11 załącznik(ów)
Malezja, Indonezja, Singapur
Przywiozłem ponad 30 GB zdjęć z krajów wymienionych w tytule i teraz szukam motywacji, aby je obrobić, może ten wątek i Wy mnie zmotywujecie :)
Będę go pisał w formie bloga (mój debiut, więc wybaczcie błędy :)
Dzień I
Nie można było wybrać lepszego dnia na wakacje i lot na drugi koniec globu, jak dzień, a właściwie noc z zaćmieniem księżyca. Wstaję o 4 nad ranem, a właściwie to nie wstaję, bo adrenalina robi swoje i spać się nie da. Ostatnie sprawdzenie check listy, czy wszystko zabrane, plecak na plecy i w drogę. W ciągu 4 tygodniowego urlopu spędzę 2 tygodnie w Malezji, dwa w Indonezji i gdzieś tam pomiędzy wcisnę jeszcze Singapur. Na początek trzeba się dostać na dworzec autobusowy w Krakowie, co o 4:30 nie jest takie łatwe, ale się udało. Tutaj miła niespodzianka. Kupiłem 3 miesiące wcześniej bilet na Polskiego Busa do Warszawy za całe 6 zł, w międzyczasie PB wprowadził markę PolskiBus Gold i mój autobus to właśnie autobus Gold. Na pokładzie bardzo fajne miejsce przy stoliku, darmowy poczęstunek i podróż w miłej atmosferze do stolicy.
1.
Załącznik 160557
2.
Załącznik 160556
W Warszawie byłem lekko przed 10, miałem więc sporo czasu do odlotu (15:40 lot do Paryża), więc bez pośpiechu udałem się w stronę Okęcia (albo jak kto woli Lotniska Chopina). Przejazd z dworca PB (Metro Wilanowska) na lotnisko, mimo iż stosunkowo bliski, nie jest zbyt dobrze skomunikowany, trzeba się przesiadać pomiędzy autobusami. Na lotnisku standard, w sumie zdjęć nawet nie robiłem, bo każdy pewnie był. Na lotnisku dołączył do mnie Krzysiek, mój kolega z którym razem przejechaliśmy kawałek świata. Po przejściu kontroli porobiłem trochę zdjęć stojących samolotów, po czym wszedłem na pokład naszego ptaszka Airbusa A321 linii AirFrance.
3.
Załącznik 160552
4.
Załącznik 1605585.
Załącznik 160554
Niestety trafiło mi się miejsce nie przy oknie, więc o widokach na stolicę tym razem mogłem zapomnieć. Lot na CDG przebiegł szybko i sprawnie, bez większych opóźnień, stąd też miałem ponad 2 godziny na zmianę terminala z F na E. Lotnisko CDG jest olbrzymie, pomiędzy terminalami jeździ kolejka, my jednak szliśmy pieszo. Przejście zajęło około 30 minut, w tym kontrola paszportowa, opuszczamy Unię Europejską. O 19:55 mamy kolejny lot trochę dłuższy. Tym razem na pokładzie B777-200 czeka nas 12h 20m lotu do Kulala Lumpur, stolicy Malezji. Boarding przebiegł sprawnie, ale były jakieś inne problemy i przepadł nam nasz startowy slot, kolejny za pół godziny...
6. W oczekiwaniu na lot
Załącznik 160548
7. Lotnisko CDG
Załącznik 160553
8. Przez najbliższe 12h jestem skazany na towarzystwo tych ludzi
Załącznik 160555
9. Ptak numer 2, B777-200
Załącznik 160550
10. A to inny ptaszek, B777-300
Załącznik 160551
11. No i w końcu start
Załącznik 160549
No cóż opóźnienie i wizja stresu, bo w KL przesiadka na AirAsię na wyspę Penang na północy Malezji, a zapasu tylko 2h 30m, w tym trzeba zmienić lotnisko, przejść odprawę i odebrać bagaże... ale to dopiero za 13h. Start przy zachodzącym słońcu i momentalnie zapadła noc, także o widokach zza okna można było pomarzyć. Gdzieś nad Rumunią podano obiad, a potem wyłączono światła i "poszedłem" spać... No i tak przebiegł pierwszy dzień urlopu.