można zrezygnować z jednego parametru (tu rozdzielczość) na rzecz innego (szybkość) ale czy nie dało się wsadzić do korpusu szybszego procka? tak wiem, zawsze krop /mniej danych/ będzie szybszy, ale dochodzą przecież ograniczenia mechaniczne....
---
dla odmiany - pierwsze sample:
http://imaging.nikon.com/lineup/dslr/d7100/sample.htm
Co mnie rowniez bardzo ucieszylo to wzorem poprzednika zastosowano dwa gniazda SD, a nie kombinowano z nowym standardem jak to mialo miejsce w D4.
pozdro
---------- Post dodany o 08:56 ---------- Poprzedni post był o 08:50 ----------
Matryca pozwala na takie mozliwosci to dlaczego nie mozna tego bylo zaimplementowac.
Tak amator dostaje niejako w gratisie "telekonwerter" x1.3 bez koniecznosci wydawania dodatkowej kasy.
A to czy ktos go bedzie uzywal to juz indywidualna sprawa, masz mozliwosc i to sie liczy.
Nie od dzisiaj to rozwiazanie Nikon implementuje do puszek, wiec nie ma sie co dziwic, ze w koncu i tutaj to umozliwil.
pozdro
Chyba się starzeję i nie tak łatwo jak kiedyś zaimponować mi dodatkowymi megapikselami i punktami AF. Dla mnie nuda.
Moze zatem ISO 100, jak i iso pierdylriard, do tego chyba jeden z lepszych DR, i to co reprodukuje ta matryca, dodatkowo pozbawiona filtra dolnoprzepustowego, jednak nie powinno o nude przyprawiac.
Ale rozumiem doskonale, ze nie kazdemu to wszystko potrzebne, bo przeciez i rozmiar sie liczy :p
pozdro
Coraz lepszy DR, rozdzielczość i zakres iso to naturalna kolej rzeczy. Postęp w tej dziedzinie mnie nie zaskakuje, on po prostu musi być. Inaczej sobie nie wyobrażam sensowności oferowania nowych produktów na rynku. Ale ja bym chciał zobaczyć coś z jajami, coś przełomowego, coś na miarę wideo w aparatach fotograficznych, bezlusterkowców, hybrydowego wizjera, whatever... Nuuuda :)
Jak to będzie działać zobaczymy jak wyjdzie. Niestety D7000 bardzo, ale to bardzo rozczarowuje kiepskim AF (o czym już pisałem, na kilkaset fot zrobionych, jakieś 90% jest nietrafionych). Oby w 7100 było znacznie lepiej.
@epicure: o taka rewolucje to pewnie coraz ciezej bedzie, zwlaszcza jak praktycznie co chwila jakies nowosci wypuszczaja.
Moze jakby zwiekszyc interwal czasowy i zmniejszyc liczbe pojawiajacych sie nowosci to i spektakularnosc zmian bylaby wieksza.
Na szczescie u mnie jest dokladnie odwrotne, a i te 10% to pewnie moja nieudolnosc :)
Mysle, ze pomni doswiadczen z niektorymi d7k/d800/d4 przylozyli sie do poprawy AF w d7100.
pozdro
Ciekaw jestem jakie praktyczne znaczenie ma ten fakt w rzeczywistym, codziennym używaniu aparatu :)
Pytanie nie jest absolutnie prowokacyjne. Gdy miałem aparat z AF korzystałem z punktowego pomiaru ostrości, z czego miałem włączonych chyba 9 (na 51 jeśli dobrze pamiętam) i w zupełności zaspokajało to potrzeby w trudnych warunkach jak i szybkim reportażu.
Na szczęście wyścig sprzętowy jest już poza mną, z czego bardzo, ale to bardzo się cieszę. :grin:
---------- Post dodany o 10:54 ---------- Poprzedni post był o 10:52 ----------
Zastanawia mnie nie od dziś czego ludziom w aparatach brakuje, by robić ciekawe zdjęcia...
