Zauwazylem, ze ma pomiarze matrycowym aparat jest
slepy na pomiar swiatel i czesto przepala jasne obszary.
Czy ktos ma takie same doswiadczenia ? Czy musze dac
korekcje na stale -1 EV !!! aby system pomiarowy sie nie rypnal ?
Wersja do druku
Zauwazylem, ze ma pomiarze matrycowym aparat jest
slepy na pomiar swiatel i czesto przepala jasne obszary.
Czy ktos ma takie same doswiadczenia ? Czy musze dac
korekcje na stale -1 EV !!! aby system pomiarowy sie nie rypnal ?
Najlepiej pokaz przykladowe zdjecia. Pamietaj, pomiar matrycowy sprawdza wszystkie elementy kadru pod wzgledem swiatla - jak bedzie duzo ciemnego w kadrze, to jasne bedzie przepalone...
1. uwaga - a możesz przepalić coś innego jak światła i jasne obszary? :P - nie uważasz tytułu za zbyteczny pleonazm?
2. ad rem - ćwicz, cwicz... sam dojedziesz do tego w jakich sytuacjach stosować jaki pomiar i jaką dawać korektę. Bardzo pomocny jest historiogram ;)
U mnie na matrycowym jest w porządku, nie mam do niego zastrzeżeń. Pewnie, jak w kadrze jest dużo ciemnego, to to, co jasne, zostanie przepalone. Cudów nie ma... Ale wtedy trzeba wiedzieć, że jak jest kontrastowa scena, to trzeba się ratować kompensacją ekspozycji albo zmienić tryb pomiaru.
Ja w E-500 na matrycowym ustawiam zawsze -0,3EV lub -0,7EV,
bo bez korekcji prawie zawsze przepala najjaśniejsze obszary.
Na centralnie ważonym bez korekcji jest ok, albo lekko niedoświetlone,
ale to głównie zależy od tego w jakim punkcie się zrobi pomiar.
Wiem co to przepalenie a robilem innymi lustrzankami i tak fatalnie nie chodzil tam pomiar matrycowy jak na E-410.
Tutaj to ewidentnie przepala na dupereleach nawet.
Wydaje mi sie, ze jest to tutaj niedorobiona funkcja chyba.
Daje korekte -1 EV i nie mam przepalen ale mam za to spore niedoswietlenie od czasu do czasu. Wyglada to tak, jakby pomiar skakal od sasa do lasa.
Mam sporo roboty z tym systemem pomiarowym.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
No wlasnie w Pentax-ie i Canonie uklad pomiarowy pracuje dosc zgodnie ale Olympus tutaj... odbiega na niekorzysc.
Wiem co to histogram ale pokazuje mi przepaly - ;)
LiveView nie stosuje w E-410 - bo ma to lipnie rozwiazane a nie moge tam
skontrolowac pracy AF-u a samo wykonanie zdjecia w tym systemie jest karkolomne mechanicznie i bardzo czasochlonne.
Jeżeli używasz RAW-a to zignoruj to co napisze dalej.
W menu od parametrów obrazu ustaw:
Contrast = -2
Color = +2 (lub +1)
Z dodatkowych parametrów ustawiam sharpness -2, oraz filtrowanie szumów na OFF (taki obraz mi najbardziej odpowiada jeżeli chodzi o jpegi z aparatu w przypadku E-510 a podejrzewam że E-410 zachowuje się w tym względzie podobnie).
Generalnie to jest gadanie o niczym, dopóki nie pokażesz jakiś przykładowych zdjęć obrazujących problem.
Przecież tu praktycznie nie ma przepałów! :roll: Tylko na pierwszym jest delikatny na daszkach. Nie ma żadnego problemu.
Zdecydowanie masz coś nie tak z aparatem. Najprawdopodobniej jest to uszkodzona prawa sprzączka lewego włącznika histogramu. Wbrew pozorom nie trzeba iść z tym do serwisu. Naprawia się to prościej: trzeba się zrelaksować i cieszyć zdjęciami.
