Na razie bez komentarza, póki specyfikacja to jeszcze tylko plotki. Ale zapowiada się ciekawie :-)
Wersja do druku
Na razie bez komentarza, póki specyfikacja to jeszcze tylko plotki. Ale zapowiada się ciekawie :-)
Jest za co złapać, a to już duży plus :)
Teraz czas na odpowiedniki nie tylko O12/2; P20/1.7 i O45/1.8, ale także odpowiednik GM5 / EPM2... Tymczasem jak rozlałeś mleko to podpowiedz nam czy sensor jest M3 czy 80D.
EF-M 22 f/2 jest odpowiednikiem 20 f/1,7. Brakuje czegoś szerszego i portretówki, ale za to jest w pełni funkcjonalna przejściówka na szkła EF. Taka 50-tka f/1,8 STM jest malutka, nawet z przejściówką będzie niewielkich rozmiarów. No a cena... Miód malina, 500 zł. Zresztą pozostałe szkła też uczciwie wycenione: EF-M 22 za 999 zł, EF-M 11-22 za 1499 zł.
Gdybym cierpiał na nadmiar kasy, to wypróbowałbym tego Canona z czystej ciekawości i sentymentu do marki. Od czasów 80D matryce APS-C w końcu dają radę jakościowo. Plotki mówią, że będzie taki właśnie sensor.
Zobacz sobie jak wygląda EF 50 f/1,8 STM. Takie szkło śmiało można podpinać do bezlusterkowca.
Gietrzy, weź pod uwagę, że wiekszość potencjalnych klientów nie startuje od zera. Ja bym chetnie zaczął od korpusu + 22, do tego 50 i 85/1,8 przez przejściówkę i jestem zadowolony. Lustro czywiście bym zostawił.
Mam dziwne wrażenie, że za jakiś czas się z nim zaprzyjaźnię :) W wersji z naleśniczkiem 22
No i mamy pierwsze oficjalne informacje:
http://www.fotopolis.pl/newsy-sprzet...a-wymagajacych
Na poważnie powiadasz Epicure? Canon eos M5 w cenie około $980 za samo body:
1 Migawka 1/4000 - 30 s,
2 Synchronizacja z lampą 1/200 s
Cieszę się, że mamy nową konkurencję. Jeśli ogarną adapter pod kątem AF na szkła EF to będzie sporo chętnych - jak wypuszczą body na poważnie ;)
Adapter już ogarnęli.
1/200 to w canonie norma, tylko jedynki mają krótsze synchro. Zobacz na synchro 5D mk3, mk4, studyjnych 5Ds
migawka 1/4000 też jest ostatnio częsciej spotykana w body z ciut niższej półki (np nikon D750)
a to wszystko body za ponad 1 tys USD. I to znacznie w przypadku 5DS R.
Może i lepiej mieć mniej wysiloną migawkę, ma się większe przebiegi.
Teraz rozmawiasz z rozpuszczonymi użytkownikami aparatów Olympusa z od jakiegoś czasu elektroniczną migawką do 1/16.000 oraz synchro 1/250 i w em1 1/320 kosztującym tyle co ten Canon https://www.dpreview.com/products/co...tDir=ascending
Zobaczysz, pobędziesz dłużej z nami i przeniesiesz się do m43 :)
Aparaty to tylko pudełka do podpięcia szkieł i innych akcesoriów. Pod tym względem użytkownicy C są zdecydowanie bardziej rozpieszczeni :) Olek miał swoją szansę, czy ją dobrze wykorzystał? Mnie nie urzekł, z mojego (doskonale subiektywnego) punktu widzenia poszedł w kierunku dobrego wypadania w testach, a ja wolę realną fotografię. Już dawno pisałem, że jeśli moja piątka nie wyzionie wcześniej ducha, to zamienię ją dopiero na bezlustro. I wtedy naprawdę myślałem o bezlustrze Olka :)
Może gdybym uprawiał fotografię podróżniczą to tak, bym się przesiadł, ale za mało podróżuję. A poneważ u mnie portret to priorytet, to będę siedział w dużych matrycach (małe GO itp).
Jako studyjniak doceniam krótki czas synchro. I dziwi mnie 1/200 w studyjnych canonach w wysokiej pólki.