Nie sposób oprzeć się przekonaniu, że im więcej bajerów, tym bardziej banalne obrazki :grin: (po co szukać światła, jak można z ISO pierdyliard stanąć byle gdzie i walnąć cokolwiek...
No ale to tak na marginesie.
Ale czego oczekiwałeś po średniej klasy lustrzance? Jakiejś rewolucji? Musi coś na górze, we flagówce się najpierw pojawić, zrobić "łaaaał" i furore, a dopiero później zejdzie do amatorskich modeli.
Co do samego aparatu - jak ktoś nie potrzebuje FF, to wybór znakomity. Parametry naprawdę są świetne - może nie rewolucyjne, zaskakujące - ale to będzie naprawdę świetny aparat, nadający się do wszystkiego. Tylko poczekać, aż cena trochę ostygnie po premierze...
Sprzęt jak sprzęt. Wygląda fajnie. 765 g z baterią i kartą... Z lepszym zoomem wyjdzie pewnie z 1,2 kg a z najlepszym - 1,5 kg. Mój zestaw waży poniżej 2 kg... jak podepnę statyw. :wink:
No właśnie dlatego tak się zastanawiam (czekając na wiosnę) jaki bajer w aparacie by mi sprawił radość. Zastanawiać tak się można długo... ;-)
No powiedzmy do czasu pierwszego dnia ładnej pogody... wtedy te wszystkie teoretyzowanie pójdzie w diabły bo będzie się znowu chciało robić zdjęcia.
PS.
Akurat ISO pierdyliard nie jest takie głupie. ;-) Przyzwoity DR z możliwością naświetlenia na światła i wyciągnięciu z cieni też jest ok. Nawet AF się czasami przydaje. Tak na prawdę chodzi chyba o to żeby aparat nie przeszkadzał w robieniu zdjęć. Reszta zależy od pomyślunku i szczęścia trzymającego aparat. ;-)
Odpowiem z wlasnego doswiadczenia, 51 pol pozwala mi bez przekadrowywania zmienic punkt pomiaru ostrosci na dowolny w kadrze, co jest mi niezwykle na reke gdy pracuje na minimalnej przyslonie i malej glebii ostrosci, oraz przy dosyc ruchliwych obiektach.
51 punktow pozwala nimi objac wieksza czesc kadru, co ma znaczenie jak wyzej.
51 w tym powiazane z nimi krzyzowe, znakomicie sprawdza sie przy trybac ciaglej pracy AF.
51 punktow wreszcie moze oznaczac to, iz uklad jest bardziej zaawansowany (w tym wypadku zaadoptowany z d4) co za tym idzie sprawniejszy, celniejszy itd.
Osobiscie nie wyobrazam sobie w np. fotoprzyrodniczej, sportowej uzywania np 3 polowego ukladu AF, znaczy wyobrazam, ale karkolomnosc tego rozwiazania "troche" zbyt uciazliwa moze byc.
pozdro
Noc (a właściwie zmrok) jest o tyle fajna że w jednych miejscach światło jest a w innych go nie ma. Tak to już jest ze światłem w nocy ;-)
---------- Post dodany o 12:10 ---------- Poprzedni post był o 12:02 ----------
Dobrze mówisz, w DX kryje to to (ten AF praktycznie cały kadr) szkoda że te 15 krzyżowych jest umiejscowionych centralnie. Z drugiej strony jak pomyśleć da się z tego zrobić użytek. No czyli znowu wychodzi na to że sprzęt umie więcej niż człowiek i od człowieka zależy czy będzie umiał z tego zrobić użytek.
To mamy zupełnie różną wyobraźnię :D Ale oki, uznaję, że komuś się przydaje klikanie krzyżakiem podczas zdjęć sportowych gdy za chwilę piłka może polecieć na drugi brzeg kadru :D
PS. Obejrzałem twoją galerię, niewiele tam zdjęć wymagających szybkiego i trafnego 51-polowego AF. A myślałem, że mówisz ze swojej praktyki :)
Podzielę się jeszcze jednym doświadczeniem, niekoniecznie stricte w temacie. Raczej ogólna refleksja na temat nowoczesnych sprzętów.
