Witam,
mam Olka e1 i dziś pojawiła mi sie pożliwość kupienia Nikona d80...
Który aparat lepiej sprawdził by się w reporterce? D80 wydaje mi się,że jest szybszy od Olka, ale moge się mylić, który z nich masz szybszy af?
Proszę o pomoc :)
Wersja do druku
Witam,
mam Olka e1 i dziś pojawiła mi sie pożliwość kupienia Nikona d80...
Który aparat lepiej sprawdził by się w reporterce? D80 wydaje mi się,że jest szybszy od Olka, ale moge się mylić, który z nich masz szybszy af?
Proszę o pomoc :)
nikon ma lepszy AF zdecydowanie.
Jaka reporterka? I jaie szkło do nikona i do olka?
Do olka mam kit+40-150 jaśniejsze, a do nikona jeszcze nie wiem jakie, dopiero jutro będe miał info.
Do tego, w nikonie mniejsze szumy są o 100kroć niż w Dziadku - prawda?:)
Reporterka:
D80 > E1
Hm...a jeżeli chodzi o nature itd. to co byście bardziej polecili?
No i co możecie powiedzieć, o obkietywach w sensie światło -cena.
Trochę chybione pytanie - aparat z 2006 roku (D80) będzie miał wszystko lepsze od sprzętu z 2003 roku (E-1) :)
A jeżeli kupie nikona to będe tutaj mógł wrzucać zdjęcia do oceny?^^ bo jak nie ,to chyba jednak zrezygnuje... ;D
Oczywiście, że tak...
Zapewne D80 ma wszystko lepsze ale to "zabawka" na sezon ogórkowy :)
Chcesz focić czy testować własną cierpliwość ?
Weź E-1 z 14-54 -zrób sobie przysługę.
Bez przesady. Jeśli porównujemy puszki D80 i E-1 to w zasadzie wszystko przemawia za Nikonem. Nie można robić człowiekowi wody z mózgu, bo wyda kasę na rzęcha sprzed wieku i będzie miał żal, że tak mu doradzono. Inna sprawa, że jako kupujący trzeba się trochę wysilić i przeprowadzić własne badanie pomiędzy różnego rodzaju testami, zestawieniami i opiniami, a nie tylko polegać na tym co koledzy z forum powiedzą.
Tu jest za duża różnica wieku po prostu...
Pytasz o estetykę, uszczelnienia, mnożnik ogniskowej, odwzorowanie kolorów?
Z aparatami to już tak jest, że można mieć E-1 z Zuiko 35-100, albo Nikona D80 w kicie...
Pytanie jest zbyt lakoniczne.
:roll:
Za diabolikiem - trzeba wziąć pod uwagę konkretny zestaw. E1 z 14-54 to imho nadal kawałek solidnego sprzęta, przynajmniej mi się miło fotografuje. D80 to wiadomo - nowsza konstrukcja, a więc mniejsze szumy, szybszy af.
Potrzebujesz aparatu do reporterki - z jednej strony szybszy AF u Nikona i wyższe używalne ISO, z drugiej E1 odporny na wszelkie warunki pogodowe, pancerny twardziel, któremu nic nie jest straszne - a z iso800, 14-54 i lampą można walczyć w każdej sytuacji.
Musisz zrobić sobie listę plusów i minusów, potrzymać w ręce jeden i drugi, ustalić swoje priorytety i zdecydować:)
Są reportaże i reportaże. Można robić reporterkę sportową na jednodniowych zawodach, albo przez miesiąc chodzić na oddział dziecięcy do szpitala, by zrobić fotoreportaż.
A nawiasem mówiąc do reporterki to nie sprzęt jest najważniejszy. Szybki AF może być czasem przekleństwem dobrego reportażu, bo nie daje czasu na refleksję. :)
Nagradzani autorzy reportaży pewnie w większości focą jeszcze stałoogniskowymi manualami...