A sprawdz te jeszcze raz.
@Darek...
szukasz dziury w całym...
Dałeś takie kady i się dziwisz, ze mogą tam byc przepalenia?
ech...
Mam na ten temat inne zdanie.
Nie opieram sie jedynie na Olku i to nie jest moj 1 aparat cyfrowy.
Biorac Pentax-a K10D, Nikon D80 i Samsung GX-1L nie
mam problemow z przepalami na pomiarze matrycowym.
Chodzi to lepiej a
na Olku E-410 jest wyraznie gorzej...
To wlasnie zauwazylem.
Latwo zwalic wszystko na fotografa i owszem na 3 zdjecia
E-410 dwa odwalam na przepaly.
Dziwne, ze inne aparaty tego tak nie robia ? Przypadek czy
mam przywidzenia ? albo jestem zlosliwy dla Olka ?
Zauwazylem jeszcze, ze Olek pokazuje przepalenia i
czasem nie ma przepalenia a czasem jest.
Moim zdaniem korpus blednie informuje o przepaleniach
informujac z wyprzedzeniem.
Problem polega ze nie moge ocenic na ile jest to wyprzedzenie a
na ile faktyczne przepalenie.
Alez głupoty piszesz... kazdy aparat ma swoją specyfikę, trzeba go po prostu wyczuc. Tyle. u mnie to trwało kilka miesięcy :p
Wiele razy pisałem o tym, że nie ważne w jakim systemie, pomiar matrycowy jest OKDP. Przy czym akurat Olkowy iESP jest całkiem zjadliwy, w porównaniu do takiego np. Nikona... ale... W pomiarze matrycowym komputer porównuje sobie odczyty z x pól z tym, co mu wprowadzili do pamięci programiści. Jest to zazwyczaj jakiś rodzaj logiki rozmytej/sieci neuronowej/chgw co. Skutek jest taki, że drobna zmiana w kadrze może skutkować nieprzewidywalnie dużymi zmianami ustawianej ekspozycji. Jak chcesz panować nad ekspozycją, używaj trybu CW lub bardziej hardcorowo spota. Ja 95% zdjęć robię w CW, resztę manualnie, ale przed użyciem w każdym aparacie (czy to w Olkach, czy w Canonie, czy w Nikonie) wyłączam protezę inteligencji.
W manualu do d70 jeszcze ostrzegano, że wprowadzanie korekty ekspozycji w trybie matrycowym nie ma sensu, bo wyniki będą nieprzewidywalne.
btw, twoje zdjęcia wydają się naświetlone poprawnie. Komputer zdecydował poświęcić nieco świateł, by zachować czytelne cienie i ogólną tonację fotografii.
Mnie odpowiada podejście Olympusa do sterowania naświetleniem (nie licząc pracy z flashem). Nie działa jak jakiś czas temu Nikony, które robiły z pięknych kadrów na automacie ciemne gnioty.
Pozdrawiam
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
ps. Ściągnij sobie jasność tych fotek tak, by parasole miały już jakąś siatkę, i zastanów się, czy chciał byś tak mieć wykonane wszystkie fotografie.
ps2. Nie słuchaj tych co mówią, że można się nauczyć specyfiki pracy światłomierza w trybie matrycowym (nie ważne w jakim systemie). Jedyna nauka jest taka, że nie wiesz, co on wymyśli w danej sytuacji. No, chyba, że masz mózg azjaty ;-)
Nie pamiętam, czy E410 ma SAT, ale jak ma, włącz sobie wyciąganie cieni i świateł. Kosztem szumu dostaniesz w JPG "większy" zakres tonalny i rzadziej zobaczysz to co najwyraźniej cię dręczy.
Pozdrawiam
Charakterystyka sensora znacznie lepiej znosi niedoswietlenia niz przeswietlenia.