W nikonie mam 1/250 i 1/320.
[QUOTE=Jacek_Z;1291278]...
Jako studyjniak doceniam krótki czas synchro....QUOTE]
To mnie zaciekawiło. Dla mnie studio, to w 100% czas błysku lampy, a nie czas synchronizacji.
Studyjne lampy bywają często wyprowadzane w teren. Zdjęcia w kawiarniach, restauracjach czy na ulicach, w plenerze. I tam potrzebne jest zbalansowanie zastanego z błyskowym. Szczerze - to te 1/3 EV to nic, ale zawsze lepiej mieć większe pole manewru. I mozliwość z zejściem do ISO 50.
Ok, ale to już nie studyjniak, tylko "wyprowadacz w plener" :) Z ISO 50 pełna zgoda, a nawet 25 by się przydało, ale to chyba bardzo niewygodny parametr dla producentów, wolą ISO 100 000.
albo migawki elektroniczne 1/16000 i 1/32000
Niestety. Ostatnio to chyba jedynie N D810 ma natywne ISO 64, a programowo schodzi do ISO 32.
Niestety. Ostatnio to chyba jedynie N D810 ma natywne ISO 64, a programowo schodzi do ISO 32.
ND rozwiązuje go tylko połowicznie, bo gasi zarówno słónce jak i błysk, więc ciężko zmenić rónowagę między zastanym a błyskiem.
Kiedyś, dawno, dawno temu był sobie (specjalnie piszę jakby to była bajka ;)) Nikon D70s (i pare innych modeli) z migawką hybrydową (matryca CCD) i z zakresem normalnej synchronizacji do .. 1/8000. Choć w praktyce do 1/2000. Trzeba było tylko wiedzieć jak to uruchomić. Trzeba było synchronizować w manualu, uzywać tylko styku centralnego (przy użyciu lamp systemowych trzeba było zakleić dodatkowe styki).
---------- Post dodany o 15:17 ---------- Poprzedni post był o 15:13 ----------
Takie wyjazdy jak z apz? Były tylko trzy takie (jeden bez Andrzeja), tak, noszę dużą lustrzankę (D800), jedynie grip zostawiam w domu. Lamp nie zabieram. I biorę jedynie dwa zoomy - N16-35/4 i 70-300, z dziurą w środku zakresu.
wyłącznik z lewej strony - porażka !!
To cena z obiektywem.
Body bez obiektywu średnio się przydaje ;)
Kit w komplecie jest przeważnie nisko wyceniany.
cena jest sprawą indywidualną kupującego :)
wyłacznik z lewej strony gdzie grip jest z prawej i tym samym wymuszone jest trzymanie prawa ręką - to nie jest sprawa indywidualna kupującego tylko porażka, chyba, że camuń opracował jakieś nowe aku które w bezlusterkowcu pozwala na beztroskie podejście do zasilania :)
Ludzie, przecież to cena z 18-150, który wcale nie jest tani. I nie ważne, za ile się go sprzeda, bo nikt nie każe kupować. Kupuje się samą puszkę, a do tego 11-22 za 1500 zł, 22 f/2 za 1000 zł i 50-tkę za 500 zł. Nawet jakby puszka kosztowała 5000 zł, to i tak zestaw wyjdzie taniej, niż cokolwiek Olka czy Fuji.
I niby co? Za 6500 miałbym kupić coś co z wyglądu przypomną przerzerośniętą małpkę lub niedorozwiniętą lustrzankę? No bo chyba nie dla napisu Canon, który zajmuje pół aparatu? On z samego wyglądu przypomina coś co nie powinno kosztować więcej niż 1,5 tys. :)
Ogólnie jestem przekonany, że ceny dotyczące znanych marek jak i bardziej chodliwych rzeczy u nas sq bardzo zawyżone.
Liczyłem na to, że spece od marketingu Canona i fascynaci napisu większego niż aparat uświadomią sobie, że opakowanie nosi miano niemego sprzedawcy ale jak lubisz coś co ma bebechy Merca w budzie Ssangyoung to nie mój problem.
A co jest jakiś zakaz wyrażania opinii na temat wyglądu? Mam się jarać paskudną laską, która dobrze gotuje?