Zamieszczone przez
Karampuk
no tak, ale tam był jeszcze problem z dziwacznym AF, który był nieprzewidywalny. Ten problem był, ale już go niema. Tak przynajmniej stwierdził Fatman.
No cóż, aparat to bardzo skomplikowane urządzenie i zawsze może coś wyskoczyć. Co mają powiedzieć użytkownicy Citroena C5? Tam to dopiero były jaja :-) Miałem dwa i oby nigdy więcej. Z zakupami moto i foto (nie dotyczy Olympusa) zwróciłem się w stronę krainy Mirosława Piędziesiątego Czwartego. Teraz mam przynajmniej mam błogi spokój.