Czasami w pogoni za nowinkami zapominamy, że nowoczesny sprzęt to również nowe rozwiązania obrazowania wymagające nowych wersja programów (Lightroom, Camera RAW itp.). Nowe wersje programów do płynnego działania wymagają nowego hardware (więcej RAM, większy procesor) oraz nowego software (Windows 7 dla najnowszego Lightrooma) i tak dalej...
Czasami więc bywa tak, że do nowego aparatu za 4000zł trzeba doliczyć 2000zł nieprzewidzianych kosztów okołosprzętowych :)
To taka uwaga na marginesie.
---------- Post dodany o 12:37 ---------- Poprzedni post był o 12:36 ----------
Ile razy ci się przydało? :D
Do stackowanego macro jak najwiecej pol do pomiaru ostrosci jest znakomitym ulatwieniem.Nie ma nic lepszego jak po gasienicy pojechac klatkami zmieniajac tylko palcem punkt pomiaru.Do sportu(lecaca pilka lub na wprost w przyrodniczych atakujacy dziki odyniec:mrgreen:) to tylko jeden punkt wystarczy,ale niech on dokladnie podaza za celem,blyskawicznie.
Jesli chodzi o makro to w zasadzie tematu nie ma (bynajmniej na razie dla mnie, robie manualnie, rowniez stacki), jesli np. o ptaki chodzi, to nie ma nic prostszego:
Zapraszam do mnie, udostepnie miejscowki, sprzet jest do dyspozycji i ten z 39 i ten z 51, nawet ten z 9 czy 3 by sie znalazl, a i cos opartego na matrycowym rowniez itd. nic prostrzego sam sobie sprawdzisz i potem wnioski opiszesz.
Ja nie musze nikomu nic udowadniac, na codzien uzywam i widze roznice, poza tym jak sie ktos do dobrego przyzwyczai to niestety ciezko juz mu sie na cos gorszego przesiasc.
Tak swoja droga to piszę tylko poprzez pryzmat praktyki, nie gdybam wirtualnie co by bylo gdyby.
Mam sprawny, szybki, celny i dowolnie konfigurowalny AF z czego korzystam i nie mysle czy on mysli czy trafi, czy mysli ze juz trafil, robie pstryk, jest ziut, i ostrooo.
Uwaga sluszna, jednak tez nie dla wszystkich, pewnie jedni wydadza wiecej drudzy mniej, inni wcale.
pozdro
Właśnie to sobie wyobraziłem. ;-) Dobre. ;-)
Pewnie to wygląda tak, AF jednym punktem śledzi odyńca, obiektyw podąża za odyńcem a my... cóż podążamy za naszymi nogami które jakoś dziwnie przyspieszyły kroku ;-)
Przecież znany wierszyk mówi: " kto spotyka w lesie dzika, ten na drzewo zaraz zmyka" ;-)
Jak nie mam statywu(ostatnio próbuję się z nim przeprosić - z różnym powodzeniem) to mogą używać tylko kompaktu Samsung EX-1 do IS0 400 z przysłoną 1,8-2. Szczerze mówiąc jakość techniczna wtedy pozostawia sporo do życzenia nawet jeśli kadr się niektórym podoba(ale oni widzą wersję gdzie tych wad aż tak nie widać). Zdjęcia wieczorno-nocne przy tych parametrach i czasem bodaj 1/15 s w takich warunkach to norma(jest stabilizacja oczywiście). W sprzęcie z większą matrycą ISO 1600 czy nawet 3200 można moim zdaniem kreatywnie wykorzystać.
