http://www.sigma-foto.pl/index.php?q=node/203
Wersja do druku
puścili jakąś trefną serię i mówią że to podróbki ;)
Jak ja pisalem w jakims temacie o podrobionych obiektywach,to zescie mnie wysmiali,ze to niemozliwe.Teraz czas na inne firmy,zeby zajely stanowisko.Sigma to nie rodzynek.
Czy duze czy male to z punktu widzenia uzytkownika jest nieistotne.
Gdy kupisz Sigme 300-800 do tego karte 16 giga,jeszcze Zuiko 70-300.
pozniej sie okaze,ze sigma to podroba,16 giga to tylko ma naklejka a zuiko sam zaczyna sie ruzsuwac i nie ostrzy tam gdzie trzeba.To Ty zostales trafiony i newazne ilu jeszcze.Dla firmy lepiej w czasie gwarancji naprawiac i nie robic szumu na zewnatrz,ale co po gwarancji?Pozostaje pytanie,dlaczego na uczciwym uzytkowniku ma zarabiac nieuczciwy montazysta,ktoremu szkoda niesprawne elementy zniszczyc potrzebne do produkcji,czy je niezniszczone sprzedac na zlom i nie interesowac sie co z nimi dalej zrobia bardziej obrotni.
Racja, ja raczej wyszedłem z założenia, że, jak to w życiu, takie coś się dzieje i tak. Pytanie właśnie o skalę, bo jeśli jest mała i łatwa do wykrycia przez producenta, no to pół biedy. Oczywiście, pod warunkiem, że to nie Ty zostałeś trafiony. Mam nadzieję, że Sigma sobie z tym szybko poradzi.
To jest świetna metoda na zamknięcie szarego importu z USA. Napiszą, że to podróbki i nikt już od TIPa obiektywu nie kupi...
Ryzykowne, ale może zyskowne?
Pozdrawiam
:wink:
Ale "AFERA"!!!
W dzisiejszym "świecie"? Przy takich technologiach! Przy takiej "uczciwości" - gdzie KASA liczy się ponad wszystko!...
Jest takie - chyba polskie przysłowie: "jak się daje - to się kraje"!
To kupujący najczęściej "tworzą" taki "rynek" - jest popyt - to i towar musi być!
Pozdrówka.
I tu zapewne leży sedno komunikatu.
Jakoś nie wyobrażamm sobie prob podrabiania tak skomplikowanej optyki i do tego w ilości 200 sztuk łacznie a pięciu modeli ;)
Kto by potrafił a jeśli już to komu by się to opłaciło?
To nie tania elektronika jak karty pamięci :roll:
Mamy na forum człowieka, który bywał w chińskich fabrykach optyki i opowiadał, że w jednym fabie można kupić szklarnię dla wszystkich systemów.
Możliwe, ba pewne, że są jakieś odrzuty z produkcji. Szkła nie przechodzące testów na astygmatyzm, ostrość czy co tam kontrola jakości sobie wymyśli.
No i te szkła można wprowadzić na szary rynek, szkodząc przy okazji wizerunkowi firmy, która w oczach wielu (także moich) ma najwyżej dwa czy trzy obiektywy warte uwagi.
ps. Z komunikatu rozumiem, że te 200 szkieł trafiło na polski rynek, co pewnie jest całkiem znaczącym procentem sprzedaży Sigm w PL.
ps. A jednak przeczytałem również oryginał wiadomości. Tam jest napisane, że na rynek trafiły szkła z lewymi numerami seryjnymi, a nie podrobione obiektywy, więc albo ktoś zajumał z produkcji 200 obiektywów, albo właśnie odpadki wprowadził do obiegu.
Pozdrawiam
Te podróbki to fuchy tłuczone po godzinach w oficjalnej fabryce przez skośnych pracowników.. rozpędzili się i nie mogli skończyć.