Witam,
Mam pytanie, jak zabierać sprzęt w góry? Na plecach wielki plecak, w rękach kije, a aparat bardzo często szybko jest potrzebny. Aparat w plecaku i dyndający na szyi już przerabiałem i nie za bardzo mi to odpowiada.
Pozdrawiam
Wersja do druku
Witam,
Mam pytanie, jak zabierać sprzęt w góry? Na plecach wielki plecak, w rękach kije, a aparat bardzo często szybko jest potrzebny. Aparat w plecaku i dyndający na szyi już przerabiałem i nie za bardzo mi to odpowiada.
Pozdrawiam
Przełożyć przez ramię.
A może coś z takich kamizelek na sprzęt fotograficzny? Ja aparat noszę przełożony przez ramię ale nie zawsze się sprawdza bo pasek czasami jest za krótki bo jestem dosyć duży :-P
Taka torba chyba raczej mało poręczna będzie. Albo będzie latać na wszystkie strony albo będzie ograniczać ruchy.
Myślałem o torbie na biodra Lowa, miał ktoś z czymś takim styczność?
Pytanie jeszcze o jakim plecaku mowa. Czy to 30 kg plecak do wspinaczki, czy 80 kg wyprawowiec.
Ja mam w górach sprzęt w zwykłej torbie lowepro NOVA 2 AW
przełożonej przez ramie.
http://www.dirtcheapcameras.com.au/images/nova2.jpeg
Jak nie ma ściany w pobliżu to aparat mam na szyji
jak jest niebezpieczenstwo ze sie sprzet bedzie obijał to wkładam do torby, którą czasem zapinam sobie w szpejarkę coby się nie dyndało oprócz tego że wisi na pasku przełożonym przez ramię
Nie wyobrazam sobie wygrzebywania co chwile z plecaka innego filtra czy innego obiektywu..
Nie wyobrażam sobie jak pogodzić górski plecak z plecakiem foto
to i zdjęcie w celu wizualizacji
Ja do niedawna używałem LowePro TLZ1 mieściło 420+szkło + kilka drobiazgów typu filtry karta pilot dodatkowo obiektyw -wy, lampę nosiłem w bagażu podręcznym lub w plecaku głównym świetnie się sprawdzał taki system przez kilka lat w górach wolne ręce aparat na szyi stabilnie wokół klatki dodatkowym paskiem opasany niestety przy wymianie szkła było trzeba tak czy siak zawsze sięgać do głównego bagażu:( parę dni temu kupiłem LowePro, Toploader 70 AW i chyba przesadziłem z wielkością nie jestem do końca przekonany czy dobrze wybrałem tzn torba jest super ale nie jest już tak poręczna jak kabura właściwie to nie jest już kabura to "kawał" normalnej torby fotograficznej na duże body może z baterypackim i jakieś szkło PRO a z małym body 4XX + szpargały i dodatkowe szkło spakowałem razem i mimo że jest i pasek na szyję czy ramię, i szelki jest dość duża myślę że albo wymienię na LowePro 65 lub coś podobnego ale dla mnie mniejsze i bardziej poręczne.
Mam taką torbę jak Dobas bardzo dobrze się spisuje, no ma jeszcze bardzo przydatną rzecz tj. schowaną pelerynę osłaniającą przed deszczem. Poza tym pełno kieszonek "schowków". Za swoją dałem coś koło 200 zeta ale warto było, jestem zniej bardzo zadowolony.
Zasadniczo w górach nie sprawdza się noszenie sprzętu foto w plecaku. Przynajmniej nie w przypadku wypadów dłuższych niż 2 godziny. Jeżeli musimy do plecaka zmieścić jedzenie, ubranie, trochę szpejów przydatnych w dziczy (:D), stajemy przed dylematem - albo większy plecak (ale kto się będzie z nim co chwilę tarabanił, żeby sprzęt foto tam wkładać), albo koniec z fotografią.
Jedynie sensownie się sprawdzające rozwiązanie to dodatkowa torba foto. Nie za duża, nie za mała. Też mam jakieś Lowepro, mieści mi się tam e3 z dopiętym szkłem i jeszcze miejsce na jedno szkiełko jest.
Żeby ułatwić sobie noszenie takiej torby, dopinam ją dodatkowo do pasa biodrowego plecaka - problemem jest jednak umiejscowienie 'szlufki' na tylniej ściance torby - zwykle jest ona pośrodku, przez co środek ciężkości się dziwnie rozkłada i ma się wrażenie, że wszystko fiknie do góry nogami.
