Witam serdecznie. Na dzień dzisiejszy fotografuje 5dmk2 + Sigma art 35 + canon 85 1.2l. Mam dość noszenia wielkiej torby ze sprzętem. Moja ulubiona ogniskowa to 85. Jaki zestaw olympusa do 10k body + 2 staleczki? Priorytet to af i uzywalne ISO 3200.
Wersja do druku
Witam serdecznie. Na dzień dzisiejszy fotografuje 5dmk2 + Sigma art 35 + canon 85 1.2l. Mam dość noszenia wielkiej torby ze sprzętem. Moja ulubiona ogniskowa to 85. Jaki zestaw olympusa do 10k body + 2 staleczki? Priorytet to af i uzywalne ISO 3200.
Żadnym nie uzyskasz odpowiednika canonowskiej 85 f/1.2. ani sigmy 1.4.
Tak więc jakie szkła by CIę interesowały?
Chyba raczej trzeba spojrzeć w kierunku sony FF. Tylko, że wtedy w stosunku do obecnego zestawu zyskasz kilka tabbliczek czekolady na korpusie. Szkła zostaną takimi samymi kobyłkami.
Ha do 10 tyś to z body jedynie E-M5 Mark II / Pen F/ E-M1 (ew. coś z Panasonica - ale to forum Olympusa ;-) bo wtedy zostanie na stałeczki ;-)
Do tego ekw. 30/35mm i tu polecam Panasonic Leica 15/1.7 ew. Olympus 17/1.8 (ponoć będzie wkrótce Olympus 17/1,2 ;-).
Jeśli idzie o odp. 85mm to aktualnie jedno szkło jest genialne - Panasonic Leica 42.5/1.2 (ale również spełni zadanie swoje Olympus 45/1.8 czy Panasonic 42.5 /1.7).
Body nowe ok 5000, Panasonic 15/1.7 nowe ok 2000zł (podobnie Olympus).
Jeśli idzie o 42.5/1.2 to gorzej - nowe ok 6000 ale używane były w okolicach 3500 - 4000 - ale decydując się na Olympusa 45/1.8 (ok 1200zł) powinno wystarczyć na bardzo dobrą Sigmę 30/1.4 (1500zł) i byłoby ok 10 000 za Body + 3 stałeczki (ekw. 30-35 / 60 / 85-90) ;-)
35 to nie moje szkło mam je od nowości i nie wiem czy 100 zdjęć nim zrobiłem
Ogniskowa jednak inna. Ekwiwalent dopiero taki sam, ale wtedy trzeba by jak @fret przeliczyć ekwiwalent jasności.
No ale nam robiąc zdjęcie chodzi właśnie o "ekwiwalent" przecież tym obiektywem otrzymamy takie same "ujęcie" jak 85mm na FF przy tych samych parametrach dla danej przesłony (taki sam czas i ISO) Jedynie inna jest GO- jasność jest taka sama. Przecież nie będziemy proponować komuś kto lubi ogniskową 85mm na FF obiektywu np. 75mm dla m43 jako najbliższego odpowiednika przy zamianie FF na coś poręczniejszego ;-)
Witaj Pucy,
Jeżeli lubisz canona obrazek z 85 nie skompesujesz sobie jakości w żadnym systemie. Autofokus nie jest problemem a w porównaniu z C5m2 jest dużo lepiej. Najlepiej podlinkuj galerię żebyśmy zobaczyli co faktycznie fotografujesz, bez obrazy ale pewnie sam znasz parę osób z najnowszym sprzętem i szafą L ek które w końcu zadają pytanie " kurcze a co to ta przysłona?".
Może się okazać że dobierzesz sprzęt do 5000.
Sprzęt służy do fotografii córki w 99 proc. Kocham światło 1.2 1.4 i ogniskową 85. Gdyby nie to, że na mk2 to szkło jest poooowolne plus waga zestawu nic bym nie zmieniał.
Wybór jest prosty Olympus Pen F + 45 1.8, 75 i 17 fajny zestaw, dobry obrazek i wygląda stylowo, ISO 3200 i dobry af. Pewnie przekroczysz założony budżet jednak nie musisz kupować całości razem z body. Dodatkowo dla użytkowników forum cyfrowe przewiduje upusty, poczytaj o olyjedi .
Obrazek. 0.7 to chyba mało realne może jakiś manualny a do 3 latki potrzebuje AF
Nie ma obiektywów z światłem 0.7 do naszego systemu. Najjaśniejsze to 0,95 o ile mi wiadomo.
Obejrzyj sample z Olympusa 75 i sam oceń czy to jest to: https://www.flickr.com/search/?text=olympus%2075%2F1.8
Sprawa jest banalnie prosta. Jasność, czyli otwór względny wymyślono w celu ułatwienia życia w temacie ekspozycji. Obiektyw ustawiony np. na f/4 da takie same parametry ekspozycji niezależnie od formatu/wielkości matrycy i kąta widzenia/ogniskowej. Z identycznością obrazu jest inaczej. Pomijając oczywiście wady optyczne obiektywów, to dwa obrazy zrobione w tych samych warunkach będą identyczne, jeśli obiektywy będą miały identyczny kąt widzenia i identyczny otwór przysłony, ale chodzi o otwór bezwzględny, czyli o średnicę samego otworu, a nie o średnicę odniesioną do ogniskowej. Identyczne obrazy, czyli identyczna GO, rozmycie tła, dyfrakcja, a nawet szumy przy identycznych matrycach.