No, ale trochę odbiegłem od tematu. Pamiętaj, że skuteczny AF zależy również od konstrukcji obiektywu.
oczywiście ze E-1 bierz, nie wiem nad czym się tutaj w ogóle zastanawiać. Ergonomia, kolorki i wizjer ze 100%pokryciem do tego pancerność i niespotykany urok tej puszki. A ze trochę sobie szumi na wyższych ISO? Przynajmniej nie trzeba się męczyć w PSie z dodawaniem szumu, a E-1 pięknie szumi :) Oczywiście minimum 14-54, tanie kity raczej odpadają w tym wypadku. Oczywiście jeśli powyższe argumenty Cię nie przekonują a zamiast tego wolisz nowinki tech to bierz nikosia ;)
Eddie, rzęch??
Dla mnie na + d80 przemawia tylko większy wizjer i szybszy AF, reszta za E-1. Kluczowa tutaj może okazać się gwarancja, naprawa E-1 może już być nieopłacalna.
Rzęch, że staroć. A staroć jest to bardzo, co oczywiste. Przykro mi, ale ja legendy E-1 jako superwykopanegowkosmosinajbardziejzajebistegoapara tunaświecie nie uznaję. Puszka fajna, to wszystko.
Panowie, nie róbcie chłopakowi wody z mózgu. Dziadek przy D80 leży i kwiczy. Racjonalny argumenty za E1 to uszczelnienia. Ale jeśli pytający ich nie potrzebuje to Nikoś będzie lepszy w każdym calu.
Drugi argument za E1 to dość tani i bardzo dobry obiektyw 14-54. W Nikonie nie ma odpowiednika tego szkiełka w tej cenie.
Zastanowiłem się chwilę.
Skoro masz E-1 i zastanawiasz się nad zmianą, to znaczy, że ten sprzęt ci nie leży. Zmienisz więc prędzej czy później. Szukasz tylko pretekstu.
Wybór wcale nie jest prosty i jednoznaczny na korzyść D80. Nigdy nie miałem swojej E-jedynki ale jak chciałem to brałem na kilka dni i fotografowałem. Zawsze z wielką przyjemnością i pewnym respektem, nie wiem czy wiecie o czym piszę. To jest aparat piękny. Jakość wykonania, ergonomia, kultura pracy - w tym sensie chyba najlepszy aparat jakiego używałem. Zdjęcia bardzo dobre zawsze "mi wychodziły". D80 to jest jednak przynajmniej półka niżej. Ot dobry aparat - ładny wizjer, szybki AF, dwie rolki i pomiar światła, którego trzeba się nauczyć. Używałem go, czasami nawet używam bo ma go mój dobry znajomy, złego słowa nie powiem, niemniej nie wzbudza u mnie takich reakcji czy chęci do fotografowania jak E-1. I nie zmieni tego fakt, że D80 wygrywa w licytacji na specyfikację. A - no i D80 oczywiście nie jest uszczelniony...
No toż mówię właśnie.
Swego czasu, gdy przymierzałem się do pierwszej lustrzanki miałem dylemat: E-500 czy E-1,
który wówczas już był w bardzo dobrej cenie.
Zacząłem czytać o nim wątki tu na forum i spytałem. Ktoś bardzo rozsądny powiedział wtedy krótko, bierz E-500. Co też uczyniłem i przez ponad 2 lata użytkowania nie żałowałem, że to nie E-1. Ani brak uszczelnień, ani nawet ten tyci wizjerek mi nie przeszkadzały.
Zdecydowanie szybszy AF ma Nikon ale D80 jest baaardzo plastikowy.
Co do szkiel to bylem swiadkiem jak system pomiarowy D80 glupial w sposob
niezrozumialy i nie wspolpracowal dobrze ze starszym szklem.
Odnioslem wrazenie, ze D80 gladzi obraz czego wczesniejsze
modele Nikona nie robily.
Jak AF jeździ w tę i nazad nie trafiając w punkt przy trochę słabszym świetle to nie widzę w tym kultury pracy.
E1 to fajny aparat, ale AF go w moich oczach dyskwalifikuje. Wiem, że można mimo tego robić dobre zdjęcia. Wiem, można ostrzyć ręcznie. Ale ja piszę z mojego punktu widzenia. Szybki i precyzyjny AF to podstawa.