Co nie zmienia faktu, że rasowe nocne kadry trzeba robić ze statywu - bo często jest tak, że im mniej światła tym lepiej. Bazuję tu bardziej na wrażeniach z oglądania cudzych zdjęć niż doświadczeń własnych, które są na razie zbyt skromne. Reasumując, nawet jak sobie kupię coś z używalnym ISO 6400 to rozwód ze statywem będzie głupotą.
Zgadzam się generalnie z ogólną ideą Twojej wypowiedzi. Na początku lepiej mieć sprzęt z kiepskim wysokim ISO - jak ktoś nauczy się wykorzystywać ISO 100-200 to lepiej sobie potem poradzi z ISO pierdylion.
Dziękuję za zaproszenie. 51-polowy AF miałem (w tym 15 krzyżowych wedle instrukcji) i przez kilka lat z powodzeniem używałem ustawienia 9 pól AF - zdjęcia sportowe, reporterskie, dynamiczne, w trudnych warunkach i tak dalej. Skakanie po 51 możliwych pozycji skutecznie odciągało mnie od tego co się działo w kadrze. Nadmiar dobroci innymi słowy. Łatwiej i szybciej się przenieść z jednego brzegu kadru do drugiego jednym lub dwoma kliknięciami niż kilkoma. A w ogóle to najszybciej pracowalo mi się nie przestawiając punktu AF tylko przekadrowując :)
Mam takie doświadczenie, więc dopytuję ze zwykłej ciekawości na co komu tyle pól AF i do czego rzeczywiście ktoś je wykorzystał (bo do czego można wykorzystać to piszą wszystkie informacje firmowe :mrgreen:).
Nie chodzi o udowadnianie komuś czegoś. Mnie ten "bajer" przeszkadzał i pytam o doświadczenia innych.
Nie wiem jak z tym u dzarro, ale ja często fotografuję w warunkach gdzie ISO 1600 / F 2,0 / czas 1/60 nie bardzo dają radę. A do tego jeszcze chciałoby się ten czas skrócić (bo wiadomo - stabilizacja ruchu nie zamrozi) do tego dalsze ograniczenie bo jak ma być F 2,0 to musi być stałka a chcąc użyć zooma to trzeba by przejść na 2,8... Z rachunku wynika że dobre ISO 3200 czy 6400 byłoby chętnie stosowane...
Oj tak, tak, po zakupie OMD okazało się że trzeba wyskoczyć z dwóch kafli i kupić 25/1,4 bo 20/1,7 z OMD to nie bardzo...
No właśnie, ciekawi mnie kto świadomie idzie na zdjęcia nocne bez statywu, żeby strzelać z ręki na ISO 6400 :) Reporterka i owszem, 3200 niemalże na porządku dziennym (no ale zawsze w potrzebie można dobłysnąć lampą), ale nie kreatywna fotografia nocna...
Zastanawiam się na ile te potrzeby są nam wmawiane.
Ciekawa premiera.
Zwłaszcza ISO 100 (nawet 50 w trybie Lo).
Oby matryca się nie kurzyła :wink:
Może zastąpię nim starego D200.
Ale chodzi o sytuacje, że "nie idziesz na zdjęcia" tylko "masz akurat aparat przy sobie". Jak wrócisz w to miejsce ze statywem jutro, to już nie będzie tego samochodu tak fajnie oblepionego śniegiem(zapowiadają odwilż za parę godzin), prócz tego nie wiesz czy - w tle - fajna czerwona(albo niebieska) roleta będzie spuszczona i światło w oknie w ogóle będzie... - a dla tych dwóch elementów chcesz to zdjęcie zrobić. Pomijam sytuacje, że - na przykład - zdjęcie zapowiada się ciekawe bo akurat ktoś inny przejeżdża i reflektor jego samochodu jakiś obiekt "doświetla". Przy wysokim ISO to wykorzystasz, a przy czasach "statywowych" to już niekoniecznie. Jak ktoś rusza z parkingu i "źródło światła" zaraz odjedzie raz na zawsze to w ogóle możesz to wykorzystać przez parę, paręnaście sekund - więc szansa na ustawienie statywu na czas jest raczej teoretyczna.