Stad automatyka powinna pilnowac tego co latwiej sie utraca.
Jak jest za duza rozpietosc tonalna sceny poza mozliwosciami
rejestracji sensora to trzeba sie zdecydowac co poswiecic.
Mozna tez zrobic kolejne zdjecia pokrywajace caly zakres tonalny
sceny.
Darekw1967 no widzisz sam sobie podałeś rozwiązanie...
Troche glupio... robic 2 zdjecia z E-410 jak w Pentax-ie K10D
najczesciej wystarczy mi jedno zdjecie ;)
Olek szybciej wyzera cienie i swiatla ;)
W tym przypadku Niestety system Olka
pomiarowy powinien byc lepszy od K10D aby pewniej zmiescic
scene.
Rozwiazaniem na dzisiaj jaki mi przychodzi do glowy to
Albo przejsc na pomiar sredniowazony i nadac korekte in (-EV)
(calkiem trafna rada RadioErewan )
albo
przejsc na MANUAL i na LIVIE-VIEW z histogramem ON-LINE
recznie wypoziomowac scene a pozniej na tym ustawieniu robic.
Pozostaje fakt, ze korzystanie LIVE-VIEW opoznia caly proces
wykonania szybko... zdjecia.
Cala sprawa rypnie sie jak potrzeba jest szybkiego zdjecia i nie
ma czasu na pomiary a chcemy z automatyki sobie skorzystac
to trzeba liczyc na szczescie w utrafieniu pomiaru matrycowego w
pomiar bez przepalu.
Ciekawe jest to... ze podpiecie obiektywu 40-150 ED nie robi bledow
pomiarowych tak jak na 14-42 ED.
Myślę Darku , ze to skutek przyzwyczajeń z innych systemów. Wiem to drażni zwłaszcza na początku, ale mnie K10D nie przypadł do gustu kompletnie. Tak złą opinię mogę mu wystawić (jestem pewny) glównie dzięki SIGMIE 18-180 którą miałem razem z nim. Tam co drugie zdjęcie w ogóle nie zostało zrobione, bo AF sie pogubił, a jak już zrobił to było poruszone mimo stabilizacji. Fakt Faktem że warunki miałem podłe, ale uczucie rozczarowania zapamiętałem. Teraz AF w moim E510 z 14-54 jest o wiele szybsze od tamtego zestawu. K10d ma większą rozpiętość w jpg'ach, to fakt, ale i z tą nie jest tak źle,
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Myślę Darku , ze to skutek przyzwyczajeń z innych systemów. Wiem to drażni zwłaszcza na początku, ale mnie K10D nie przypadł do gustu kompletnie. Tak złą opinię mogę mu wystawić (jestem pewny) glównie dzięki SIGMIE 18-180 którą miałem razem z nim. Tam co drugie zdjęcie w ogóle nie zostało zrobione, bo AF sie pogubił, a jak już zrobił to było poruszone mimo stabilizacji. Fakt Faktem że warunki miałem podłe, ale uczucie rozczarowania zapamiętałem. Teraz AF w moim E510 z 14-54 jest o wiele szybsze od tamtego zestawu. K10d ma większą rozpiętość w jpg'ach, to fakt, ale i z tą nie jest tak źle,
Mysle, ze masz racje.
Kazdy system ma swoje zalety i wady.
Mi tam na bajerach nie zalezy ale chce miec normalnie dzialajacy pomiar
matrycowy o wiekszej pewnosci trafien i wiedziec na 100% czy mam
przepal czy nie.
Lubie wiedziec w terenie -
Czy zdjecie jest dobrze naswietlone czy nie !
Analizujac ORF-y z E-410 i to jak pokazuje mi soft aparatu to
zauwazylem, ze olek normalnie oszukuje... i pokazuje
przedwczesnie przepal gdy tak naprawde go nie ma !