Nie popadajmy też w przesadę. W końcu nie zawsze super szybki i super pewny AF jest konieczny. Sam długo używałem sprzętu z kiepskim AF (Minolta Dynax 5D) i zdjęcia dość spokojnie dało się robić.
Oczywiście są dziedziny gdzie bez super AF jest bardzo ciężko, ale nie wiemy w sumie co pytający chce dokładnie fotografować i na ile może żyć z AF z E-1.
Wybrałbym D80, co do E-1 w komplecie z 14-54, to żałuje że tego Zuiko nie można podpiąć do Nikona. Uszczelnień bym nie gloryfikował, chyba że ktoś naprawdę ciągle po szuwarach łazi i stale pada :)
D80 z głową można robić zdjęcia w gorszych warunkach, przynajmniej mojemu nic nie było ;)
pzdr
RC pierwszy chyba raz się z Tobą nie zgadzam, wybacz ale piszesz farmazony, z tym że dziadek leży i kwiczy. Dla Ciebie AF to podstawa ale AF to nie wszystko, owszem ułatwia życie ale to tyle, nie ma kompletnie wpływu na jakość zdjęć. IMHO jeśli chodzi o kolorki, przejścia tonalne, kulturę pracy i to wszystko co decyduje o tym ze zdjęcie ma to coś to dziadek bije nawet E-3 na głowę. Gdyby nie to ze klientom się w głowach poprzewracało i wymagają nie wiedzieć czemu ogromnych plików nie wiem czy nie częściej pracowałbym E-1 niż E-3. Może jestem skrzywiony, może moja miłość do E-1 mnie zaślepia, ale piszę szczerze to co myślę.
Willow, przynajmniej widać, że szczery w uczuciach jesteś ;)
Wybaczam. :wink: Dla mnie AF to podstawa, bo robię głównie foty reporterskie. A tutaj dziadek leży i kwiczy. Mój E500, który ma lepszy AF ale też radzi sobie tak se. Na koncertach w kiepskim świetle często gęsto wymięka.
Kiedyś robiłem (przez przypadek) pokaz mody, gdzie światła było mało, a panienki żwawo brykały po wybiegu. 80 proc. fot miałem skiepszczonych przez marny AF. A w E1 jest jeszcze gorzej.
Do takiego focenia jak Twoje nie potrzebny dobry AF. Pamiętam jak opowiadałeś, że ostrzysz sobie swoje panny ręcznie.
Ale jakby napisał "Architektura" to nie musielibyśmy roztrząsać który AF się lepiej sprawdzi ;)
W reporterce jednak trzeba to brać pod uwagę, to jedna z bardziej istotnych cech (zazwyczaj).
Myślę, że Autor wątku powinien dokładniej się określić co chce focić i może w czym mu E-1 nie wystarcza.
Dobrze, że Capa tego nie wiedział. I paru innych :grin:
IMHO w reporterce bardziej się przyda niezawodny sprzęt niż AF. Oczywiście zależy w jakiej reporterce, jak już pisałem powyżej.
Ale nawet najlepszy AF nie zastąpi refleksu, a refleks da radę zastąpić AF.
(Ejedynką robiłem mecze, koncerty w pubie, palmę kurpiowską i parę innych reportaży. Da się)
Trudno mi mowic o specyficznych sytuacjach gdy obiektyw Nikona podpiety do D80 bardzo slabo lub wcale nie wspolpracowal z systemem pomiarowym tego aparatu.
Zaskoczylo mnie to, ze Nikon + starsze szklo Nikon moze
tak fatalnie sie zachowywac.
Ale to byl przyklad kumpla, ktory wydal kase na sam korpus a
szklo przelozyl sobie z analoga.
Co by nie powiedziec szybkosc AF-u jest bardzo wazna w reporterce
i tutaj Canon i Nikon sa rowiesnikami w dobrych rozwiazaniach.
Olek niestety wypada najgorzej z wszystkich systemow
pod wzgledem szybkosci AF.
Ciekawe ile jeszcze farmazonów wymyślicie na korzyść E-1 (to do tych "promujących" olka :-)) Będę zaglądał, bo mam niezły ubaw :-) *
* Piszę to jako były kilkuletni użyszkodnik ejedynki, bardzo zadowolony z tego sprzętu.