Podsumowując:
Olek 25/1.2 da taką samą ekspozycję jak Canon 50/1.2, ale obrazy nie będą identyczne.
Olek 25/1.2 da taki samo obraz jak Canon 50 przymknięty do f/2.4, ale parametry ekspozycji będą różne.
Pozostaje kwestia subiektywnego wyboru. Jeśli dla kogoś ważniejsza jest ekspozycja, to O 25/1.2 jest ekwiwalentem C 50/1.2. Jeśli dla kogoś ważniejszy jest obraz, to O 25/1.2 jest ekwiwalentem dowolnego C 50 przymkniętego do f/2.4 i wtedy cena Olka trochę boli ;)
Jeśli kat widzenia jest taki sam to i obrazowanie jest takie same. Podstawowa "mierzalna" różnica to GO. Oczywiście różnica w obrazku jest też wynikiem tego co da radę odebrać matryca, rożni się też obrazek z uwagi na inna budowę obiektywu i zastosowanych tam rozwiązań (listki przesłony, układ soczewek, powłoki - czyli wartości niemierzalne i subiektywne jak tz. plastyka i własnie bokeh) - ale te różnice będą też pomiędzy obiektywami rożnych producentów skonstruowanymi do takiej samej matrycy FF (czyli posiadającej nie tylko ten sam kąt widzenia ale i ogniskową) Czyli nic nie jest w stanie dokładnie zastąpić Canona 85/1.2 ;-) - ba nawet drugi Canon 85/1.2 może dawać subiektywnie inny obrazek (bo i stosowane w produkcji soczewki są tylko "prawie" identyczne ;-).
Gdzie to napisałem? Jeśli chodzi o matrycę to mieszasz dwie sprawy: fizykę i produkcję :) Jeśli z takiej samej matrycy wytniesz dwa egzemplarze różnej wielkości, to szumy obrazu będą zależały od ilości światła jaka do niej dotrze. Do wielkości olkowej przez obiektyw 25/1.2 dotrze tyle samo światła co do FF przez obiektyw 50/2.4.
Przy tej samej ilości pikseli szumy będą takie same. W realu dochodzi różnica w technologii i oprogramowaniu.
Fuji X-T10 z 18-55/2.8-4 + Fuji 56/1.2 + Fuji 35/1.4. Całość u patrona 10.060,- PLNów.
Ja bym brał X-T20 + 23 f/1,4 + 56 f/1,2. To chyba aktualnie najlepszy kompromis jeśli chodzi o stosunek jakości obrazu do wielkości sprzętu. Nie wiem tylko, czy się zmieścisz w 10k.
To już nie jest forum Olympusa ;)
X-t20 z 23/1.4 i 56/1.2 to 12.500,- peelenów. I trochę mało uniwersalnie, ale skoro dla autora 85 było głównym obiektywem to i ten zestaw nie powinien zawieść.
POLM - co do toporności kształku (przy Olkach) to miałem to samo odczucie. Za to szybkość działania dla mnie zawsze była ok.
Zawsze zostaje jeszcze Sony FE, tylko nie wiem czy w komplecie ze szkłami nie będzie to jednak spore i ciężkie zarówno pod względem gabarytów jak i obciążenia portfela.
Napisał Nightelf do którego wypowiedzi się odnosilem. Ostatnie zadanie w wypowiedzi którą cytuję poniżej jednoznacznie sugeruje, że ma na myśli różnice inne niż bokeh i głębia ostrości:
Nic nie mieszam. Przyjmijmy dla uproszczenia, że oba obiektywy kierujemy w stronę gładkiej, jednolicie oświetlonej powierzchni, na tyle dużej, że wypełnia cały kadr. W tej sytuacji fizyka mówi, że jeśli pominąć straty światła w wyniku jego odbić od powierzchni soczewek i pochłaniania przez szkło soczewek natężenie oświetlenia powierzchni matrycy dla obiektywów o tej samej jasności będzie identyczne. A to, że na powierzchnię pojedynczego piksela matrycy m4/3 padnie mniej fotonów niż na FF wynika z tego, że aby upchnąć tę samą ilość pikseli na mniejszej powierzchni matrycy powierzchnia światłoczuła każdego piksela musi być mniejsza. I nie wiem co ma do tego produkcja - to czysta fizyka i geometria.
Dokładnie tak jest, teraz tylko wyciągnij prawidłowe wnioski :) Jeśli natężenie jest równe, to obraz FF (niezależnie od ilości pikseli) dostaje 4x więcej światła niż obraz 4/3 przy tym samym otworze względnym. Tylko z tego powodu bardziej szumi. Przy tym samym otworze "bezwzględnym" oba obrazy dostają tyle samo światła, a równe otwory "bezwzględne", to np. f/1.2 w Olku i f/2.4 w FF.