Ale z drugiej strony robiac tak - system robi ze mnie GLUPIEGO
bo nie wiem czy przepal to przepal czy tylko postraszenie mnie
przez soft... ;)
Przyzwyczailem sie z innych systemow ze jak mam przepal to
jest przepal i basta.
A tutaj musze myslec... dodatkowo i analizowac i praktycznie
bazowac na intuicji w stylu co SOFT OLKA MIAL NA MYSLI !!!
Najpewniej jest niedoswietlic na tyle aby nie weszly mrugajace
obszary przeswietlen na LCD.
Ja myślę, że to, o czym mówi Darek nie jest nawet kwestią (złego czy dobrego)
pomiaru matrycowego w Olku, tylko raczej (taka moja teoria) kwestią samej matrycy.
Porównywałem Olympusy z Canonami (czasem z Nikonem) już za czasów mojego 5050.
Ten sam kadr złapany dwoma aparatami i w Olku jaśniejsze miejsca (odbicia światła,
jasne elementy) są ZA BARDZO naświetlone w stosunku do reszty kadru.
Krótko mówiąc - czym mocniejsze światło, tym mocniej przepalone (nieliniowo).
Powoduje to często utratę informacji w najjaśniejszych obszarach zdjęcia.
Jak będę miał chwilę wolnego czasu, to dorzucę jakiś przykład.
Niestety, taka specyfika (sensora?).
Moim sposobem na to jest lekkie niedoświetlanie kadrów (-0,3EV) i później korekcja RAW.
Jest to kosztem odrobiny szumu w ciemniejszych miejscach, ale się sprawdza.
Jeśli macie na ten temat jakąś inną teorię, to chętnie się zapoznam :)
Pozdrawiam
Darek, nie wiem, do czego Ty pijesz. Matrycowy to jest troche loteria, ale mozna go mniej wiecej przewidziec - mniej wiecej, a nie z dokladnoscia do najmniejszej podzialki, 1/3ev... Rozpietosc matrycy jest jaka jest. Poza tym, K10D to chyba wyzsza polka, nie? Powinien byc lepszy, nie?
Radku, a ja mam tak w temacie pytanie. Jade na matrycowym i steruje kompensacja ekspozycji, bo nie za bardzo ogarniam pomiar centralnie wazony. Nie wiem, jak "wazne" jest tlo [bo to pomiar wazony]. Jak najsprawniej tego uzywac? Jest gdzies jakis tutorialik czy to tylko wprawa? Np. robie portret, twarz zalozmy, ze z boku, nastawiam ostrosc [i mierze swiatlo od razu] na twarz, przekarowuje i... Nie umiem przewidziec efektu. Jest moze jakas rozpiska wagowa czy cos, co bym sie mogla nauczyc? ;) Nie wiem, wiem, jak to w teorii dziala, ale gorzej z praktyka :(
Mialem kiedys OLKA C-4000 Z i tam wystarczyla jedna korekcja naswietlania
na polprogramie wymuszania przyslony i aparat rewelacyjnie sobie radzil
bez zarzutu. Pomiar matrycowy pracowal lepiej niz w lustrzankach.
Naprawde wspominam ten system pomiarowy jako bardzo udany a balans bieli chodzil przy oswietleniu sztucznym wzorcowo.
Wracajac do E-410 musze powiedziec, ze zanizanie niedoswietlania
nie podoba mi sie z uwagi ze Olek dosc szumi w cieniach i
wyciaganie ich w celu rozjasnienia kadru zwieksza te szumy co
pogarsza jakosc obrazu.
Staram sie cos wymyslec abym mial jak najbardziej wzorcowo naswietlone
kadry - oczywiscie na piechote... mozna sobie poradzic i tutaj nie narzekam ale od automatyki wymagam dobrej pracy a tez na polprogramach dawalem korekte -1EV z uwagi na WYSKOKI pomiarowe mialem spore roznice w naswietlaniu od za silnego niedoswietlenia do przepalenia.