A aparat - no wiadomo, dobrze pasek zamocować, na szyję i... W 30 - 40 stopniowym upale pasek na szyi doskwiera. Rozwiązuję to w ten sposób, że przez pasek przekładam nie tylko głowę ale i jedną rękę. Aparat mniej dynda, nie ma ryzyka, że jak się nad czymś pochylimy, to wyrżniemy obiektywem w skałę, itp.
ja używam do 410 + obiektyw+akumulator+polar Rezo TLZ 10 przewieszone z prawego ramienia na lewy bok i z dodatkowym paskiem tylko do aparatu w pasie - fajnie się sprawdza także na nartach i na rowerze bo nie "lata" i gdy nie mam plecaka łatwo mogę aparat przerzucić na plecy. Drugi obiektyw jeśli go zabieram dopinam na drugim (prawym boku) na tym pasie w biodrach w pokrowcu 1S.
Juz pisalem ale w innym watku. Mam plecak Campusa, ktory na szelkach ma silne koluszka, takie wszyte kolka. Wiec ubieram plecak a torbe ( Nova4) przypinam do tych koluszek na piersiach. Wyglada to jak garb na piersi, lub zapasowy spadochron, ale co tam.
Nova 4 ma z tylu wszyte takie paski, jakby miał w nie wejsc pasek od spodni ( nie wiem kto mialby nosic to torbisko przytroczone do paska od spodni), wiec do nich przypialem dwie male obroze dla pieskow( sklep zoologiczny) z karabinczykami (male) i to nimi przypinam torbe ( na ten czas pozbawiona pasa nosnego) do koluszkow przy plecaku.
Wady- w naprawde trudnym terenie moja stara Nova4 ( wersja berdziej pekata niz dzisiejsze) dyndajac na piersi zaslania widok pod nogami i mozna sie o cos potknac. W terenie typu Bieszczady- Beskid Niski wcale mi nie przeszkadza.
No i zanim sie zdejmie plecak wczesniej trzeba te torbe odpiac.
Zalety- rownowazy ciezar plecaka a co najwazniejsze, odpinam ja wcale nie zdejmujac, odwijam klape i wyjmuje sprzet, szybko. Na zapietej klapie torby mozna polozyc aparat, bo u mnie torba przypieta jest dosc wysoko na piersi.
Jakas mniejsza torba typu Nova2/3 bylaby w tym ukladzie lepsza.
czesc.ch.
p.s. Sam jestem dosc gruby i to rozwiazanie jest dla mnie jedyne.
Za przedmówcami:
Plecak + kijki + lustrzanka w zasięgu ręki => w moim przypadku jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się torba przewieszona przez ramię i głowę i noszona z przodu.
Muszę jeszcze przetestować rozwiązanie Chomsky'go ;-)
Jeśli niepotrzebne są oba obiektywy jednocześnie to powinien
sprawdzić się pokrowiec typu "colt".
Pokrowiec ma z tyłu szlufkę i można go przyczepić do paska
albo do pasa biodrowego w plecaku.
używam Case Logic http://www.skapiec.pl/site/cat/67/comp/165673
wersja zoom - ost literka Z
super wykonany
bardzo solidny i spód, dół zabezpieczony bardzo sztywnym materiałem
pasuje na 330 i starego kita 40-150
dodatkowo kieszonki na drobny asortyment
Nie rozumiem po co chcecie te torby taszczyć? I to jeszcze takie kosmetyczki jak nova3?
Aparat na szyję i przez ręke i już - przenosimy go trochę na bok i w ogóle się nie buja.
Ew na drugi Obiektyw do odpowiedni pokrowiec - tylko jak najmniejszy, który swobodnie można przypiać do pasa biodrowego plecaka.
Przy wspinaniu, i tak trzeba dziadostwo wpakować do plecaka, bo z przodu w czym by nie było, tylko przeszkadza i można sobie kuku zrobić. Czasowo to,żadna strata, bo i tak kijki troczymy do plecaka, więc ściągnąć go musimy.
Ja mam takie cóś
Samsonite Safaga DF 50 Colt
tyż dobre do paska.
Polecam torbę biodrową noszoną z przodu. Mam Lowepro Inverse 100AW i świetnie się do tego sprawdza. Problem w tym, że nie zmieścisz do niej za wiele.
Zgadzam się na całej linii, torby swoje ważą, a każdy gram w górach jest na wagę złota. Ja noszę na szyi, nie tylko w górach, ale generalnie podróżując z aparatem. Dzięki temu nic mi nie ucieknie. Zamiast torby mam w plecaku plastykowy pojemnik na mrożonki, który mieści aparat. Jest on hermetyczny i w razie deszczu, czy przeprawy przez rwący potok, gdy przydarzy nam się pech i plecak wpadnie do wody, aparatowi nic się nie stanie. Również w warunkach pustynnych efektownie chroni przed pyłem.