To akurat nadmierne uproszczenie, bo poziom szumów zależy od tego, ile światła pada na jedną fotodiodę, jaka jest jej sprawność i jak bardzo wzmacniany jest sygnał, który z niej wychodzi. Można sobie wyobrazić sytuację, w której większa matryca ma mniejsze fotodiody, przez co szumi bardziej, mimo że na całą jej powierzchnię pada więcej światła.
Wyobrazić można sobie wszystko, tylko po co??? Jakiś producent opracuje super technologię i nie wykorzysta jej do budowy większych matryc? Wierzysz w to, że Sony stosuje w matrycach Olka jakąś kosmiczną technologię, a w innych formatach jest dwie generacje do tyłu??? Miłych snów :)
Nie ma znaczenia, w co wierzę, a w co nie. Trzymaj się faktów. Przedstawiłeś model teoretyczny, który nie uwzględnia wszystkich możliwych wariantów i wyciągnąłeś błędny wniosek. Poziom szumów nie zależy od ilości światła padającego na całą powierzchnię matrycy, tylko od ilości światła padającego na jedną fotodiodę. W większej matrycy pojedyncza fotodioda może być większa (i zazwyczaj jest), ale wcale nie musi.
Zgadzam się z powyższym. Dlaczego niby...:
skoro sam napisałeś porównujemy matryce z podobnej generacji:
Tu zazwyczaj jest tak, że na tej większej matrycy jest więcej pikseli (czasem dużo więcej, nawet do dwa razy więcej)
Według tego co napisałeś, trzeba by porównać większa matrycę, ale starszej generacji, do tej mniejszej (nowszej generacji), wówczas będzie tyle samo pikseli.
W jakim celu porównywać coś, co nie występuje w "przyrodzie":wink: (matryca FF i u4/3 tej samej generacji z tą samą ilością Mpix)
Tak by można, a nawet trzeba:wink: porównać (tyle samo Mpix) np. do Olympusa OMD EM1 mk2, pamiętając, że ten Canon to konstrukcja z początku 2012r.
To takie pierwsze lepsze porównanie z DxO rozpiętości tonalnej matrycy w zależności od ISO:
Załącznik 187887
Nie było mnie przez kilka godzin na forum i w międzyczasie Epicure i Andor2 już wszystko wyjaśnili. Pozostaje mi zgodzić się z tym, co napisali. Dodam jedynie tylko jeszcze jedno - napisałeś:
Nie wiem jak ma się technologia Sony w matrycach m4/3 do tej z większych, ale z mojej wiedzy na temat technologii wytwarzania układów scalonych (a w końcu matryca światłoczuła to też pewien rodzaj takiego układu) wynika, że przy tej samej technologii i gęstości upakowania elementów na powierzchni monokryształu krzemu tym łatwiej jest wyprodukować układ scalony im mniejsza jest jego powierzchnia. Jest zatem całkiem prawdopodobne, że nowe technologie są najpierw wprowadzane w matrycach o mniejszych powierzchniach, a dopiero później, w miarę udoskonalania procesu produkcyjnego zaczyna się je wykorzystywać do produkcji większych matryc. Nie chce mi się teraz tego sprawdzać, ale wcale nie byłbym zaskoczony, gdyby się okazało, że takie technologie jak np. BSI wchodziły najpierw do maleńkich matryc kosztownych kompaktów z hiperzoomem, a dopiero po pewnym czasie do zaawansowanych kompaktów z matrycą 1", jeszcze później do bezlusterkowców i lustrzanek.
Fajna ta wasza dyskusja o kątach widzenia, głębiach ostrości i szumach :-) Myślałem że takie rzeczy to tylko na forum optyczne pod recenzjami obiektywów m4/3 :-):-);-)
Mnie to już nie zajmuje jakoś......
bardzo dużo treści ale na zadane pytanie mało odpowiedzi. Głębia ostrości będzie inna dla m43 i FF - podobnie do rozmiarów. Pytanie czy autor tematu jest tego świadomy czy nie. Jeżeli jest i chce mieć lżej to czemu nie?
Panasonic GX80 + Panasonic 42.5/1.2 mieści się w 10 tys. Podobnie jak Fuji X-T20 z Fuji 56/1.2. Można jeszcze spróbować kombinacji z E-M1 w pierwszej wersji albo E-M5 mk. II.
Sony wypuścił teraz obiektyw Sony FE 85 mm f/1.8, za 600$, do tego A7 II i będzie FF, stabilizacja i 1kg zamiast 2kg (5d II z 85/1.2L).
Ja wiem, że E-M10 z 45/1.8 to nie to samo, ale może warto dać szanse na początek? Kupić z drugiej ręki za 2 tys., sprawdzić jaki obrazek z tego wychodzi i podjąć decyzję. Zawsze można sprzedać za ten sam pieniądz.
takie porównanie: klik!