Pomijam fakt, że życie jest niesprawiedliwe i często takie przypadkowe pstryki są ciekawsze niże te starannie przygotowane i wychuchane.
Jak juz kiedys pisalem, o ile z duzymi obiektami nie bedzie problemow z mniejsza iloscia punktow, to juz z mniejszymi jest, oczywiscie pomijamy teraz jakosc takiego AF.
Wyobraz sobie, ze siedze w maskowaniu (nie w czatowni), mam dwa badyle rozstawione w roznych czesciach kadru, wstepnie mam ustawiony kadr tak, ze obejmuje ladnie oba "badyle", ktore dodakowo nie sa w jednej lini GO na tyle, ze jak cos siadzie na ktoryms to mam mozliwosc zrobic komfortowo zdjecie.
I teraz ruchy dluga lufa odpadaja, by nie sploszyc mi pticy, operowanie na malej glebii w 300mm jest narazone przy ruchu na wypadniecie obiektu z GO.
To majac rozstawione te 51 punktow praktycznie od jednej strony kadru do do drugiej kadru, mogę dowolnie manipulowac przy malym obiekcie jakim sa np. wroblowate czy inne pomniejsze ptaki, zwlaszcza gdy cos dynamiczniejszego zdazy sie w kadrze.
Inna sytuacja, jestem na plywadle ciagne AF za jakas wodnym ptakiem, jednak gdzies na brzegu czy wyzej niz poziom wody pojawia mi sie obiekt, gibnac lufa do gory nie moge, gdyz bujam sie na plywadle jak rezus w takiej sytuacji, dodatkowo lufa jest przypieta paskiem do plywadelka, wiec pozostaje mi tylko mieszanie po punktach AF by jednak udalo sie cos zmiescic w kadrze i zrobic w miare zdjecie.
Takie dwie sytuacje, ktore na szybko z moich zabaw w fotografowanie przychodza do glowy
pozdro
Ty wiesz ilu ja zdjęć nie zrobiłem, bo po prostu nie miałem jeszcze wtedy aparatu? Jakie jest prawdopodobieństwo trafienia nieoczekiwanie sytuacji, w której pstryknie się kadr życia i jest niezbędne wysokie ISO bo oczywiście wszyscy będą chcieli wydruk w najlepszej jakości tak 2-3 metry? :D
Inaczej mówiąc, ile razy wykorzystasz ten bajer, za który zapłacisz niezłą cenę (biorąc pod uwagę wszystkie koszty - odsprzedaży starego sprzętu, upgrade kompa itp.). Na ile jest ci to potrzebne a na ile ci to jest wmawiane? Jak będzie to kadr życia to i tak ręce ci zadrżą i spaprasz :D Albo rozejrzysz się za czymś, na czym możesz położyć aparat :D
Większość ludzi marzących o super sprzęcie z wysokim iso, skutecznym af itp. publikuje zdjęcia w internecie, przekadrowane do 800 pikseli po dłużyszm boku, o wielkości 200kB (w dodatku przemielone przez oprogramowanie facebooka do zmniejszania zdjęć).
Tak, te dwie są sensowne. Ale to specyficzna fotografia, trudno ją nazwać "amatorską" :D Widzę po swoich znajomych, że to trochę bardziej zaawansowana sprawa niż sam aparat. :)
Są różne opcje, albo od lewa do prawa, albo w pętli (wtedy np. z prawej strony przeskakuje ci do następnego rzędu do lewej). Ale owszem, trzeba "pykać" po punkciku niestety. Chyba, że niedostatecznie to rozkminiłem. Nie sprawdzę teraz, bo nie mam Nikona.
Dlatego ja stosowałem podstawowe punkty AF. Bo szybciej się można "przemieścić".