Właśnie taką torbę jak epicur oglądałem w MM. Chciałem nosić ją nad/pod pasem biodrowym plecaka. Stosował ktoś taki patent?
Ogólnie torba ma pomieścić taki zestaw 520 + 14-54 + 8mm
Zacząć pewnie zależy od pytania czym sa góry i co tam fotografujemy
czy torba w góry to torba na 3 tygodniowy trekking w Himalajach, czy na 4 godzinną wycieczkę po Bieszczadach, na "wspinaczkę" na ferratach, czy na włażenie na 4 - 5 tysięczniki albo i wyższe
bo na pewno inne potrzeby mamy na szwedanie się po górach Świetokrzyskich a inne na łażenie po Antyatlasie czy Atlasie Wysokim. i potrzeba sprzętu i potrzeba ograniczania wagi...
jeśli wypad krótki to i owszem po co taszczyć torbę ale może ktoś ma ochotę zabrać szare połówki, dwa różne obiektywy i lampę błyskową. Moze ktoś tego w życiu nie użyje, a może ktoś idzie w góry żeby własnie zrobić jakies przemyślane zdjęcia....
tu się pojawiają pytania
1) jakie góry i na ile
2) ile sprzętu i czy na pewno tyle trzeba :)
bo nijak nie widze fotografowania kozic i świstaków z 9-18 ;) ale może jeden idzie nastawiając się na kozice a inny na widoki
czyli chyba te 2 pytania są ważne ;)
1. Standardowe około tygodniowe szwędactwo po górach na 99% Polskich, czyli najgorsze co można napotkać to Orla Perć
2. E520 + 14-54 + 8
Ja do tego celu używam żony
To co ja robię daje podobny efekt, tylko z jedną szelką na skos... no i nie jest takie ładne bo pas biodrowy ma inny kolor niż reszta. Moje kosztowało wszystko ok. 200 ZLP Lowepro Rezo TLZ10 na aparat i 1S na drugi obiektyw, pas biodrowy miałem wcześniej (żona nim walizkę spinała :)). Jeśli ta Kata będzie w rozsądnej cenie to warto. To rozwiązanie ma jedną wadę - jak się idzie gdzieś gdzie chciałoby się postawić torbę na podłodze, żeby sobie spokojnie stała to nie bardzo:grin:
Pytanie gdzie idzie kupić najlepiej internet Kata Auxiliary przeszukałem sporo stron ale tylko reklamy .:esystem:
http://www.foto7.com.pl/
albo www.beiks.pl w beiksie brałem już 2 ochraniacze deszczowe, torbę i plecak oczywiście kata. Wiec może będą mili te szelki :)
Może nie w góry ale godna polecenia (choć ją kupowałem ponad rok temu w MM za 75 zł)
http://www.camino.pl/opis.php3?ID=32925&f=0
Jest bardzo pojemna, 520 + 14-42 + 40-150 spokojnie sie mieści. W kieszonkach drugi akumulator, filtry i mały statyw składany.
Dodatkowo ma super patent gdy chce mieć sie 100 % pewności aby nic nie przemokło ma z tyłu ukryty "płaszczyk" który się nakłada na całą torbe.
pamiętaj że w cenie są tylko szelki bez pasa...
wszystkie pokrowce na aparat i obiektywy kupujesz osobno
podobny efekt uzyskasz przypinając poszczególne elementy do pasa biodrowego i szelek plecaka - ja tak robię.
no chyba, że bez plecaka - ale w góry..? Takie cudo to na narty albo na rower jak dla mnie - ale biorąc pod uwagę cenę szelek i pasa łącznie ponad 300 zł to się raczej nie skuszę.
coś podobnego dużo taniej kupisz w sklepach survivalowych
np. tutaj http://www.miwo-military.net/-produk.../PASY-i-SZELKI
tylko nie będzie miało lowepro :grin:
a ja na takie eskapady polecam torby typu toploader
pas na ramię
szerokie wejśscie na pas biodrowy [nawet gruby piankowy od plecaka]
szelki do noszenia na piersi
nie przeszkadza w noszeniu plecaka, nie uwiera
z boku można dopiąć lenscase'y 2 w starszych modelach do 4 w nowszych modelach
pokrowce AW w większości w komplecie
Kilka fotek z netu dla zobrazowania