Praktycznie wiekszosc to silne niedoswietlenia przy -1EV.
Efekt jest taki, ze musze krecic korekcja i ponawiac zdjecia az
sie uda... No da sie... tak robic ale to dosc upierdliwa sprawa i
troche mnie to irytuje jak znajomym na dzialce musialem 5 fotek zrobic aby 1 wyszla dobrze naswietlona. Sami znajomi smiali sie ze mnie... ze co ja mam za aparat jak ich MALPKA jednorazowo zrobi dobrze naswietlone.
Sprzedaj. Kup małpke. Przestań marudzić.
Zaraz po zakupie E-330 zauważyłem że łatwo zwalić światła i w większości przypadków są nie do odzyskania. Nie mówię o jakimkolwiek pomiarze, tylko ogólnie o linii matryca-soft-mięsko ORF.
Co nowsze modele, to gęstsze upakowanie pixeli i jednocześnie mniejsze pole manewru w RAW'ach - kłaniają się malejące pixele i tyle. Trzeba pilnować korekty i lookać na histogram a potem ciągnąć z cieni w górę.
Można albo do tego przywyknąć, albo kupić coś z mniej upakowaną matrycą... Tam z kolei winieta i mydło po rogach gratis.
KaarooL - zdaje się, że trafiłeś w sedno sprawy, nie ma co dalej drążyć tematu.
A swoją drogą, to C4000 to była bardzo udana "małpka", do dziś żałuję że sprzedałem :)
Goszu:
C4000 miał tylko jedną wadę - karty SM... A tak z ciekawości - czy w E-410 i E-510 po aktualizacji softu dodali Wam w menu ISO co 1/3EV, czy wciąż jest 100/200/400/800/1600 bez kroków pośrednich?
Wlasnie przywykam do tego bo mam E-410 - dostal on atrybut malpki u mnie.
Taka malpko-lustrzanka ;)
Robie tylko na ORF-ach ale zauwazylem, ze mi E-410 zle liczy ilosc zdjec do wykonania. Wstawilem karte CF 8 Gb to na raw jak srednio liczyc
10 Mb to powinien licznik pokazac cos kolo... 800 zdjec.
Natomiast pokazuje mi cos kolo 400 !!!
Czyli co ? Nie widzi calej karty albo zaklada ze 1 ORF zajmie 20 Mb ???
Rece opadaja.... :shock:
Musze Cie rozczarować KarooL nie ma pośrednich kroków.
Co do wielkości karty to może być babol. Może aparat widzi tylko 4GB... a to by była skucha. U mnie widzi 410 zdjęć, ale RAW + jpg w najlepszej jakości, na karcie 8GB to tez trochę za mało
pytanie za 100pkt, co to sa przepalone światła i dlaczego to jest taki problem? Dlaczego zawodowcy mają gdzies przepały i często gęsto używaja tego z premedytacją, a amator jak ma gdzies przepał to już wpada w panike i leci z aparatem do serwisu? Są sytuacje kiedy nie da się uniknąc przepałów, wtedy trzeba sie skoncentrować na tym co jest najważniejsze w danym ujęciu i to naświetlić poprawnie, a reszta niech sobie bedzie wyjarana :)
Małpki mierzą światło całą matrycą. Lustra systemem detektorów światłomierza. Jest ich od kilkudziesięciu, do kilku tysięcy (w Nikonach). Jednak jest to ułamek procenta fotosajtów na matrycy. Tak więc małpki mają "ułatwione zadanie" w ustawianiu poprawnej ekspozycji.
Ja czekam na tryb pomiaru światła z matrycy w trybie lv, gdzie będę mógł ustawić promil/procent przepałów. Wszystko ciągnięte jak najbardziej do prawej. To pomysł Janka Muzykanta, świetny w swojej prostocie i zgodny w 100% z moją strategią doboru ekspozycji.
Pozdrawiam